Nasze projekty
Paweł Mazur

„Ja go nie kocham, taka jest prawda”

Czyli przegląd żenujących piosenek weselnych.

Reklama

„Już mi niosą suknię z welonem, już cyganie czekają z muzyką…” – jakie to piękne, prawda? Od razu przywołuje piękne obrazy, jak to Panna Młoda idzie w cudownej sukni, konie stukają Marsz Mendelssohna i ogólnie jest jak z bajki. Ludzie tańczą, śpiewają refren i przyjemnie bujają się na parkiecie w rytm tej melodii. Może się wydawać, że ta piosenka to świetny wybór na każde wesele!

Właśnie z tego powodu w swojej pracy (a jestem DJ na weselach) często słyszę – „Pan zagra mi to Windą do nieba, co? Takie ładne to, od wujka dla Państwa Młodych”. Jako odpowiedź zawsze słyszy – „Nie, nie zagram Panu tej piosenki, może być jakaś inna? Np. Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał?” Dlaczego tak robię?

Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta i zawiera się w… tekście tej piosenki! Zaraz po refrenie następuje zwrotka, a tam… słyszymy z głośników coś takiego:

Reklama
Reklama

„Mój piękny Panie, ja go nie kocham – taka jest prawda.
Pan główną rolę gra w każdym śnie…”

I nagle wychodzi na to, że na weselu słuchamy i tańczymy do piosenki, która tak naprawdę jest szalenie smutną historią kobiety,  która została zmuszona do ślubu! Z dedykacją dla Państwa Młodych! Ktoś może powiedzieć, że to przecież nic takiego, najważniejsze żeby ludzie na weselu dobrze się bawili. Ale zastanówmy się przez chwilę – czy naprawdę chcemy na weselu, które jest z natury pozytywnym i bardzo dobrym przeżyciem, słyszeć o historii dziewczyny, która nie może iść przez życie sama więc poślubia po prostu jakiegoś faceta, którego nie kocha? Wydaje mi się, że odpowiedź jest oczywista.

„To może zagraj mi Pan ludową taką piosenkę, Wiła wianki” – kolejny przykład z życia wzięty. Na pozór prosta, ludowa piosenka opowiadająca o radosnej kobiecie plotącej wianki. Czyżby? W drugiej zwrotce do radosnej kobiety przychodzi żołnierz, a w trzeciej… no właśnie w trzeciej słyszymy coś takiego:
„Nie minęło już więcej, niż 9 miesięcy
siedzi ona nad Wisłą – płacze
Miłość ach miłość, zdradziłaś ty mnie”

Reklama
Reklama

Przykładów można by mnożyć bez końca ponieważ zarówno w polskich jak i zagranicznych piosenkach nie brakuje piosenek, które pod płaszczykiem pięknej melodii skrywają często bardzo dramatyczne, smutne czy po prostu głupie teksty. Ja zawsze wychodzę z założenia, że wesele to czas radosnego świętowania zaślubin dwojga ludzi, przeżywających najprawdopodobniej początek najszczęśliwszych dni swojego życia. My wszyscy jesteśmy zaproszeni do tego, żeby tę radość przeżywać z nimi. Czy naprawdę podczas takiego święta musimy radośnie pląsać podśpiewując przytoczone przeze mnie teksty czy chociażby „niech żyje wolność, wolność i swoboda?”

Uważam, że dużo lepszym pomysłem na świętowanie tak ważnego dnia jest dobra zabawa do piosenek, które pozostawiają i generują w nas dobre wspomnienia. Pamiętajmy o tym przy wyborze orkiestry czy DJa i wodzireja na wesele. W efekcie będziemy mogli myśleć tylko o dobrej zabawie, bo przecież świętujemy to, że ktoś kogoś „pokochał na dobre i na złe!”

Reklama
Reklama

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas na Patronite