Juwenalia 2013: Tak się bawią studenci

Od początku ubiegłego tygodnia kontrolę nad Krakowem przejęli studenci. Juwenalia w tym roku trwają aż dwa tygodnie! Zobaczcie, jak się bawi Kraków :)

Marcin Jończyk
Marcin
Jończyk
zobacz artykuly tego autora >

Studenci innych miast! Przesyłajcie swoje zdjęcia na adres [email protected] a my zrobimy z nich galerię i opublikujemy!

poprzednie
następne

Studenci przejmują kontrolę nad miastem: Wielki Korowód Juwenaliowy

Zdjęcia: KSAF

poprzednie
następne

Koncert zespołu HEY

Zdjęcia: Marcin Jończyk, stacja7.pl

poprzednie
następne

Finał Gry Miejskiej w Klubie pod Jaszczurami

Zdjęcia: Marcin Jończyk, stacja7.pl

Wesprzyj nas
Marcin Jończyk

Marcin Jończyk

Ekspert od form multimedialnych, operator i montażysta, zawsze ma ręce pełne roboty. Samouk, któremu umiejętności zazdroszczą zawodowcy z wieloletnim stażem.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Marcin Jończyk
Marcin
Jończyk
zobacz artykuly tego autora >
ŚWIATOWE DNI MŁODZIEŻY

Wspominamy ŚDM: Droga Krzyżowa

W piątek, 28 lipca 2016 roku Papież przewodniczył nabożeństwu Drogi Krzyżowej na krakowskich Błoniach. Szczególnie mocno zapisały się w naszej pamięci rozważania, które przygotował bp Grzegorz Ryś. Modlitwie towarzyszyła piękna oprawa muzyczna i wizualna. Warto wrócić do tego niezwykłego wydarzenia!

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >
Z KRAJU

Ruszył “Bilet dla brata” 2.0 wspierający polską młodzież

Chcemy, aby ten projekt był integralną częścią przygotowań duchowych do Światowych Dni Młodzieży Panama 2019, tak abyśmy wspólnie pomogli jak największej liczbie pielgrzymów i wolontariuszy, którzy chcą wziąć udział w ŚDM - zapowiada ks. Emil Parafiniuk, dyrektor Krajowego Biura Organizacyjnego ŚDM, prezentując nową odsłonę projektu Bilet dla Brata, który został uruchomiony w rocznicę ŚDM Kraków 2016.

Jak wyjaśnia ks. Parafiniuk, Bilet dla Brata 2.0 to zachęta do odpowiedzialnych za młodzież w polskich parafiach i diecezjach, by, przygotowując grupy do udziału w ŚDM w Panamie, pamiętali też o tych, którzy nie są w stanie sami pokryć kosztów podróży i spotkania w Panamie. To także zaproszenie do polskiego społeczeństwa, by zainwestowało w polską młodzież.

Na stronie biletdlabrata.pl uruchomiona została możliwość wpłat online, na rzecz wolontariuszy, pielgrzymów oraz tzw. kwatery polskiej, która zajmie się organizacją pobytu Polaków w Panamie i opieką nad nimi. Dostępne są też pierwsze cegiełki, które pomogą w promocji projektu i samej idei ŚDM. Akcja potrwa najprawdopodobniej do września 2018 r. tak, aby zebrane środki można było z odpowiednim wyprzedzeniem rozdysponować dla poszczególnych wolontariuszy i grup pielgrzymów.

Bilet dla Brata 2.0 to kontynuacja inicjatywy polskiej młodzieży, która po powrocie z ŚDM w Rio de Janeiro postanowiła pomóc rówieśnikom z krajów byłego Związku Radzieckiego w przyjeździe i udziale w ŚDM. Dzięki zaangażowaniu Polaków udało się zebrać kwot 1 637 367 zł, dzięki której na ŚDM do Polski przyjechało ok. 5,7 tys. pielgrzymów z 13 krajów byłego ZSRR.

Według szacunków Krajowego Biura Organizacyjnego ŚDM, do Panamy pojedzie ok. 2-3 tys. pielgrzymów z Polski i ok. 100-200 polskich wolontariuszy krótkoterminowych. KBO ŚDM w porozumieniu z Komitetem Organizacyjnym ŚDM w Panamie, zrekrutuje także 3 wolontariuszy długoterminowych, którzy pomogą w przygotowaniach.

Główne wydarzenia 34. ŚDM Panama 2019 odbędą się w dniach 22-27 stycznia 2019 r. pod hasłem “Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!” (Łk 1,38). Zgodnie z tradycją spotkań młodych, uczestnicy z całego świata gromadzą się wspólnie podczas pięciu głównych uroczystości: Mszy św. na otwarcie, ceremonii powitania papieża, Drogi Krzyżowej, czuwania z Ojcem Świętym i niedzielnej Mszy św. Posłania wieńczącej spotkanie.

Dni w Diecezjach, które poprzedzą spotkanie w stolicy kraju, odbędą się od 17 do 21 stycznia 2019 na terenie Panamy, Kostaryki i Nikaragui.


abd / Warszawa (KAI)

 

Wspominamy ŚDM: Ceremonia powitalna

Niezwykle kolorowa ceremonia powitalna Ojca Świętego to wspomnienie z 28 lipca 2016 roku. Na Błonia papież przyjechał tramwajem, a tam czekali na niego młodzi z całego świata.

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >
PŁUKANIE SIECI

Wyjątkowa. Film o Asi Mazur

Niewidoma Asia Mazur została mistrzynią świata w zawodach lekkoatletycznych w Londynie. Wraz ze swoim przewodnikiem, Michałem Stawickim wygrali bieg na 1500 m. Jej historię możecie poznać w filmie "Wyjątkowa".

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

“Nazywam się Asia. Jestem sportowcem. Startuję na 200 i 400 m. Nie widzę. Biegam z opaską na oczach. W zupełnej ciemności. Startuję z przewodnikiem, Michałem Stawickim. Biegniemy obok siebie, połączeni opaską. Jeden koniec mam owinięty wokół nadgarstka, drugi trzyma w dłoni Michał. On jest moimi oczami, ponieważ nie widzę toru, rywalek, mety…” – mówiła Joanna Mazur w artykule na łamach “Przeglądu Sportowego”.

20 lipca 2017 Asia wraz ze swoim przedwodnikiem wygrali złoty medal lekkoatletycznych mistrzostw świata osób niepełnosprawnych w biegu na 1500 metrów. Dopiero na finiszu Asia zapewniła sobie zwycięstwo, przeganiając wszystkich rywali.

Opowiadający o Asi film “Wyjątkowa” powstał w ramach Festiwalu Złote Kalesony, rokrocznie odbywającego się w warszawskim duszpasterstwie akademickim Studnia. Obejrzyjcie ten pełen wiary i nadziei dokument o niewidomej mistrzyni świata. Pod nim znajdziecie również film z mistrzostw.

 

 

Zaobcz film z Mistrzostw Świata w Londynie

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Kraków: Trwają zapisy na X rekolekcje Mysterium fascinans

W tym roku już po raz dziesiąty w Krakowie odbędą się rekolekcje liturgiczne Mysterium fascinans. W ciągu dekady ich nazwa stała się rozpoznawalna w całej Polsce. Setkom uczestników kojarzy się z harmonijnym połączeniem pięknie celebrowanej liturgii z pogłębioną refleksją na jej temat. Tegoroczne rozważania poprowadzi o. Cassian Folsom OSB, profesor rzymskiego Anselmianum.

Hasło tegorocznej edycji – „Duch liturgii” – jest świadomym odniesieniem do poprzedniej edycji, jej kontynuacją i poszerzeniem, ale również nawiązaniem do znanej książki kard. Josepha Ratzingera, później papieża Benedykta XVI, który w trakcie swojego pontyfikatu pokazywał nam naczelne miejsce liturgii w życiu Kościoła i w życiu chrześcijanina. Wraz z gościem specjalnym, ojcem Cassianem Folsomem OSB, wieloletnim przeorem benedyktyńskiej wspólnoty w Nursji, uczestnicy będą szukać tego, co istotne dla właściwego rozumienia liturgii, tego, co odnosi się do sztuki celebracji (ars celebrandi) obu form rytu rzymskiego.

 

Ojciec Folsom, który jest profesorem w Papieskim Instytucie Liturgicznym – rzymskim Anselmianum, będzie wprowadzał w tajemnice celebrowanych misteriów, pokazując jak obie formy rzymskiego rytu uzupełniają się i przenikają.

 

– Równocześnie pod hasłem „Duch liturgii” kryje się pytanie o to, w jaki sposób żyć liturgią na co dzień, albo inaczej mówiąc, jak liturgia kształtuje duchowość chrześcijańską. Chcemy zatem pytać o to, jak liturgia kształtuje całość chrześcijańskiego życia; innymi słowy to, co możemy nazwać liturgiczną osobowością człowieka wierzącego: życie w obecności Słowa, przeniknięte duchem dziękczynienia i ofiary, w nieustannym uwielbieniu Boga – mówi ks. Krzysztof Porosło, inicjator rekolekcji.

 

Ważnym założeniem rekolekcji jest próba przełożenia skomplikowanej teologii na język zrozumiały i obrazowy. – Wybierając prelegentów kierujemy się przekonaniem, że potrzebujemy przede wszystkim pedagogów, którzy w sposób przystępny wyłożą prawdy wiary katolickiej – wyjaśnia Michał Wsiołkowski z Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny, koordynator rekolekcji. – Obok gościa specjalnego, na jubileuszową edycję zaprosiliśmy osoby związane z naszymi rekolekcjami, tych, którzy przez minione dziesięć lat budowali środowisko wokół Mysterium fascinans: ks. Krzysztofa Porosłę, ks. Roberta Woźniaka, ks. Macieja Zacharę MIC, ks. Bogusława Miguta, ks. Dominika Ostrowskiego, o. Tomasza Grabowskiego OP i o. Dominika Jurczaka OP. Tegorocznym rekolekcjonistą – po trzyletniej przerwie – będzie krakowski biblista, ks. Wojciech Węgrzyniak. Oczywiście nie zabraknie Scholi Cantorum Minorum Chosoviensis, która będzie animowała śpiew chorału gregoriańskiego w czasie rekolekcji.

 

Rekolekcje Mysterium fascinans rokrocznie gromadzą około 200 osób, które chcą pogłębić rozumienie i przeżywanie liturgii. Podczas każdej z dotychczasowych edycji na rekolekcjach gościli wybitni teologowie i liturgiści – wśród nich ks. prof. Cesare Giraudo, ks. dr Jose Antonio Goñi z Pampeluny, ks. prof. Felix Maria Arocena Solano i ks. prof. Pierangelo Muroni. Zaproszenia przyjmowali także m.in. ks. prof. Bogusław Nadolski, ks. prof. Czesław Krakowiak, ks. prof. Bogusław Migut, ks. dr Maciej Zachara MIC, o. dr Mateusz Przanowski OP, dr Tomasz Dekert i wielu innych znakomitych mówców.

 

Rekolekcje odbywają się od 2008 roku we wrześniu z inicjatywy Krzysztofa Porosły, obecnie doktoranta w Papelunie, który rozpoczynał ich organizację jako kleryk krakowskiego seminarium. Dotychczas miały miejsce w ośrodkach rekolekcyjnych w Skomielnej Czarnej, Bystrej, Zembrzycach i Krakowie.

 

– Przed dziesięcioma laty zaczynaliśmy w gronie trzydziestu kilku osób – wspomina ks. Krzysztof. – Wtedy chyba nikt się nie spodziewał, jak bardzo rekolekcje te rozrosną się i jak – na przestrzeni lat – będzie rozwijała się ich forma. Dzisiaj, zapraszając na dziesiątą edycję, jesteśmy przekonani, że nie mogą się one odbywać inaczej, niż w rytm celebrowanej liturgii.

 

Aby wziąć udział w rekolekcjach, należy wypełnić formularz zgłoszeniowy, dostępny na stronie www.mysteriumfascinans.pl (do wyczerpania miejsc) i z góry opłacić zgłoszenie. Do uczestnictwa zaproszeni są wszyscy chętni (którzy ukończyli 16 rok życia): świeccy, ale także księża, diakoni, klerycy i zakonnicy.


Wejdź na mysteriumfascinans.pl i zapisz się na rekolekcje!


– Gorąco ufamy – i modlimy się o to, by rekolekcje były nie tylko mądre, ale również pełne inspiracji ku nawróceniu – zaprasza o. Dominik Jurczak, prezes Dominikańskiego Ośrodka Liturgicznego.

Zobacz także wydarzenie na facebooku.


Stacja7 jest patronem medialnym rekolekcji Mysterium fascinans 2017

Dziś w nocy nałożenie nowych koron na Obraz Matki Bożej

Dziś w nocy na Cudowny Obraz Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze nałożone zostaną nowe korony.

To kolejny ważny etap w jubileuszowym świętowaniu 300-lecia koronacji Wizerunku. Diademy są repliką pierwszych papieskich koron ofiarowanych Maryi w 1717 r. przez Ojca Świętego Klemensa XI, skradzionych w 1909 r. Ich fundatorami są wierni z włoskiej diec. Crotone, gdzie także znajduje się sanktuarium Matki Bożej. Paulini przypominają, że nowe korony są tylko dopełnieniem inicjatywy duszpasterskiej „Żywa Korona Maryi”, bo najważniejsza jest przemiana serc Polaków i dopełnienie koronacji ewangelicznym życiem. Pielgrzymi zobaczą nowe korony na skroniach Czarnej Madonny i Dzieciątka już jutro rano, po uroczystym odsłonięciu Obrazu.

 

Pierwsze papieskie korony na Cudowny Obraz Matki Bożej na Jasnej Górze podarował Ojciec Święty Klemens XI. Miało to związek z ustanowieniem papieskiego dekretu o koronacji dla od lat czczonego i znanego częstochowskiego Wizerunku Maryi. Koronacja z 8 września 1717 r. była w Kościele wydarzeniem bezprecedensowym , bo po raz pierwszy odbywała się poza Italią, na co jasnogórscy paulini otrzymali specjalną zgodę Stolicy Apostolskiej.

 

Akt koronacji częstochowskiego Obrazu papieskimi koronami był swoistą pieczęcią najwyższego autorytetu Kościoła, Ojca Świętego, nad „elekcją” Maryi przez naród. Pogłębił on istniejącą od dawna w Rzeczpospolitej świadomość, że znajduje się pod szczególną opieką Bogurodzicy. Po odparciu „potopu szwedzkiego” w krytycznym momencie wezwana została Maryja na tron Polski przez króla Jana Kazimierza 1 kwietnia 1656r. W akcie ślubów złożonych przez władcę we Lwowie monarcha oficjalnie proklamował Matkę Bożą Królową Korony Polskiej.

 

Parę koron wykonanych w Rzymie ofiarowała Kapituła Bazyliki św. Piotra, powstała dzięki dotacjom księcia Aleksandra Sforzy. Korony te, od imienia papieża Klemensa XI, zostały nazwane Klementyńskimi. Cenną pamiątką jest pochodzący ze zbiorów Archiwum Watykańskiego rachunek złotnika rzymskiego Giovanniego Giardiniego za wykonanie koron dla Jasnej Góry.

 

Podobizna koronowanego Obrazu została „zarejestrowana” na obrazie Józefa Chełmońskiego. W 1903 roku malarz został poproszony przez ojca Euzebiusza Rejmana o wykonanie kopii obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej z okazji obchodów 300. rocznicy urodzin ks. Augustyna Kordeckiego. Było to nie lada wyzwanie, ponieważ zakonnicy mogli udostępnić Chełmońskiemu obraz tylko jednego dnia w ciągu roku: w Wielki Czwartek, kiedy to nie jest on pokazywany wiernym. Jedna z wykonanych wówczas trzech kopii jest właśnie przedstawieniem koron klementyńskich – daru papieża Klemensa XI, które zostały skradzione kilka lat później.

 

Po kradzieży koron klementyńskich wraz z dwiema parami podtrzymujących je złotych aniołów, sukienką perłową i wieloma cennymi darami wotywnymi znajdującymi się na ołtarzu, nowe korony ufundował na przełomie 1909/1910 r. papież Pius X, na prośbę o. Euzebiusza Rejmana, przeora jasnogórskiego, za pośrednictwem arcybiskupa lwowskiego Józefa Bilczewskiego i ks. Adama Stefana Sapiehy, ówczesnego szambelana papieskiego, późniejszego biskupa krakowskiego i kardynała. Te korony do dziś zakładane są na Cudowny Obraz Matki Bożej.

 

Inicjatywa powstania repliki koron klementyńskich zrodziła już kilka lat temu, kiedy Michele Affidato, mistrz złotnictwa z Crotone przybył z pielgrzymką na Jasną Górę i postanowił ofiarować Maryi swój dar. – Wtedy powstała myśl wykonania kopii koron ofiarowanych przez Klemensa XI – powiedział o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry.

 

Nowe złote korony na Cudowny Obraz Matki Bożej pobłogosławił w Rzymie papież Franciszek 17 maja br. Ich fundatorem jest diec. Crotone skąd pochodzi mistrz złotnictwa, który przygotował replikę koron Klemensa XI. Na terenie tej diecezji znajduje się sanktuarium Madonna di Capocolonna. Tam od XII wieku, podobnie jak na Jasnej Górze, czczony jest obraz Matki Bożej.

 

Paulini przypominają, że korony są dopełnieniem inicjatywy duszpasterskiej „Żywa Korona Maryi”, bo najważniejsza jest przemiana serc Polaków i dopełnienie koronacji ewangelicznym życiem.

 

O. Mariusz Tabulski odpowiedzialny za wydarzenia jubileuszowe zauważył, że „znak koron na Obrazie wciąż przypomina nam, że Maryja jest Matką Kościoła i Królową Polski i że wobec Niej składaliśmy specjalne śluby”.

 

– Ona jest temu wierna, a my w tym pokoleniu, w którym żyjemy chcemy na tę wierność odpowiadać i uświadamiać sobie do czego jesteśmy zobowiązani, przede wszystkim w wymiarze wewnętrznym – powiedział definitor generalny Zakonu Paulinów. Dodał, że jest „to wyraz naszego pokolenia, naszej gotowości do bycia królewskim pokoleniem dzieci Bożych, które wciąż nawracają się”.

 

Paulini podkreślają, że ofiarowanie koron przez papieża trzysta lat temu, kolejne dary papieży np. Piusa X, Pawła VI, Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka są znakami potwierdzającymi szczególną więź Jasnej Góry ze Stolicą Apostolską. – To jest droga wierności, bezpieczna droga Jasnej Góry – powiedział o. Definitor.

 

Uroczyste odsłonięcie Jasnogórskiej Ikony Królowej Polski ozdobionej nowymi koronami odbędzie się jutro, tj. w piątek 28 lipca w pierwszą rocznicę pielgrzymki papieża Franciszka na Jasną Górę, o godz. 6.00. Potem odprawiona zostanie Msza św. dziękczynna za pielgrzymkę papieża Franciszka do sanktuarium. Eucharystii przewodniczyć ma abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, a homilię wygłosi o. Arnold Chrapkowski, generał Zakonu Paulinów. Również w tym dniu zaplanowano uroczysty Apel Jasnogórski pod przewodnictwem pasterza archidiecezji częstochowskiej.


(KAI) it / Jasna Góra

Watykan: wolny dostęp do miejsc świętych w Jerozolimie

Stolica Apostolska domaga się „bezpiecznego, wolnego i pozbawionego przeszkód” dostępu do miejsc świętych w Jerozolimie dla wiernych wszystkich religii i wszystkich narodów. Na forum Rady Bezpieczeństwa sekretarz watykańskiego przedstawicielstwa przy ONZ, prał. Simon Kassas, zwrócił się z żądaniem ochrony „zagwarantowanego układami międzynarodowymi specjalnego statusu” dla Jerozolimy, aby chronić wolność religijną wszystkich jej mieszkańców.

Przedstawiciel Stolicy Apostolskiej zabrał głos podczas comiesięcznej otwartej debaty Rady Bezpieczeństwa w Nowym Jorku 26 lipca. Po raz kolejny stwierdził, że w pertraktacjach wokół rozwiązania problemu „idea dwóch państw” nie ma alternatywy, jeśli Izrael i Palestyna pragną bezpieczeństwa, dobrobytu i pokojowego współistnienia. Muszą to uzgodnić obie strony w pokojowych rozmowach z pomocą międzynarodową.

 

Warunkiem jest podjęcie „istotnych kroków, zmierzających do zmniejszenia napięć i deeskalacja przemocy”, stwierdził watykański dyplomata. Z jednej strony strona izraelska powinna zaprzestać polityki osiedleńczej, sprzecznej z ideą rozwiązania na zasadzie dwóch państw, z drugiej Palestyńczycy powinni wykazać „zjednoczoną wolę polityczną” i odpowiedzieć na potrzeby swego społeczeństwa, podkreślił przedstawiciel Stolicy Apostolskiej.


(KAI) ts / Nowy Jork

Kończą się zapisy na Warsztaty Muzyki Niezwykłej u dominikanów

Do Krakowa przyjedzie 300 uczestników i kilkunastu prowadzących

Niemal 300 osób zapisało się do tej pory na Warsztaty Muzyki Niezwykłej, które w dniach 14 do 20 sierpnia 2017 Fundacja Dominikański Ośrodek Liturgiczny organizuje w Krakowie. Będzie to czwarta edycja wydarzenia, po raz pierwszy połączona z festiwalem muzycznym.

 

“Dokładamy wszelkich starań by poprzez muzykę liturgiczną harmonijnie połączoną z celebracją, dać klucz do rozsmakowania się w Bogu i do lepszego odczytania własnego życia” – mówi o. Dominik Jurczak OP, prezes Fundacji Dominikański Ośrodek Liturgiczny. – „Chcemy uczyć się piękna, wiedząc, że ono jest językiem Boga, po to, by tłumaczyć Go innym” – wyjaśnia o. Jurczak.

 

Organizowane od 2013 roku Warsztaty Muzyki Niezwykłej są największym i kluczowym projektem Dominikańskiego Ośrodka Liturgicznego, który podobne inicjatywy podejmuje od 2004 roku. W tym roku towarzyszyć im będzie pierwsza edycja Festiwalu Muzyki Niezwykłej – zupełnie nowego wydarzenia, obejmującego pięć wieczornych koncertów europejskich sław sakralnej muzyki dawnej. Koncerty będą otwarte i darmowe dla uczestników warsztatów, ale także dla wszystkich zainteresowanych.

 

 

– „Rola najwybitniejszych dawnych dzieł muzycznych coraz częściej sprowadzana jest do eksponatu muzealnego” – mówi Łukasz Serwiński, pracownik Fundacji i koordynator warsztatów. – „Chcemy przybliżyć te dzieła szerszemu gronu pasjonatów, ale także promować współczesne kompozycje o najwyższej wartości muzycznej. Rosnąca popularność Warsztatów, potwierdzona przez tegoroczne zapisy, utwierdza nas w przekonaniu, że mamy realną szansę poprzez to wydarzenie realnie wpływać na muzyczne oblicze Kościoła. To nas mobilizuje do wytężonej pracy i do wdzięczności Panu Bogu. Wciąż można dołączyć!” – zachęca Serwiński.

 

Wzorem lat poprzednich, warsztaty podzielone są na dwa bloki: cztero- i trzydniowy – choć tworzą one całość, możliwość wyboru jednego z nich daje szansę uczestnictwa także osobom pracującym. Uczestnicy wybierają także jedną z dostępnych sekcji: śpiew wielogłosowy (na trzech poziomach zaawansowania – od bardzo początkujących po bardzo zaawansowanych), prowadzenie scholi, chorał gregoriański (na dwóch poziomach) lub lekcje mistrzowskie.

 

Te ostatnie poprowadzą Divna Ljubojević (wokalne) oraz Tomasz Orlow (organistowskie). W gronie prowadzących nie zabraknie także nazwisk kojarzonych od lat z Dominikańskim Ośrodkiem Liturgicznym i jego inicjatywami. Zajęcia poprowadzą Urszula Rogala, Rafał Maciejewski, Anita Pyrek, Jakub Tomalak, Michał Sławecki, Piotr Pałka, Dawid Kusz OP, Marcin Wasilewski-Kruk, Susi Ferfoglia, Sławek Witkowski oraz Joanna Piech-Sławecka, Olga Trzebicka, Elżbieta Wtorkowska i Magdalena Szymańska. Katechezy dla uczestników wygłosi o. Tomasz Grabowski OP z Poznania.

 

Dla uczestników i ich rodzin przygotowane są miejsca noclegowe w atrakcyjnych cenach, dostępne będzie także urozmaicone menu w okolicznych lokalach partnerskich oraz kawiarnia na miejscu.

 

Aby wziąć udział w warsztatach, konieczne jest wcześniejsze przesłanie zgłoszenia, zapisy mają potrwać tylko do końca lipca. Szczegółowe informacje o każdej z sekcji i formularz zgłoszeniowy można znaleźć na stronie wydarzenia: www.warsztaty.mn, aktualne informacje publikowane są także na Facebooku.


Wejdź na festiwal.mn/warsztaty i dowiedz się więcej!


Patronatem honorowym Warsztaty Muzyki Niezwykłej objęli Wojewoda Małopolski, Pan Piotr Ćwik oraz Prezydent Miasta Krakowa, Pan Jacek Majchrowski.

“ŚDM to propozycja dla świata bez podziałów”

Światowe Dni Młodzieży to wielka propozycja dla świata bez podziałów, w imię szukania dobra, solidarności i pokoju – mówi w rozmowie z KAI kard. Stanisław Dziwisz. Metropolita senior wyznał, że ŚDM w Krakowie stały się uwieńczeniem jego posługi pasterskiej. „Wciąż dziękuję za to Panu Bogu”- podkreślił.

Magdalena Dobrzyniak, KAI: Rozmawiamy w miejscu, które dziś jest mieszkaniem Eminencji, ale wcześniej był tu Instytut Jana Pawła II, a jeszcze niedawno – siedziba Komitetu Organizacyjnego ŚDM. Jakie wspomnienia się budzą?

Kard. Stanisław Dziwisz: Często myślę o tym, że w tym pokoju kiedyś odbywały się spotkania Komitetu, różne konferencje, że ten dom odwiedził kiedyś Jan Paweł II. Ma on dla mnie znaczenie symboliczne, bo moje życie związało się z papieżem, a dzięki niemu – również z wielką sprawą Światowych Dni Młodzieży. Światowe Dni Młodzieży w Krakowie, choć nigdy tego nie planowałem, stały się uwieńczeniem mojej posługi pasterskiej. Wciąż dziękuję Panu Bogu za to, że Opatrzność przygotowała mi tak wielkie wydarzenie, które stało się ogromnym błogosławieństwem dla Kościoła w Krakowie i Polsce. To jak klamra spinająca moje życie, byłem przecież od samego początku u źródeł tej idei. Światowe Dni Młodzieży powstawały na moich oczach: w Rzymie i poza Rzymem. Zawsze wspominam ŚDM we Francji, gdzie myślano, że młodzi nie przyjdą na spotkanie z papieżem. Przyszło ich wielu, bardzo wielu. Ojciec Święty zobaczył, że ta młodzież potrzebuje i szuka pasterza. On stał się dla nich pasterzem. A dla mnie osobiście bardzo ważna była Jasna Góra, bo tam te Dni przybrały inny niż wcześniej charakter: wspólnotowy i modlitewny. Przybyła do nas młodzież ze Wschodu i Zachodu, po raz pierwszy razem. Tam zrozumieliśmy, że młodzież potrzebuje innego doświadczenia ŚDM – bardziej religijnego, bardziej ewangelicznego, skupienia wokół Chrystusa. Mniej rozrywki, którą proponowano wcześniej. Okazało się, że młodzież wie, po co przychodzi. Nie dla rozrywki, ale aby się modlić i przeżyć spotkanie z Chrystusem, nawrócenie i uporządkowanie życia. Aby odnaleźć drogę dla siebie i swoje miejsce w Kościele i społeczeństwie.

 

Czy spotkanie młodych w Krakowie spełniło marzenia Księdza Kardynała? Czy tak sobie Eminencja wyobrażał te Dni, gdy zaangażował się w starania, by odbyły się one u nas?

– Ja tylko zrozumiałem intencje młodzieży, bo młodych trzeba słuchać. Trzeba poznawać, co myślą, jakie mają dążenia, jakie marzenia. Młodzież, zrozumiałem to w Madrycie, zapragnęła przyjść do ojczyzny Jana Pawła II, by pogłębić znajomość tego człowieka, a także narodu, który zrodził tak wielkiego papieża i przyjaciela młodzieży. Młodzi przyjechali do nas, bo byli zainteresowani krajem, z którego wyszedł papież, który zmienił historię świata i życie Kościoła. Chcieli poznać źródło, z którego zrodziła się piękna propozycja spotkań młodych świata, wielkiego zgromadzenia wokół wartości, wokół Jezusa Chrystusa. Jan Paweł II nie gromadził młodych wokół siebie. On był pasterzem, który prowadził tę młodzież do Chrystusa. I nadal prowadzi, co stało się widoczne w Krakowie. Poprzez Światowe Dni Młodzieży Jan Paweł II wciąż prowadzi młodych do Jezusa. Bardzo wyczuwałem jego obecność w Krakowie. Te Dni stały się dniami wielkiej radości, przeżycia wspólnoty, przeżycia bliskości Jezusa. Nie będzie przesadą, jeśli powiem, że był to czas, który zapoczątkował coś ważnego w życiu Kościoła i społeczeństwa. Te Dni to wielka propozycja dla świata.

 

Na czym polega wielkość i unikalność tej propozycji?

– W takim wydarzeniu ważne jest przede wszystkim przygotowanie, od którego zależy ostateczny efekt. W Polsce te przygotowania zjednoczyły ludzi, wiele środowisk, które się różnią, a wtedy skupiły się wokół sprawy ŚDM. Nastroje były różne, były obawy, czy jesteśmy zdolni do przyjęcia tak licznej młodzieży z całego świata i czy to nie skomplikuje życia codziennego mieszkańców. Jednak przeważało pozytywne odniesienie. A trudności odnośnie miejsca, czasu, organizacji – to wszystko stało się drugorzędne. Najważniejsza okazała się współpraca różnych środowisk: i kościelnych, i władz państwowych, i samorządowych, która dała pozytywne efekty. Krakowskiemu Komitetowi, na czele z bp. Damianem Muskusem, jestem ogromnie wdzięczny, bo ci ludzie wzięli na siebie cały ciężar przygotowania, logistykę, pod każdym względem. To, że te Dni tak przebiegły, jest efektem działania Opatrzności i ich wytężonej pracy. Zgromadziliśmy wielu wolontariuszy. Powstały grupy zaangażowanej młodzieży. Z takim bogactwem weszliśmy w przeżywanie Dni. To był ważny fundament tych wielkich spotkań. Widzieliśmy, że młodzież potrzebuje nowego spojrzenia. Młodzi są zmęczeni ideologią bez Boga, pozbawianiem się wartości moralnych. Ta młodzież jest otwarta i szuka. W Światowych Dniach młodzi zobaczyli nową nadzieję na swoje życie osobiste i społeczne.

 

W historii naszego kraju i Kościoła w Polsce to był chyba pierwszy raz, kiedy młodzi doszli do głosu na tak wielką skalę?

– Niewątpliwie to był czas młodych, ale oni poderwali wszystkich. Przez swoją obecność, sposób przeżywania, wpłynęli mocno na życie całego społeczeństwa. Ludzie stali się sobie bliscy, bardziej przyjaźni. Nawiązały się relacje, które trwają do dziś. Słyszę od wielu księży, że młodzi dali nam o wiele więcej niż my ofiarowaliśmy im. Gospodarze domów, w których nocowali pielgrzymi, narzekali, że tej młodzieży prawie nie było. A oni byli w kościele. Na klęczkach szukali innych, trwałych wartości.
Po zakończeniu ŚDM odwoziłem Ojca Świętego na lotnisko. Przyszła burza, straszny deszcz, a mimo to ludzie stali na trasie jego przejazdu. On na nich patrzył, zdumiony trochę. A ja mu mówię: Są, bo kochają papieża. To jest wyraz ich miłości. Z tym obrazem papież Franciszek odjechał. Do tej atmosfery radości, życzliwości i dobroci tęsknimy cały czas.

 

Jak tę tęsknotę przekuć w codzienność, by ŚDM w Krakowie nie stały się tylko wspomnieniem?

– To nie jest i nie powinno być wspomnienie. ŚDM z jednej strony przeszły do historii, ale te Dni ciągle trwają. Trzeba podtrzymać i pogłębiać to, co wydarzyło się w nas, gdy byliśmy gospodarzami Światowych Dni Młodzieży, które zgromadziły młodych z całego świata. Wydarzyło się coś, co pokazało wartości, za którymi warto iść. Kiedy byliśmy w Rzymie przy okazji Niedzieli Palmowej i spotykaliśmy się z przedstawicielami wielu krajów z całego świata, mogliśmy się przekonać, z jaką miłością oni mówią o naszym kraju i o doświadczeniach, które stały się ich udziałem. Wspomnienia o dobrych, życzliwych, pięknych i uczynnych ludziach pozostaną w tych młodych sercach na zawsze, podobnie jak atmosfera wolności, którą podkreślali zwłaszcza Francuzi. Oni doceniali przede wszystkim to, że u nas mogą się modlić, śpiewać i cieszyć się Jezusem na ulicach, co w ich ojczyźnie byłoby dziś niemożliwe.
Polska młodzież zrozumiała, że przynależymy do kultury światowej, do cywilizacji, na którą mamy wpływ – uczestniczymy w niej, nie tylko biorąc, ale wiele dobrego w nią wnosimy. W całej Polsce i w Krakowie Dni ukazały wielkie możliwości współtworzenia cywilizacji miłości. Młodzież polska, która uczestniczyła w Dniach, to ludzie, którzy mają wizję przyszłości.

 

Pokolenie ŚDM. Co według Księdza Kardynała oznacza ten termin?

– Po którychś Światowych Dniach Młodzieży mówiło się: młodzież Jana Pawła II. To określenie było wynikiem zaangażowania się młodzieży niemieckiej w ŚDM i powstało właśnie tam. Dziś jesteśmy o krok dalej. Tworzy się pokolenie Światowych Dni Młodzieży. I to jest propozycja dla świata bez podziałów, w imię szukania dobra, solidarności i pokoju. Zwłaszcza dziś, gdy świat ulega pogorszeniu, podziałom związanym z konfliktami zbrojnymi, terroryzmem, problemem uchodźców. Pokolenie ŚDM to nowe spojrzenie i nowa propozycja. Trzeba ją umocnić i tworzyć inny świat – bardziej zjednoczony, bardziej solidarny, daleki od tego wszystkiego, co dzieli i przeszkadza, co prowadzi do śmierci. Trzeba też uważnie spojrzeć na wolontariat. To jest wielkie odkrycie Światowych Dni Młodzieży. W Polsce są zaangażowane grupy w parafiach i innych środowiskach, ale wolontariat istnieje przecież na całym świecie. Jedność tych wszystkich ludzi dobrej woli, bezinteresownych, może doprowadzić do nowego spojrzenia na świat i budowania nowego – cywilizacji miłości.

 

Jak pomagać młodym?

– Przede wszystkim nie przeszkadzać. I dać im możliwości działania. Otworzyć się na nich i wspierać ich. Te siły są, nie wolno ich lekceważyć. Zwłaszcza parafie powinny się zatroszczyć, by grupy, które powstały po ŚDM, pracowały dalej i włączały innych. Niech będą otwarci na to dobro, które sami przeżyli. Niech się nim dzielą, przekazują je dalej i na nim budują przyszłość.
Najważniejsze jest to, by zrozumieć, że Światowe Dni Młodzieży to był zaczyn, który trzeba ochraniać, aby się rozwijał i służył nam i następnym pokoleniom. To jest ogromnie ważne zadanie duszpasterskie dla Kościoła w Polsce. Te Dni ukazały kierunek młodym. Radość przeżywania Ewangelii, wspólna modlitwa, obecność młodzieży z całego świata – to jest program. Nie trzeba szukać innych. To jest ten program, który trzeba utrzymać. Papież obudził w młodych to, co najlepsze. Posłał ich, by budowali lepszy świat. To jest przesłanie, które zachęciło młodzież i dało dużo do myślenia wszystkim.

 

Eminencjo, co dziś, rok po spotkaniu młodych, chciałby Ksiądz Kardynał powiedzieć polskiej młodzieży?

– Młodzieży, która przeżywa właśnie rocznicę światowego spotkania w Krakowie, przede wszystkim chcę bardzo serdecznie podziękować, że zrozumieli ważność tych Dni, że się zaangażowali, by ten czas spełnił marzenia i oczekiwania nas wszystkich. Bogu dziękujemy, że tak się stało. Młodym życzę, by nie zapomnieli o tych dniach, by wracali do tych przeżyć, pogłębiali myśli, zdarzenia, doświadczenia i wartości, które się uzewnętrzniły w ciągu tych Dni i nimi żyli.
Życzę, by młodzi patrzyli w przyszłość z nadzieją i budowali lepszą przyszłość w narodzie polskim, jedność, życzliwość i wspólne dochodzenie do prawdy, aby to, co najważniejsze, nas nie dzieliło, ale łączyło. Młodzież jest wolna od różnych uwarunkowań. Niech stara się zjednoczyć i ukazać całemu społeczeństwu, że można inaczej żyć i budować piękną przyszłość naszej Ojczyzny. To, co było piękne, trzeba dalej rozwijać na chwałę Bożą i równocześnie dla dobra Kościoła i narodu polskiego.


(KAI) Rozmawiała Magdalena Dobrzyniak / Kraków

ŚWIATOWE DNI MŁODZIEŻY

1500 najlepszych zdjęć z ŚDM – do pobrania!

Galerię ok. 1,5 tys. fotografii wykonanych podczas Światowych Dni Młodzieży Kraków 2016 i pozostałych punktów wizyty papieża Franciszka w Polsce można oglądać na stronie episkopat.pl. Autorem zdjęć jest Marcin Mazur, oficjalny fotograf KEP na czas ŚDM i papieskiej wizyty w Polsce.

– Jednym z najważniejszych wydarzeń w historii Polski były Światowe Dni Młodzieży w Krakowie. Przeglądając galerie zdjęć możemy przeżyć to jeszcze raz. Udostępnione zaś homilie i przemówienia papieskie są dodatkową mobilizacją, aby zejść z przysłowiowej kanapy – mówi rzecznik prasowy Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.

 

Ok. 1,5 tys. zdjęć dokumentujących przebieg Światowych Dni Młodzieży Kraków 2016 oraz wizyty papieża Franciszka w Polsce udostępnia biuro prasowe Konferencji Episkopatu Polski z okazji rocznicy ŚDM Kraków 2016. Autorem zdjęć jest fotograf Konferencji Episkopatu Anglii i Walii Marcin Mazur, który był oficjalnym fotografem KEP na czas papieskiej pielgrzymki i ŚDM.

 

Zobacz zdjęcia z ŚDM 2016!

 

Jak przypomina rzecznik KEP, fotografie można bezpłatnie pobierać i publikować podając jednie źródło M.Mazur/www.episkopat.pl


(KAI) abd / Warszawa

Maryja pielgrzymuje po Polsce

Perergrynacja Kopii Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej była odpowiedzią na prośby Polaków. Na zakończenie uroczystości złożenia Ślubów Narodu podczas procesji zebrani pod wałami krzyczeli "Matko, przyjdź do nas!"

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

ŚLUBY NARODU

Gdy w roku 1955 przewożono kard. Wyszyńskiego z Prudnika do Komańczy, miał świadomość, że jedzie tym samym szlakiem, którym przed 300 laty jechał do Lwowa król Jan Kazimierz, aby tam złożyć swe Królewskie Śluby i ogłosić Maryję, Matkę Chrystusa, Królową Polski. Śluby Króla Jana Kazimierza złożone zostały 1 kwietnia 1656 r.

Pamiętając o tym wielki wydarzeniu Prymas Wyszyński postanowił, że w roku 1956, w 300-lecie Ślubów króla Jana Kazimierza, musi powstać tekst Ślubów odnowionych, już nie królewskich, ale narodowych. Podobny pomysł zrodził się w polskim episkopacie – wszyscy byli przekonani, że tekst ślubów może napisać tylko Prymas.

Z prośbą o tekst ślubów pojechała w marcu 1956 roku do Komańczy Maria Okońska, założycielka Instytutu. Na prośbę o tekst ślubów Prymas ucieszył się, ale nie przygotował ich. Przez długi czas dawał wymijające odpowiedzi. Dopiero po dwóch miesiącach wyjaśnił, dlaczego. Powiedział wtedy: „Gdyby Matka Boża chciała, abym Śluby napisał, byłbym wolny, a ja jestem więźniem i nie uczynię dobrowolnie niczego, co mogłoby się Jej nie podobać”. Pani Maria pozostawała nieubłagana. Przypomniała, że przecież św. Paweł pisał do wspólnot listy właśnie z więzienia. Prymas przyznał jej rację i następnego dnia wręczył tekst Ślubów Jasnogórskich. Bardzo zależało mu, aby zostały one odczytane na jasnogórskich wałach. W liście napisał, że gdyby wszystkich ojców przeszkodzono w odczytaniu ślubów, ma je odczytać choćby jasnogórski kucharz.

Przez kilka miesięcy przygotowano uroczystość złożenia Ślubów Narodu. Aby duchowo mógł w nich uczestniczyć kard. Wyszyński, ustalono, że także on złoży śluby w Komańczy, 10 minut przed odczytaniem ich na wałach jasnogórskich. Świadkiem tego wydarzenia była Maria Okońska, która przyjechała do Prymasa w wigilię 26 sierpnia.

Na uroczystości złożenia Ślubów na Jasnej Górze zebrało się przeszło milion ludzi, a warto zwrócić uwagę, że było to 60 lat temu i możliwości komunikacji były zupełnie inne niż dziś. Zdumiony tłumnym uczestnictwem Polaków kard. Wyszyński powiedział „Wiedziałem, że Matka Boża Jasnogórska jest najpopularniejszą Postacią w Narodzie, ale nie wiedziałem, że Jej potęga w tym Narodzie jest aż tak wielka.”

 

PEREGRYNACJA

Kiedy podczas Ślubów odbywała się procesja z cudownym obrazem, ze łzami w oczach ludzie wołali: „Matko, przyjdź do nas”. Ta prośba dość szybko została spełniona – słysząc o niej Prymas podjął decyzję o peregrynacji Obrazu po polskich parafiach.

Podobnie jak inne inicjatywy kard. Wyszyńskiego, również decyzja o peregrynacji była owocem jego więziennych rekolekcji. Poparł ją wtedy kard. Karol Wojtyła. Pisząc do generała paulinów Prymas wyjaśnił, że wysłanie Maryi “w Polskę” to potęgowanie promieniowania Jasnej Góry dla dobra kraju i większej Bożej chwały: “Jasna Góra musi mieć dłuższe ramiona, by dosięgnąć wszędzie, gdzie władanie Królowej Polski sięga. Trzeba jeszcze bliżej związać cały naród z Jasną Górą”

W Toruniu wykonano kopię cudownego obrazu. Tego zadania podjął się prof. Leonard Torwirt, konserwator i artysta malarz z Uniwersytetu Toruńskiego. Będąc kiedyś na Jasnej Górze, powiedział ojcom paulinom, że z pochodzenia jest Szwedem i chciałby Matce Bożej wynagrodzić za napaść Szwedów w 1655 r. Zgodził się na wykonanie kopii, ale gdy pierwszy raz obejrzał oryginał Cudownego Obrazu, ogarnęły go wątpliwości, że kopiowanie przerasta jego możliwości, jego wiedzę. Na to jego żona powiedziała – No, mój drogi, jeżeli tu już przyjechaliśmy, to musisz to zrobić, i zrobisz to dobrze.

I tak Matka Boża z Jasnej Góry wyruszyła na pielgrzymkę po Polsce, by z bliska zobaczyć, jak żyją ludzie, jakie mają kłopoty, co ich cieszy. Była to tak zwana peregrynacja.

Pierwsza peregrynacja rozpoczęła się w roku 1957. Ówczesne władze komunistyczne nie pozwoliły jednak na jej spokojny przebieg. Obraz był aresztowany i więziony na Jasnej Górze – wtedy po Polsce peregrynowały puste ramy obrazu. Nie przeszkodziło to jednak w licznym udziale wiernych w peregrynacji w polskich parafiach. W tym czasie dokonało się wiele cudów, łask nawróceń i uzdrowień.

Uroczyste nabożeństwo dziękczynne za łaski pierwszego Nawiedzenia odbyło się na Jasnej Górze 12 października 1980 r. Do tego czasu kopia Obrazu nawiedziła ponad 8 tys. kościołów i kaplic w 7 150 parafiach.  Obecnie trwa druga już peregrynacja Kopii Obrazu, która rozpoczęła się w roku 1985.

 

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Były kapelan królowej ostrzega przed rozłamem w Kościele Anglii

Były kapelan królowej Elżbiety II – Gavin Ashenden ostrzegł przed rozłamem w Kościele Anglii na frakcje tradycjonalistów i liberałów. Wraz z 22 innymi sygnatariuszami anglikańskimi w liście otwartym zagroził „deklaracją niezależności” – podały 26 lipca media brytyjskie. Duchowny podkreślił, że w związku z postępującą liberalizacją jego Kościoła obrońcy tradycyjnych wartości czują się coraz bardziej „marginalizowani” i „wyśmiewani”.

Rozdźwięki i głęboka nieufność między obu grupami pogłębiły się na niedawnym synodzie generalnym na początku lipca, napisał były kapelan królowej na łamach „Daily Telegraph”. Jego zdaniem, obecnie istnieją w rzeczywistości dwie odmiany anglikanizmu: „jedna skapitulowała przed wartościami świeckimi, druga surowo trzyma się wiary”.

 

Ashenden wyjaśnił, że list stanowi „ostrzeżenie” dla arcybiskupa Canterbury i prymas Kościoła Anglii – Justina Welby’ego. Ryzykuje on „rewoltą”, jeśli „zamiast kierować Kościołem w sposób zgodny z wartościami i nauką płynącą z Biblii, będzie się kierował wartościami postępowego sekularyzmu”. Można sobie wyobrazić podział Kościoła podobny do tego, jaki dokonał się np. wśród anglikanów USA w 2009 roku – ostrzegł autor artykułu.

 

Media brytyjskie przytoczyły wypowiedź rzecznika Kościoła Anglii, który w pierwszej reakcji na list wskazał, iż „oczywistością” synodu generalnego jest fakt, iż „dyskutowane są na nim różne tematy, co do których członkowie mają różniące się między sobą stanowiska”.

 

Na swoim letnim posiedzeniu na początku lipca synod postanowił, iż osoby, które zmieniły płeć, będą mogły na nowo wstąpić do wspólnoty Kościoła po ceremonii podobnej do chrztu. Potępiono ponadto jako „szkodliwe i nieetyczne” tzw. terapie przemiany, które miały na celu „uzdrawianie” homoseksualistów z ich orientacji seksualnej.


ts (KAI) / Londyn