video-jav.net

Najlepszy kurs przedmałżeński. Za free

Choćbym mówił językami ludzi i aniołów, a nie miał niczego pożyczonego i niebieskiego, moje małżeństwo się nie uda…

Weronika Kostrzewa
Weronika
Kostrzewa
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Czym jedziecie do ślubu? Jaki macie wystrój kościoła? Co na pierwszy taniec? Będzie wiejski kącik? Gdybyśmy mieli gwarancję, że małżeństwo które zawrzemy, przeżyje w szczęściu tyle lat, ile razy przyszło odpowiadać nam na te pytania – sukces byłby gwarantowany, a liczba rozstań zerowa. Niestety. Od tego „czym pojedziemy do ślubu”, znacznie ważniejsze jest to, jak będzie wyglądać dalsza podróż. W którą stronę jedziemy? Kto siądzie za kółkiem? Czy będziemy się zmieniać? Co z kolejnymi pasażerami? Sprawa jest o tyle ważna, że składu załogi nie da się zmienić.

W kolorowych magazynach dla nastolatek można znaleźć „quizy zgodności”. Na podstawie udzielanych odpowiedzi, dowiemy się, czy nasz związek ma sens. Wchodząc w dorosłe życie lepiej jednak odłożyć kolorowe quizy i zrobić taki czarno-biały. Gdzie go znajdziemy?

Czas narzeczeństwa postanowiliśmy wykorzystać dla siebie, odkładając sprawy globalne w kąt.

Pierwsza – zła informacja – jest taka, że gotowców nie ma. Nie istnieje lista pytań i wersje odpowiedzi A, B, C i D. Na szczęście jest też druga, dobra informacja. Możemy zrobić go sami. W naszym przypadku było o tyle łatwiej, że trafiliśmy na świetnie przygotowany kurs przedmałżeński. Nie chodzi jednak tylko o cotygodniowe spotkania, a o „zadania domowe”. To nasze odrabianie lekcji, to były jedne z ważniejszych rozmów jakie prowadziliśmy przed ślubem. Jak powinien wyglądać świat, co zrobić by zwyciężyło dobro, kiedy będzie czas na podbój kosmosu i czy sztuczna inteligencja zatriumfuje – losy świata mieliśmy omówione po pierwszych kilku randkach. Czas narzeczeństwa postanowiliśmy wykorzystać dla siebie, odkładając sprawy globalne w kąt.

 

Na początek piramida

Dla każdego z nas oczywiste jest, że taka hierarchia wartości jaką wyznaje, jest tą słuszną i jedyną. W końcu tworzyliśmy ją przez tyle lat. Bóg, nasza druga połowa, rodzina, przyjaciele, praca, dalsi znajomi, nasze pasje – wszystko to ma swoje miejsce. Skoro kogoś pokochaliśmy, tak świetnie się z nim dogadujemy, spędzamy razem tyle czasu, to logicznym jest, że jego piramida wartości, jest kopią naszej. A pytaliśmy o to? Czy ustaliliśmy naszą wspólną hierarchię wartości, bo na dwie miejsca nie będzie. Jeśli dobrze wejdziemy w struktury tej budowli uda nam się ustalić kim dla nas jest Bóg, co znaczy że w niego wierzymy, czy aby na pewno to samo rozumiemy pod hasłem „nierozerwalność”. Będzie też czas na rozmowę o odcinaniu pępowiny i granicach ingerencji rodziców nasze małżeńskie życie. A także na to co wielu bawi, czyli ile dzieci chcemy mieć. Oczywiście słyszałam, że Boga można rozśmieszyć mówiąc o swoich planach, ale słyszałam też, że ziemia jest płaska. Dowodów na jedno i drugie wciąż brak.

 

Co pakujemy do walizek, a co zostaje

Przyjrzyjmy się wspólnie domom, z których wyszliśmy i ustalmy (wspólnie!), co pakujemy do naszej walizki.

Od czasu sakramentalnego „tak”, to ja w naszej rodzinie odpowiadam za pakowanie walizek. Mój mąż czasem już w podróży dla pewności zapyta „a wzięłaś mi …”. Dobrze nam się tak funkcjonuje. Jednak do tej życiowej podróży warto pakować się razem.

Gdy jesteśmy dziećmi wydaje nam się, że cały świat wygląda tak jak u nas w domu. Każdy tata i każda mama są tacy sami. Z czasem odkrywamy różnorodność zachowań, przyzwyczajeń, stylów życia. Warto zastanowić się, co z naszego rodzinnego domu, zwyczajów, tradycji zabieramy na naszą drogę życia. Liście „do wzięcia” powinna towarzyszyć także ta, która wskaże, co na pewno nie powinno znaleźć się na pokładzie. Ktoś weźmie szacunek rodziców do siebie, a zostawi traktowanie dzieci jak niepoważnych istot. Ustalmy, czy tradycja że w domu mężczyźni i kobiety funkcjonują niczym dwa światy jest warta do zabrania. Przykłady można mnożyć. Przyjrzyjmy się wspólnie domom, z których wyszliśmy i ustalmy (wspólnie!), co pakujemy do naszej walizki.

 

 

Twoja mapa

„Chcę cię widzieć, chcę cię widzieć”..” na kilka tygodni przed ślubem nuciliśmy przebój Tomka Kamińskiego, to był nasz pierwszy taniec. A wśród „zadań domowych” polecenie, by powiedzieć sobie w pełnej szczerości, co naprawdę widzę patrząc na Ciebie. Ale przecież miłość jest ślepa! – zakrzykną niektórzy. Ślepe może jest pierwsze oczarowanie. Miłość widzi dobrze. A zbyt dobrze i krytycznie patrzy rutyna. Przynajmniej ja tak to widzę, ale wróćmy do obrazu ukochanej osoby. Do tego zadania domowego potrzeba pracy w samotności. Tworzymy mapę drugiej osoby. Spisujemy jej wszystkie zalety i wady, mocne i słabe strony, co ją hamuje i ogranicza. Szukamy tego, w czym jest świetna i tego co powinna zmienić. A na końcu spisujemy jej źródła siły, czyli skąd – naszym zdaniem – bierze moc i energię do działania. Na koniec patrząc sobie w oczy – wino i świece są mile widziane – przekazujemy naszej drugiej połowie ten portret. Ważne, by tworząc go nie myśleć o tym jak na nią wpłyniemy, co osiągniemy, co zmienimy jeśli „narysujemy ją” uwydatniając te wady lub te zalety. Postawcie na szczerość… i delikatność!

 

Człowiek nie wystarczy

Dotrzymać słów przysięgi, a nie tylko wytrzymać ze sobą przez lata, to nie jest prosta sprawa. Świat wymyślił więc mnóstwo powodów, dla których małżeństwa się rozpadają. Ktoś nie miał niczego pożyczonego, ktoś założył perły, inny złą nogą postawił pierwszy krok w kościele. Zostawmy socjologom i psychologom badanie fenomenu zabobonów i sami też je zostawmy. Hymn o miłości św. Pawła, tak często czytany i cytowany, pokazuje nam dobitnie, że ze swoimi wadami i słabościami, nie jesteśmy zdolni do prawdziwej miłości. Dlatego też nową drogę życia zaczynajmy we troje, a nigdy we dwoje.

To, co po ludzku niemożliwe, z Bogiem staje się realne. Obecność Boga w naszym małżeństwie będzie kluczowa dla naszej relacji mąż-żona

To, co po ludzku niemożliwe, z Bogiem staje się realne. Obecność Boga w naszym małżeństwie będzie kluczowa dla naszej relacji mąż-żona. Warto jednak pamiętać, że Bóg działa także przez ludzi i że cały poczet świętych też mamy po swojej stronie. Dlaczego więc nie skorzystać? My przed ślubem wybraliśmy patrona naszego małżeństwa, choć tu raczej powinna pojawić się liczba mnoga, bo u nas stanęło na Świętej Rodzinie. Stworzyliśmy też listę osób, do których zadzwonimy by prosić o pomoc, gdy w naszym małżeństwie będzie bardzo źle. Są to ludzie, którym oboje ufamy i które rozumieją czym jest nierozerwalność małżeństwa. A czytając wspomniany Hymn o miłości, warto w miejsce miłości podstawić swoje imię. To ćwiczenie pokazuje, że naprawdę potrzebujemy wsparcia z Góry, by prawdziwe kochać.

Weronika Kostrzewa

Weronika Kostrzewa

Zobacz inne artykuły tego autora >
Weronika Kostrzewa
Weronika
Kostrzewa
zobacz artykuly tego autora >

10 najlepszych prezentów dla wierzących nowożeńców

Jeśli nie chcesz ofiarować kolejnej ikony ze Świętą Rodziną, a wypchana pieniędzmi koperta wydaje ci się zbyt bezosobowa – ta lista może zainspirować.

Anna Druś
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Na pewno przyda się relacja. Dobrze znać Młodych, ich gust i sytuację życiową, aby adekwatnie odpowiedzieć ślubnym podarunkiem na ich potrzeby. Gdy jednak młodzi mają już komplet naczyń, pościel i ręczniki, a planują być chrześcijańską rodziną zawsze znajdzie się coś, co można dla nich wymyślić.

1. Msze na miesięcznice, Msze na rocznice
Ten ciekawy prezent niematerialny na pewno będzie miał duże znaczenie dla wierzących małżonków. Mogą go sprezentować na przykład świadkowie, zamawiając u wybranego kapłana lub w wybranym kościele określoną liczbę Mszy św. w intencji danej pary małżonków, na przykład „obstawiając” w ten sposób wszystkie pierwsze miesięcznice lub kilka-kilkanaście określonych rocznic ślubu. Potwierdzenie zamówienia tych intencji mszalnych może mieć elegancką formę, zależną od kreatywności obdarowującego.

 

2. Rytułał Rodzinny
Bardzo przydatna księga z modlitwami, opisami znaczeń i podpowiedziami celebracji rodzinnych przeróżnych religijnych świąt, nie tylko Bożego Narodzenia czy Wielkanocy, ale również uroczystości Chrztu czy Pierwszej Komunii Dziecka, rocznicy ślubu małżonków. Znajdziemy tu również podpowiedzi, jak w rodzinie obchodzić Wielki Tydzień, jaką modlitwą pobłogosławić dziecko przed pójściem do szkoły, jak ciekawie obchodzić wspomnienia różnych świętych czy mniejsze święta kościelne. Księga ma elegancką formę i przypomina nieco lekcjonarz mszalny. Must have każdej katolickiej rodziny.

 

3. Kropielnica domowa
Ponieważ wierząca rodzina jest sanktuarium Pana Boga, dom tej rodziny jest jej świątynią. Piękną tradycją, która podkreśla tę intuicję jest umieszczanie przy wejściu do chrześcijańskiego domostwa kropielnicy z wodą święconą wraz z modlitwą za domowników. Do kupienia w dobrych sklepach z dewocjonaliami, także online.

 

4. Album 50 pierwszych rocznic
Wymyślona przez małżonków Białobrzeskich dla innych małżeństw znakomita pamiątka i inspiracja do świętowania rocznic udzielenia sobie sakramentu małżeństwa. Album ma miejsce na wpisy z okazji kolejnych rocznic, mobilizujące małżonków do dobrego słowa z okazji tego szczególnego dnia, do zapisania wspomnień z mijającego roku czy planów na najbliższy oraz do wklejenia pamiątkowych zdjęć. Album jest dostępny w sprzedaży online.

 

5. Zestaw przydatnych katogadżetów dla zakochanych
Niektóre są większe, jak ręczniki, poduszki, plakaty czy materace, inne mniejsze. Wszystkie łączy boska kreatywność, której nie brakuje właścicielom przeróżnych sklepów z kato-gadżetami. Są koszulki z napisem „Mężoholiczka” czy „Żonoholik”; są kubki z hasłem „Jestem mężem, mam Walentynki codziennie”; poduszki z definicją miłości lub cytatem z „Pieśni nad Pieśniami”; ręczniki, magnesy na lodówkę, podwójne słuchawki dla zakochanych albo podwójne hamaki. Oferta katolickich sklepów z różnymi gadżetami jest naprawdę duża i inspirująca.

 

6. Biblijne karty „Make love” do sypialni
Wprawdzie pasują do poprzedniego punktu naszej inspirującej listy, ale warto je wyróżnić, bowiem mocno różnią się od innych kato-gadżetów. Designerzy od Dayenu wpadli na pomysł kart dla małżonków z cytatami dotyczącymi 12 wybranych par biblijnych. Według twórców cytaty z ich historii, opisane na kartach Pisma Świętego pomogą „zachęcić do miłowania słowem i czynem”. „W tej grze to Wy ustalacie zasady! Losujcie, tasujcie, zostawiajcie sobie karty na łóżku, lodówce czy stole. Niech staną się Waszym wołaniem o miłość. Waszą modlitwą! Cel gry jest jeden: rozpalić na nowo miłość!” – czytamy w opisie tego niezwykłego produktu.

 

7. Krzyż na ścianę
Ponieważ bardzo popularnym pomysłem dla katolickich małżonków są różnego rodzaju ikony – najczęściej ze Świętą Rodziną – można zadbać, po uprzednim sprawdzeniu czy jest taka potrzeba, o ładny krzyż dla nich do powieszenia na ścianę. Warto znać gust pary młodej, bo może spodobać im się prosty krzyż, albo bardziej ludowy czy tradycyjny krucyfiks.

 

8. Konferencje małżeńskie o. Adama Szustaka
„Akrobatyka małżeńska”, „Pachnidła” – tych popularnych konferencji o. Adama Szustaka OP być może wszystkim nie trzeba przedstawiać, ale nadal pozostają „must have” dla wszystkich narzeczonych i młodych małżonków. Są znakomitym uzupełnieniem przygotowania do Sakramentu Małżeństwa. Można kupić je w formie audiobooka albo wejściówki na najnowsze odsłony tej serii konferencji, bowiem o. Szustak nieustannie wygłasza rekolekcje dla narzeczonych i małżonków. Terminy i miejsca najnowszych “Pachnideł na żywo” podawane są we vlogach o. Adama oraz w kalendarium na stronie Langusta na Palmie.

 

9. Błogosławieństwo papieża w formie oficjalnego dyplomu
Być może nie wszyscy wiedzą, ale funkcjonuje w Watykanie specjalne biuro zajmujące się wydawaniem osobistych błogosławieństw papieża dla wiernych z okazji różnych ważnych wydarzeń w ich życiu, np. przyjęcia Chrztu, zawarcia małżeństwa czy złożenia ślubów zakonnych. Jest to rodzaj przywileju duchowego, potwierdzonego oficjalnym dyplomem i mogą je otrzymać wyłącznie praktykujący katolicy. Błogosławieństwo zamawia się w watykańskim Urzędzie Dobroczynności Apostolskiej (Elemosineria Apostolica) działającym na tyłach watykańskiej parafii Santa Anna (tuż obok bramy św. Anny czyli Via di Porta Angelica). Urząd otwarty jest od poniedziałku do soboty w godz. 9-13. Ci, którzy nie mogą osobiście wybrać się w tej sprawie do Rzymu, ani nie mają nikogo mieszkającego w tym mieście, mogą zamówić ten dokument listownie (wyłącznie tradycyjną pocztą!) pisząc na adres Ufficio pergamene della Elemosineria Apostolica – 00120 – Città del Vaticano. Formularz prośby o błogosławieństwo znajduje się >>tutaj. Zamówienie wiąże się z opłatą za pergamin i ewentualną wysyłkę. Samo błogosławieństwo jest zawsze bezpłatne!

 

10. Piękny plakat do domu z modlitwą małżeńską
Wyobraźcie sobie olbrzymi, oprawiony w ramę lub antyramę plakat z pięknie wydrukowaną treścią jednej z modlitw małżonków lub domowników. Takie produkty są już w sklepach online z designerskimi kato-gadżetami, ale można też wykonać je samodzielnie lub z pomocą profesjonalnej firmy.  W internecie, również na Stacji7, nie brakuje mądrych tekstów modlitw za małżonków. Taki plakat będzie nie tylko ozdobą pokoju lub przedpokoju, ale i przydatnym pomocnikiem w codziennej modlitwie wszystkich domowników.

 

Anna Druś

Anna Druś

dziennikarka i redaktor sekcji news, w Stacji7 od marca 2018. Wcześniej pracowała w "Pulsie Biznesu", "Newsweeku" i Katolickiej Agencji Informacyjnej. Z wykształcenia teolog i dziennikarz

Zobacz inne artykuły tego autora >
Anna Druś
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >