Nasze projekty
fot. Levan Ramishvili / Flickr

Dziś rozpoczyna się Nowenna za wstawiennictwem św. Jana Pawła II

"Boże w Trójcy Przenajświętszej , dziękujemy Ci za to, że dałeś Kościołowi Papieża świętego Jana Pawła II, w którym zajaśniała Twoja ojcowska dobroć, chwała krzyża Chrystusa i piękno Ducha miłości". Dziś rozpoczynamy nowennę za wstawiennictwem św. Jana Pawła II. Dołączysz do wspólnej modlitwy?

Reklama

W tej nowennie będziemy odczytywać słowa świętego Jana Pawła II. Rozważajmy to, co odnosi się do naszego życia, modląc się w intencjach, bliźnich i całego świata.

Modlitwa codzienna nowenny błagalnej o łaski za wstawiennictwem
św. Jana Pawła II

Boże w Trójcy Przenajświętszej , dziękujemy Ci za to, że dałeś Kościołowi Papieża świętego Jana Pawła II, w którym zajaśniała Twoja ojcowska dobroć, chwała krzyża Chrystusa i piękno Ducha miłości.

On, zawierzając całkowicie Twojemu miłosierdziu i matczynemu wstawiennictwu Maryi, ukazał nam żywy obraz Jezusa Dobrego Pasterza, wskazując świętość, która jest miarą życia chrześcijańskiego, jako drogę dla osiągnięcia wiecznego zjednoczenia z Tobą.

Reklama
Reklama

 Udziel nam, za Jego przyczyną, zgodnie z Twoją wolą tej łaski, o którą prosimy z wiarą i nadzieją.

Amen.

DZIEŃ PIERWSZY
Dziękczynienie za Chrzest Święty

Kiedy patrzę wstecz, widzę, jak droga mojego życia, poprzez środowisko, poprzez parafię, poprzez moją rodzinę, prowadzi mnie do jednego miejsca: do chrzcielnicy w wadowickim kościele parafialnym. Przy tej chrzcielnicy zostałem przyjęty do łaski Bożego synostwa i do wiary Odkupiciela mojego, do wspólnoty Kościoła. Rodzice, dając mi imię, chcieli powierzyć mnie opiece św. Karola Boromeusza.

Reklama
Reklama

Te wszystkie dni łączą się i myślę, że ich korzeń najgłębiej tkwi w tym pierwszym, to znaczy w dniu Chrztu Świętego; wszystko z tej łaski, z tego sakramentu, w naszym życiu wynika. Chrzest jest powtórnym narodzeniem, narodzeniem z wysoka, niemniej prawdziwym i realnym niż narodziny do życia ziemskiego. Przy chrzcie, wedle słów św. Pawła, zostajemy zanurzeni w śmierci Chrystusa, aby w ten sposób otrzymać udział w Jego zmartwychwstaniu. (…) Święty, którego imię otrzymujemy, ma każdemu z nas stale uświadamiać owo Boże synostwo, jakie stało się naszym udziałem.

W samym Sakramencie Chrztu zawiera się początek całego powołania chrześcijańskiego. Parafia  wadowicka, która mnie zrodziła przez chrzest do życia Bożego, położyła temu mocne podwaliny.

Dziękujemy za dar Chrztu Świętego,
prosząc o łaskę dobrego życia

Reklama

Ojcze nasz…, Zdrowaś…, Chwała Ojcu…
Św. Janie Pawle II, módl się z nami.

DZIEŃ DRUGI
Domowe seminarium

Moje przygotowanie seminaryjne do kapłaństwa zostało poniekąd uprzedzone. W jakimś sensie przyczynili się do tego moi Rodzice w domu rodzinnym, a zwłaszcza mój Ojciec. mogłem na co dzień obserwować jego życie, które było życiem surowym. Z zawodu był wojskowym, a kiedy owdowiał, stało się ono jeszcze bardziej życiem ciągłej modlitwy.

Nieraz zdarzało mi się budzić w nocy i wtedy zastawałem mojego Ojca na kolanach, tak jak na kolanach widywałem go zawsze w kościele parafialnym. Nigdy nie mówiliśmy z sobą o powołaniu kapłańskim, ale ten przykład mojego Ojca był jakimś pierwszym domowym seminarium.

Myślą i sercem wracam też do moich rówieśników, kolegów i koleżanek, zarówno z lat szkoły podstawowej, jak – może bardziej – z lat szkoły średniej, bo te trwały dłużej.

Mam osobisty dług wdzięczności wobec polskiej szkoły, wobec nauczycieli i wychowawców, których pamiętam do dzisiaj i modlę się za nich codziennie. To, co otrzymałem w latach szkolnych, do dzisiaj owocuje w moim życiu.

Módlmy się w intencji dobrego wychowania w domach,
w szkole, w naszym społeczeństwie

Ojcze nasz…, Zdrowaś…, Chwała Ojcu…
Św. Janie Pawle II, módl się z nami.

DZIEŃ TRZECI
Godność pracy ludzkiej

Fabryka sody „Solvay” stała się dla mnie, na pewnym etapie, prawdziwym seminarium duchownym, choć zakonspirowanym. Pracowałem w kamieniołomie od września 1940 roku, a w rok później przeszedłem do oczyszczalni wody.

Spotkałem się na co dzień z ludźmi ciężkiej pracy, poznałem ich środowisko, ich rodziny, ich zainteresowania, ich ludzką wartość i godność. Osobiście doznałem od nich wiele życzliwości. Wiedzieli, że jestem studentem i wiedzieli, że jeżeli tylko na to okoliczności pozwolą, wrócę do studiów. Nigdy jednak nie doznałem z tego powodu jakiejś nieżyczliwości. Zaprzyjaźniłem się z wielu robotnikami. Miałem także sposobność przekonania się o tym, ile drzemie w nich zainteresowań religijnych i życiowej mądrości.

Za każdym razem, gdy spotykam robotników fizycznych, nie mogę powstrzymać się od zwierzenia, że wielką łaską, które doznałem w życiu, była prawie czteroletnia praca w kamieniołomach i w fabryce.

Od tamtego czasu tajemnica człowieka weszła w pole moich refleksji i poczułem się nieodparcie zobowiązany do tego, żeby bronić godności każdego człowieka.

Prośmy o dar godnej pracy,
szczególnie dla bezrobotnych

Ojcze nasz…, Zdrowaś…, Chwała Ojcu…
Św. Janie Pawle II, módl się z nami.

DZIEŃ CZWARTY
Moc w słabości się doskonali

Czyż Chrystus nie mówił o ziarnie, które wpadłszy w ziemię, obumiera, a żeby przynieść owoc?

Czyż nie mówił: „Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je”? (Mt 16, 25)

Bóg pozwolił mi doświadczyć cierpienia w ciągu minionych miesięcy po zamachu; pozwolił mi doświadczyć zagrożenia życia. Pozwolił mi równocześnie jasno i dogłębnie zrozumieć, że jest to szczególna Jego łaska dla mnie samego jako człowieka, a równocześnie – z uwagi na posługę, którą sprawuję jako biskup Rzymu i następca św. Piotra – łaska dla Kościoła. Chrystus dał mi tę łaskę, że mogłem cierpieniem, zagrożeniem własnego życia i zdrowia dać świadectwo Jego prawdzie i Jego miłości. To właśnie poczytuję sobie za szczególną łaskę – i za to składam szczególne dziękczynienie Duchowi Świętemu…

Ja także jestem tutaj pielgrzymem. (…) I ja także czuję głęboko moją ludzką słabość – i dlatego z ufnością powtarzam słowa Apostoła św. Pawła: „Moc bowiem w słabości się doskonali”/ I dlatego też z wielką wdzięcznością dla Ducha Świętego myślę o tej słabości, jakiej pozwolił mi doświadczyć.

Prośmy w intencji cierpiących, aby nie
tracili wiary i ufności w pomoc Bożą

Ojcze nasz…, Zdrowaś…, Chwała Ojcu…
Św. Janie Pawle II, módl się z nami.

DZIEŃ PIĄTY
Rodzina jest najważniejsza

Rodzina jest drogą pierwszą i z wielu względów najważniejszą. Jest drogą powszechną, pozostając za każdym razem drogą szczególną, jedyną i niepowtarzalną, tak jak niepowtarzalny jest każdy człowiek.

Rodzina jest tą drogą, od której nie może on się odłączyć. Wszak normalnie każdy z nas w rodzinie przychodzi na świat, można więc powiedzieć, że rodzinie zawdzięczam sam fakt bycia człowiekiem. A jeśli w tym przyjściu na świat oraz we wchodzeniu w świat człowiekowi brakuje rodziny, to jest to zawsze wyłom i brak nad wyraz niepokojący i bolesny, który potem ciąży nad całym życiem. Wiemy, że rodzina jest pierwszą i podstawową ludzką wspólnotą. Jest środowiskiem życia i środowiskiem miłości. życie całych społeczeństw, narodów, państw, Kościoła zależy od tego, czy rodzina pośród nich prawdziwym środowiskiem życia i środowiskiem miłości.

Rodzina współczesna – tak jak zawsze – poszukuje „pięknej miłości”. Cywilizacja miłości oznacza radość – radość między innymi z tego, że się „człowiek rodzi na świat”. A więć radość także i z tego, że małżonkowie stają się rodzicami.

Módlmy się o łaski dla naszych
małżeństw, rodzin i dzieci

Ojcze nasz…, Zdrowaś…, Chwała Ojcu…
Św. Janie Pawle II, módl się z nami.

DZIEŃ SZÓSTY
Ewangeliczne życie

Moralność chrześcijańska jest wymagająca. Owszem, stawia wymagania, które człowiek nieraz uczciwie musi uznać za „przekraczające” jego poziom. Cóż powiedzieć o takim zdaniu: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą” (Łk 6, 27). Albo: „ Jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi” (Mt 5, 39).

Człowiek musi sobie wobec takich wymagań uczciwie powiedzieć: „Przekraczają moje możliwości” – ale odpowiedzieć tak to nie znaczy jeszcze powiedzieć, że one krępują. Ewangelia z pewnością jest wymagająca. Wiadomo, że Chrystus nigdy nie łudził swoich uczniów i słuchaczy co do tego. Pamiętajmy o tym, że Chrystus nigdy swoim Apostołom i uczniom nie mówił, że będą mieli lekkie życie. Można powiedzieć nawet, że ich w pewnym sensie odstraszał… Chrystus mówił rzeczy bardzo twarde, proste i jasne.

Jeżeli ten sam Chrystus mówi: „Nie lękajcie się!”, to ujawnia, że wymagania te nie są ponad miarę możliwości człowieka.

Wiara w moc Ducha Świętego może przyczynić się do zwycięstwa człowieka.

Módlmy się o ewangeliczne życie
dla nas i umiejętność pokonywania
codziennych trudności

Ojcze nasz…, Zdrowaś…, Chwała Ojcu…
Św. Janie Pawle II, módl się z nami.

DZIEŃ SIÓDMY
Sprawiedliwość i przebaczenie

Filarami prawdziwego pokoju są sprawiedliwość i ten szczególny rodzaj miłości, jakim jest przebaczenie. Przebaczenie jest przeciwieństwem żywienia urazy, pragnienia zemsty, ale nie sprawiedliwości. Prawdziwy pokój jest w rzeczywistości „dziełem sprawiedliwości” (Iż 32, 17).

Przyjęcie i ofiarowanie przebaczenia umożliwia nadanie nowej jakości relacjom między ludźmi, przerywa spiralę nienawiści i zemsty, kruszy kajdany zła, krępujące serca przeciwników. Dla krajów dążących do pojednania i dla wszystkich, którzy pragną pokojowego współistnienia ludzi i narodów, nie ma innej drogi niż przebaczenie – przyjęte i darowane.

 Jakież bogactwo zbawiennych pouczeń znajdujemy w słowach Chrystusa: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych!” (Mt 5, 44-45).

Miłość do tych, którzy nas skrzywdzili rozbroi przeciwnika i może przemienić nawet pole bitwy w miejsce solidarnej współpracy.

Módlmy się o łaskę przebaczenia win,
ale i dostrzegania własnych grzechów

Ojcze nasz…, Zdrowaś…, Chwała Ojcu…
Św. Janie Pawle II, módl się z nami.

DZIEŃ ÓSMY
Zbliżamy się ku śmierci

Śmierć jest doprawdy wielką tajemnicą. Wydarzeniem, które należy otoczyć miłością i szacunkiem. Od samych narodzin zbliżamy się ku śmierci, ale w wieku podeszłym jesteśmy z roku na rok coraz bardziej świadomi jej bliskości – jeżeli tylko siłą nie usuwamy od siebie takich myśli i uczuć. Stwórca tak sprawił, że starość niemal w naturalny sposób oswaja człowieka ze śmiercią.

Wielka szkoła życia i umierania przyprowadzi nas także do czyjegoś grobu, każe nam stać przy niejednym łożu śmiertelnym, zanim my sami będziemy tymi, wokół których – dałby Bóg – inni zgromadzą się, żeby się modlić.

Staję więc w duchu przy grobach moich Rodziców, rodzeństwa, krewnych, przyjaciół, znajomych, rodaków. Zstępuję – jak przez wiele lat to czyniłem w katedrze wawelskiej – do podziemi, które kryją prochy królów narodu, jego wodzów, wieszczów.

I w duchu ogarniam wszystkie na mojej ziemi ojczystej cmentarze, pobojowiska, pola śmierci, które kryją prochy poległych… i wszystkich zmarłych. Błagam dla nich o wieczny odpoczynek…

Prośmy o łaskę dobrego przygotowania
się do przejścia do Domu Ojca.
Módlmy się także za naszych zmarłych

Ojcze nasz…, Zdrowaś…, Chwała Ojcu…
Wieczny odpoczynek…
Św. Janie Pawle II, módl się z nami.

DZIEŃ DZIEWIĄTY
Maryja w naszym życiu

Prymas kard. August Hlond umierając w 1948 r. powiedział znamienne słowa: „Zwycięstwo, jeśli przyjdzie, przyjdzie ono przez Maryję”. Na przestrzeni kilkudziesięciu lat mojego posługiwania pasterskiego w Polsce byłem świadkiem, w jaki sposób te słowa urzeczywistniały się.

Wchodząc w sprawy Kościoła powszechnego, wraz z wyborem na papieża, przynosiłem z sobą to przeświadczenie, że również w tym uniwersalnym wymiarze zwycięstwo, jeśli przyjdzie, będzie odniesione przez Maryję (…). Muszę dodać, że to moje osobiste i jak najbardziej wewnętrzne odniesienie do Matki Chrystusa płynęło od młodości w szerokim łożysku pobożności maryjnej, która w Polsce ma szczególną historię. To wystarczająco tłumaczy maryjną pobożność obecnego papieża, a nade wszystko postawę całkowitego zawierzenia Maryi – Totus Tuss.

Maryja jest z nami. Jej sanktuaria rozrzucone po całym ziemskim globie świadczą o Jej prawdziwej obecności, która stara się zapobiec wszelkiemu złu, jakie grozi nie tylko jednostkom i rodzinom, ale całym narodom.

Niezliczone pokolenia pielgrzymowały do wielkich i małych sanktuariów – znajdowały tam łaskę i pocieszenie, światło wiary i siłę nawrócenia, schronienie od przeciwności losu i kryzysów duszy.

Oddajemy Niepokalanej wszystkie nasze
codzienne i ważne sprawy

Pod Twoją obronę…
Św. Janie Pawle II, módl się z nami.

źródło: rodzinyjanapawla2.pl

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę