Nasze projekty
fot. Angie Menes / Cathopic

55 imion Maryi

Wszystkie te imiona, tytuły, znaleźć można w bodajże najpopularniejszej litanii Kościoła - Litanii Loretańskiej. To czułe słówka i szepty, którymi wyraża się miłość do Maryi i opowiada o jej niezwykłości.

Reklama

Fragment książki „Miriam” o. Adama Szustaka

W Kościele w ostatnich latach tradycyjna pobożność ludowa odchodzi do lamusa. I choć sam jestem przekonany, że część tej religijności rzeczywiście warto porzucić, bo jest przeżytkiem, który współczesnemu człowiekowi nie pomaga zbliżyć się do Boga, to inaczej ma się sprawa z Litanią loretańską. Dlaczego? Ponieważ ta modlitwa jest nie tyle wołaniem do Maryi i sposobem poznawania jej życia, co szkołą budowania relacji z Jezusem przez bliskość z Maryją. W związku z tym Litania loretańska nie straciła na aktualności i dalej może ożywiać naszą wiarę.

Jedna z najstarszych modlitw Kościoła

Co ciekawe, Litania loretańska to jedna z najstarszych modlitw Kościoła. Gdyby szukać jej początków, okazuje się, że najprawdopodobniej pochodzi ona z pierwszych wieków chrześcijaństwa, ponieważ w starożytnych źródłach można odnaleźć różne litanijne wezwania do Maryi. Potem, gdy powstawała Litania do Wszystkich Świętych, umieszczono w niej kilka wezwań do Najświętszej Maryi Panny. Można więc powiedzieć, że w tej modlitwie do wszystkich świętych znajdujemy zalążek Litanii loretańskiej, której obecna wersja złożona z kilkudziesięciu wezwań ukształtowała się dopiero w XVI wieku.

Reklama
Reklama

Oczywiście na przestrzeni lat były dodawane różne wezwania, czego dowodem jest na przykład dekret watykańskiej Kongregacji do spraw Kultu Bożego i Sakramentów z czerwca 2020 roku, w którym oficjalnie zostały dołączone do litanii trzy tytuły Maryi: Mater misericordiae (Matko miłosierdzia), Mater spei (Matko nadziei) i Solacium igrantium (Pociecho migrantów). Jak widać, ta modlitwa kształtowała się przez kilkanaście wieków i nadal dodawane są do niej kolejne wezwania.

ZOBACZ TEŻ: Nowe wezwanie w Litanii Loretańskiej

Błaganie o pomoc

Zanim zaczniemy przyglądać się poszczególnym wezwaniom z Litanii loretańskiej, warto jeszcze zapytać, czym w ogóle jest litania. Samo słowo „litania” oznacza błaganie, wołanie, krzyk, czyli w różny sposób zintensyfikowaną prośbę o pomoc. Czy zaś jest na ziemi człowiek, który nie potrzebuje pomocy? Czy w różnych sytuacjach życia nie mamy czasem ochoty nieustannie wołać do Boga: „Panie, pomóż mi!”? Takim wołaniem jest właśnie litania, nie jednorazową prośbą, ale intensywnym, powtarzającym się wołaniem, wręcz jękiem: „Przyjdź! Pomóż! Ratuj!”. I choć wielu wydaje się, że odmawianie litanii trąci myszką, to ten typ modlitwy jest niemalże wprost przekładaniem na życie słów Jezusa: Proście, a będzie wam dane (Mt 7,7).

Reklama
Reklama

Litania loretańska jest też niezwykłą modlitwą, dlatego że w dużej mierze została skonstruowana na Piśmie Świętym. Wielu chrześcijan postuluje dziś powrót do modlitwy słowem Bożym (i słusznie!), litania do Maryi jest właśnie jednym ze sposobów odkrywania Biblii. Wiele z wezwań Litanii loretańskiej to cytaty ze Starego (w większości) i Nowego Testamentu, a w związku z tym, że ta modlitwa jest tak silnie zakorzeniona w słowie Bożym, nie da się jej zrozumieć, jeżeli nie zna się Pisma Świętego. Wracać do Biblii i modlić się jej tekstami możemy więc poprzez świadomą modlitwę litanią do Maryi.

Czułe słówka

Litanijne powtarzanie różnych tytułów Maryi wcale nie jest – jak niektórzy złośliwie twierdzą – bezmyślnym klepaniem. Mam wrażenie, że tak o różańcu i litaniach mogą myśleć tylko ci, którzy nigdy nie kochali lub nie byli tak kimś zauroczeni, że świata poza nim nie widzieli. Dlaczego?

Wystarczy przyjrzeć się chwilę zakochanym, którzy by wyrazić czułość wobec siebie wymyślają różne imiona i określenia. Stąd wzięły się te wszelkiego rodzaju „skarbeczki”, „słoneczka”, „aniołki”, „diamenciki”, „myszki”, „misiaczki” i wiele innych. Każda para ma z pewnością swoje ulubione zwroty, którymi się do siebie odnosi, jednocześnie opisując, jak drodzy są sobie nawzajem i co do siebie czują. Tym samym jest litania.

Reklama

Litania loretańska to czułe słówka i szepty, którymi wyraża się miłość do Maryi i opowiada o jej niezwykłości. Litania loretańska ma więc w sobie coś ze spotkania chłopaka i dziewczyny, gdy ten siedzi przed ukochaną i mówi: „Grażko kochana, Grażko ulubiona, Grażko piękna, moje słoneczko, mój kwiatuszku, mój skarbie”.

Różne sposoby miłości

Poszczególne wezwania tej modlitwy to wypowiadane na różne sposoby wyznanie miłości. Co więcej, takie ciągłe powtarzanie swoich imion – jak o tym czasami mówią małżonkowie – towarzyszy często też tej najintymniejszej chwili między ludźmi, gdy się spotykają w akcie małżeńskiej bliskości. Modlitwa litanią może zatem być wyrazem czegoś bardzo intymnego i czułego, bo jest jak gdyby ciągłym opowiadaniem, jak nam dobrze w czyjejś obecności.

Może warto nauczyć się tej litanii na pamięć, sam kiedyś się jej nauczyłem i do dziś odmawiam ją codziennie po skończeniu różańca.

A może w ogóle warto stworzyć swoją osobistą litanię do Maryi? Pozwólmy sobie na własny język w rozmowie z nią, bo Miriam jest najbardziej wyjątkową kobietą na świecie, dla której warto stracić głowę, czas i serce.

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę