Nasze projekty
fot. Grupa Proelio/YouTube.com

Dzieci nie są po to, aby spełniać rodzicielskie oczekiwania. Są po to, byśmy je kochali i aby były sobą

Wizja idealnej rodziny to coś, o czym marzyła Dorota wraz z mężem Michałem. Okazało się, że pojęcie "idealna rodzina" przerosło jej oczekiwania, choć początki nie były łatwe. Kiedy Dorota była w ciąży, dowiedziała sie, że jej syn ma "chromosom extra" - urodzi się z Zespołem Downa.

Reklama

Wiedziałam, że chcę urodzić Dominika, byłam pewna swojej decyzji. Ale bardzo przeżyłam to, że będzie chory, że będzie miał jakieś ograniczenia, że będzie gorzej sobie radził. Bardzo mnie to martwiło. Spodziewałam się wszystkich najgorszych wizji – mówiła Dorota.

„To była rozpacz”

Nie cieszyłam się komplenie ciążą i był to stracony tak właściwie czas – tłumaczy Dorota i dodaje, że gdyby mogła jeszcze raz przeżyć tę ciążę, cieszyłaby się każdym dniem.

To była rozpacz. Lekarz prowadzący ciążę poinformował, że mamy prawo zakończyć legalnie tę ciążę. Ładnie się to nazywa „terminacja”/ Dla nas to było oczywiste, że to zabójstwo naszego dziecka. W tamtym obowiązującym stanie prawnym byłoby to absolutnie legalne. Nie zgodziliśmy się na to i było dla nas jasne, że urodzimy i wychowamy to dziecko – dodał Michał.

Reklama
Reklama

Panie Boże, Ty nam dałeś to dziecko.

Było bardzo wiele wątpliwości i pytań, ale w tym okresie było też wiele modlitwy. Wszystko pozostawiliśmy w rękach Boga i zawierzyliśmy Mu całą sytuację. Ja szybko z tą myślą się oswoiłem i oddałem to Panu Bogu. Powiedziałem, że jeśli w naszej rodzinie urodzi się Dominik z Zespołem Downa , to my go wychowamy, bo Panie Boże, Ty nam dałeś to dziecko. Przyjęliśmy Dominika, pokochaliśmy go i nie żałujemy naszej decyzji – tłumaczy tata Dominika.

Podkreśla, że Dominik umocnił ich relacje rodzinne, a pozostałe dzieci są zakochane w swoim młodszym bracie. Kiedy dotarła do nich informacja, że syn będzie miał Zespół Downa, najbardziej obawiali się relacji rodzeństwa – jak mówią – zupełnie niepotrzebnie.

„Chromosom miłości”

Dorota i Michał przyznają, że początkowe reakcje dzieci były różne, ale po chwili wszystkie trudne emocje odeszły, a została absolutna miłość i szczęście.

Reklama
Reklama

Wiktor – nasz najstarszy syn, nazwał Dominika dzieckiem antystresowym. Jeżeli ktoś ma zły humor, ciężki dzień… przychodzi Dominik, przytula się, całuje, przybija żółwika, przychodzi z książeczką, żeby mu poczytać. To jest coś niesamowitego. Ten dodatkowy chromosom to chromosom miłości. Coś w tym musi być, bo on tej miłości w sobie ma mnóstwo – najwięcej z całej naszej rodziny. Teraz nie wyobrażam sobie naszej rodziny bez Dominika, albo naszej rodziny z Dominikiem zdrowym. On jest tak przecudny, przesłodki. On dopełnia naszą rodzinę i wnosi wiele piękna – tłumaczy Michał.

Każdy wnosi coś do świata

Dzieci nie są po to, aby spełniać nasze rodzicielskie oczekiwania, nie są po to, aby być doskonałym dzieciaczkami. Są po to, abyśmy je kochali i żeby były sobą. Każdy coś wnosi do tego świata, dlatego każde istnienie jest potrzebne – mówi mama Dominika.

Co Dorota i Michał mówią rodzicom spodziewającym się dziecka z Zespołem Downa?

Reklama

„Każda osoba z Zespołem Downa ma prawo żyć”

„Październik jest Miesiącem Budowania Świadomości o Zespole Downa. Wierzę, że nasz reportaż przyczyni się do budowy świadomości jak wygląda życie dziecka z Zespołem Downa i pomoże przełamywać lęk rodziców, którzy dowiadują się o takiej wadzie swojego dziecka.” – mówi Magdalena Korzekwa-Kaliszuk, prezes Fundacji Grupa Proelio.

„Zarazem to też rocznica wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł o niezgodności eugenicznej przesłanki aborcyjnej z Konstytucją. Dzieci z Zespołem Downa były głównymi ofiarami aborcyjnego prawa i stanowiły 40% wszystkich ofiar. Dominik także mógł zostać zabity – lekarz informował o możliwości aborcji. Żyje, ponieważ dla jego rodziców taka opcja nie wchodziła w grę. Niestety większość dzieci w podobnej sytuacji nie ma takiego szczęścia. W Polsce zabijano 65% dzieci z diagnozą zespołu Downa, w innych państwach statystyki są jeszcze bardziej przerażające. Tym, co przede wszystkim trzeba sobie uświadomić, jest to że każda osoba z Zespołem Downa ma prawo żyć.” – dodaje.

kw/Proelio/Stacja7

Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę