Dziś święto Chrystusa Najwyższego Kapłana

Dziś w liturgii obchodzimy święto Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana, które ustanowił papież Benedykt XVI . Dla wiernych świeckich jest to okazja do medytacji nad znaczeniem kapłaństwa służebnego i wspierania duchownych w trosce o prowadzenie ludzi do Chrystusa. Dla kapłanów - zachęta do medytacji nad kapłaństwem Pana Jezusa.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Dziś święto Chrystusa Najwyższego Kapłana
Dziś w liturgii obchodzimy święto Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana, które ustanowił papież Benedykt XVI . Dla wiernych świeckich jest to okazja do medytacji nad znaczeniem kapłaństwa służebnego i wspierania duchownych w trosce o prowadzenie ludzi do Chrystusa. Dla kapłanów - zachęta do medytacji nad kapłaństwem Pana Jezusa.

Papież Benedykt XVI zaproponował wprowadzenie tego święta, w odpowiedzi na postulaty zgłaszane przez różne episkopaty i zakony dla upamiętnienia Roku Kapłańskiego, który był obchodzony od 19 czerwca 2009 r. do 11 czerwca 2010 r.

– Biskupi chcieli, aby święto, wprowadzone w ostatnich dniach pontyfikatu papieża Benedykta XVI i będące dla Kościoła w Polsce niejako jego testamentem duchowym, przyczyniało się do pogłębiania świętości życia duchowieństwa i stało się inspiracją do modlitwy o nowe, święte i liczne powołania do służby kapłańskiej – wyjaśniał ks. infułat Jan Sołowianiuk, wikariusz biskupi w diecezji łomżyńskiej. Na obchody tego święta Ojciec Święty wyznaczył czwartek po niedzieli Zesłania Ducha Świętego, czyli tydzień przed uroczystością Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, zwaną Bożym Ciałem. Nowością była propozycja, żeby to święto było fakultatywne, i by same episkopaty zdecydowały, czy takie święto jest w danym kraju potrzebne, czy też nie widzą potrzeby wprowadzenia go do kalendarza i chcą pozostać przy dotychczasowej liczbie dni chrystologicznych. W Polsce biskupi ustanowili to święto dla diecezji polskich.W przypadające jutro święto wierni nie są zobowiązani do uczestnictwa we Mszy św., jednak tego dnia Msze święte będą odprawiane w kościołach według specjalnego formularza mszalnego, również w Liturgii Godzin na ten dzień będą przewidziane specjalne czytania i teksty.

Wielkanoc przynosi tyle tematów, że one się nie “mieszczą” w tych dniach. Wszystkie te tematy są świętowane, ale szybko następują kolejne tajemnice. Gdyby chciało się później adorować jeden aspekt – uczcić go, dziękować Bogu – zachodzi potrzeba ustanowienia oddzielnego święta w ciągu roku.

To nowe święto wpisuje się w cykl uroczystości i świąt, szczególnych dni, obchodzonych po zakończeniu cyklu paschalnego. Radość wielkanocna ze Zmartwychwstania Chrystusa i Jego zwycięstwa trwa pięćdziesiąt dni, kończy go uroczysty 50. dzień – Zesłanie Ducha Świętego – który pieczętuje świąteczny okres obchodów liturgicznych. I dopiero po zakończeniu tego okresu w określone dni, mające rangę uroczystości czy święta, powraca się do pewnych tajemnic wiary, które zaistniały w Wydarzeniu Wielkanocnym. Wówczas nie było możliwości świętowania konkretnej tajemnicy, konkretnego aspektu wiary, ponieważ Triduum Paschalne i Wielkanoc zawiera jak w pigułce całą naszą wiarę, to, co jest najważniejsze, więc godzina po godzinie objawiają się kolejne tajemnice, które rozważamy i przeżywamy.

W Wieczerniku w Wielki Czwartek wieczorem świętujemy ustanowienie sakramentu Eucharystii, ale zaraz się zaczyna świętowanie Męki Pańskiej, bo przecież Msza Wielkiego Czwartku zaczyna Triduum Męki Chrystusa. Nie ma czasu na uroczyste obchody ku czci Eucharystii. Dlatego została ustanowiona specjalna uroczystość – Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, by ten sakrament uczcić. W Wielki Piątek Jezus kona na krzyżu, następuje moment przebicia Jego Serca. Nie ma w liturgii wielkopiątkowej miejsca na rozbudowanie wątku uczczenia miłości Boga, objawionej w przebitym Sercu Jezusa – stąd oddzielna uroczystość – Najświętszego Serca Pana Jezusa – także po zakończeniu cyklu uroczystości paschalnych.

I ta propozycja – święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana – wpisuje się w ten ciąg. Jezus w Wieczerniku ustanawia sakrament kapłaństwa. Sam objawia się poprzez całe Misterium Paschalne i to, czego dokonuje – że On jest najwyższym Kapłanem, On składa ofiarę, tak naprawdę jedyną skuteczną – za grzechy świata. W Wielki Czwartek, podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej, gdy wspólnota wiernych zgromadzi się w danej parafii, nie bardzo jest miejsce dla uczczenia kapłaństwa Chrystusa, w które wpisane jest kapłaństwo ludzi, przyjmujących sakrament święceń, by przez nich Pan Jezus Swoje kapłaństwo wykonywał. Stąd potrzeba pogłębienia tej tajemnicy i wprowadzenia odrębnego święta.


KAI/ad

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Czytamy Apokalipsę w liturgii: DRZEWO

Przez dwa ostatnie tygodnie roku liturgicznego Kościół w liturgii Słowa dni powszednich czyta Apokalipsę św. Jana. Idealną lekturą towarzyszącą codziennemu Słowu może być więc w tych dniach "Straszna Książka".

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Czytamy Apokalipsę w liturgii: DRZEWO
Przez dwa ostatnie tygodnie roku liturgicznego Kościół w liturgii Słowa dni powszednich czyta Apokalipsę św. Jana. Idealną lekturą towarzyszącą codziennemu Słowu może być więc w tych dniach "Straszna Książka".

W sobotę po Niedzieli Chrystusa Króla, rok B – w ostatni dzień roku liturgicznego, czytamy w liturgii rozdział 22 Apokalipsy św. Jana:

Anioł Pański ukazał mi rzekę wody życia, lśniącą jak kryształ, wypływającą z tronu Boga i Baranka. Pomiędzy rynkiem Miasta a rzeką, po obu brzegach, drzewo życia rodzące dwanaście owoców – wydające swój owoc każdego miesiąca – a liście drzewa służą do leczenia narodów. Nic godnego klątwy już nie będzie. I będzie w nim tron Boga i Baranka, a słudzy Jego będą Mu cześć oddawali. I będą oglądać Jego oblicze, a imię Jego – na ich czołach. I już nocy nie będzie. A nie potrzeba im światła lampy ani światła słońca, bo Pan Bóg będzie świecił nad nimi i będą królować na wieki wieków.

Ap 22,1-7

Obaj autorzy “Strasznej książki” zwracają uwagę, że nie sposób nie zauważyć podobieństwa tego fragmentu Apokalipsy do Księgi Ezechiela. Tam również prorok opisywał rzekę przepływającą przez świątynię i Drzewo Życia. “Fakt, że Jan tak często odwołuje się do Ezechiela, potwierdza rzeczywiście, że mają tego samego Ducha. Mówi także wiele o jedności Starego i Nowego Testamentu, które łączą się w jedno w Chrystusie” – zauważa ks. Marcin Kowalski. 

O. Adam dodatkowo zauważa podobieństwo do Księgi Rodzaju i drzew rosnących w Edenie: tam również było Drzewo Życia. Zauważa jednak, że wówczas nie było ono dla ludzi dostępne, teraz jednak – w ukazanej Janowi Nowej Jerozolimie rośnie “pomiędzy rynkiem Miasta a rzeką”. Jest to zdaniem o. Adama znak, że wróciła do nas nieśmiertelność. 

Zwraca też uwagę na jego zdaniem piękny szczegół tego opisu. “Napisane jest, że kiedy to się dzieje, kiedy drzewo tam wyrasta, kiedy my zostajemy w nie wszczepieni, opisani są ci, którzy tam są, ci którzy nieustannie wpatrują się w oblicze Boga i mają Imię Jego na swoich czołach. To tak prosto można przełożyć, że nieśmiertelność, ciągłe owocowanie życia, bierze się tylko z jednego: z nieustannego wpatrywania się w oblicze Boga. Ten, kto ma Jego Imię na czole, kto wybrał bycie z Nim jako swoją najważniejszą decyzję życiową.”

Więcej rozważań na temat tego i innych rozdziałów Apokalipsy znajdziesz w “Strasznej książce”>>

Szukasz wartościowych treści?

Zapisz się na cotygodniowy newsletter Stacji7


 

 



Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >