кредиты онлайн в Казахстане кредит на карту онлайн кредит наличными

Modlitwa za dziadków

Modlitwa papieża Benedykta XVI, przesłana na VI Światowe Spotkanie Rodzin w Meksyku (15-17.01.2009).

Polub nas na Facebooku!

Panie Jezu,

narodziłeś się z Dziewicy Maryi,

córki świętych Anny i Joachima.

Patrz z miłością na dziadków na całym świecie.

Ochraniaj ich! Oni są bogactwem

dla rodzin, dla Kościoła i dla całego społeczeństwa.

Wspieraj ich! Kiedy przybywa im lat,

niech wciąż będą dla swojej rodziny

mocnymi filarami wiary ewangelicznej,

stróżami szlachetnych wartości rodziny,

żywymi skarbcami trwałych tradycji religijnych.

Modlitwa za dziadków

Spraw, by jako nauczyciele mądrości i odwagi

przekazywali przyszłym pokoleniom

owoce swoich dojrzałych doświadczeń ludzkich

i duchowych.

Panie Jezu,

pomagaj rodzinom i społeczeństwu

doceniać obecność i rolę dziadków.

Spraw, by nigdy nie byli zaniedbywani

ani wykluczani,

ale zawsze znajdowali szacunek i miłość.

Pomagaj im żyć pogodnie i czuć się akceptowani

przez wszystkie lata życia, jakimi ich obdarzasz.

Maryjo, Matko wszystkich żyjących,

nieustannie otaczaj opieką dziadków,

bądź z nimi podczas ziemskiej pielgrzymki,

i niech za sprawą Twoich modlitw wszystkie rodziny

spotkają się kiedyś w niebieskiej ojczyźnie,

gdzie Ty czekasz na wszystkich ludzi,

by ich przygarnąć w wielkim uścisku życia bez końca.

Amen!

www.opoka.org.pl


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas

Asia Bibi prosi o post i modlitwę w swej intencji

Pakistanka uwięziona za wiarę w Chrystusa prosi wszystkich chrześcijan, by podjęli w piątek 27 kwietnia post i modlitwę w intencji jej uwolnienia. Tego dnia odbędzie się rozprawa sądowa, decydująca o jej ewentualnym oswobodzeniu.

Polub nas na Facebooku!

Pakistańska matka i chrześcijanka, która pod fałszywym zarzutem bluźnierstwa przeciwko Mahometowi, a tak naprawdę za swą wiarę w Chrystusa od lat przetrzymywana jest w więzieniu apeluje, by w najbliższy piątek – 27 kwietnia – podjąć post i modlitwę w intencji sprawiedliwego przebiegu procesu i jej uwolnienia.

Wiadomość tę przekazał Ashiq Bibi, który w ubiegłych dniach odwiedził żonę w więzieniu, by poinformować ją o zbliżającej się rozprawie Sądu Najwyższego. Mężczyzna wyznał, że jego żona jest w dobrej formie, pełna nadziei i ufności. „Powiedziała nam, że cały najbliższy piątek spędzi na modlitwie i prosi o nią wszystkich ludzi dobrej woli” – dodał mąż Asii Bibi. Wyraził nadzieję, że wsparcie jego żonie okaże cały chrześcijański świat, jednocząc się w prawdziwie uniwersalnej modlitwie. Adwokat kobiety podkreślił, że jest ona dla wszystkich przykładem ogromnej siły i niezachwianej wiary.

Data rozprawy apelacyjnej ma być podana w przyszłym tygodniu. Rozprawę poprowadzi prezes Sądu Najwyższego, co daje nadzieje na przejrzysty i sprawiedliwy proces.

KAI/ad

We Lwowie rozpoczyna się spotkanie Taizé

Trzy tysiące młodzieży z całej Europy przybywa do Lwowa na spotkanie, organizowane przez Wspólnotę z Taizé w dniach 27 kwietnia -1 maja. Odbędzie się ono na zaproszenie Kościołów: prawosławnego, grecko- i rzymskokatolickiego. Główne modlitwy i spotkania w grupach odbędą się w centrum miasta, w sali sportowej na Kleparowie.

Polub nas na Facebooku!

Inauguracja – z udziałem biskupów trzech Kościołów Lwowa – odbędzie się w Operze, której wizerunek znajduje się w logo spotkania. Młodzież weźmie udział w nieszporach w katedrach trzech wyznań, a w niedzielę 29 kwietnia będzie mogła pójść na nabożeństwa razem z goszczącymi ich rodzinami. Wszyscy uczestnicy będą przyjęci w domach. Popołudniami odbędą się seminaria na temat kultury, duchowości i spraw społecznych.

W prowadzenie spotkania włączają się rzymskokatolickie parafie, przyjmując licznie pielgrzymów i prowadząc warsztaty. W dzielnicy Rzęsna kilkanaścioro młodych będzie spało na plebanii tamtejszej parafii Miłosierdzia Bożego. Wśród warsztatów prowadzonych przez parafię św. Jana Pawła II jest spotkanie z wielodzietnymi rodzinami na temat macierzyństwa i ojcostwa oraz z byłymi więźniami, świadczącymi o Bożych dziełach.

KAI/ad

Miłość i służba u podstaw dynamizmu Kościoła

Podczas Ostatniej Wieczerzy Jezus uczy nas miłości, obmywając stopy – służby i przypomina, że sługa nie jest większy od swego pana – stwierdził papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Nawiązując do czytanej dziś Ewangelii (J 13,16-20) Ojciec Święty zaznaczył, że są to podstawy Kościoła.

Polub nas na Facebooku!

Franciszek przypomniał, że Pan Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy, żegnając się z uczniami, nie tylko wygłosił długą i piękną mowę, ale dokonał także dwóch gestów, „które są instytucjami”, podstawami Jego nauczania. Jezus daje swoje ciało na pokarm i swoją krew jako napój – ustanawia Eucharystię. Ponadto obmywa stopy. Z tych gestów rodzą się dwa przykazania, które jeśli będziemy wierni, spowodują rozwój Kościoła.

Pierwszym z nich jest przykazanie miłości. Jezus każe nie tylko „kochać bliźniego jak siebie samego”, ale uczynić jeszcze jeden krok: „kochać bliźniego tak, jak Ja was umiłowałem”. Jest to miłość bez ograniczeń, bez której Kościół nie posuwa się naprzód, nie oddycha – zauważył papież. „Bez miłości Kościół nie wzrasta, staje się instytucją pustą, pozorów, bezowocnych gestów. Trzeba iść do Jego ciała: Jezus mówi, jak powinniśmy kochać, aż do końca” – podkreślił Ojciec Święty. „Miłujcie się wzajemnie, tak jak Ja was umiłowałem” (por. J 13, 34) – przypomniał Franciszek.

Następnie papież wskazał na nowe przykazanie, które rodzi się z obmycia stóp: „służcie sobie nawzajem”. Obmywajcie sobie nawzajem nogi, tak jak umyłem wasze stopy. Dwa nowe przykazania i ostrzeżenie: „możecie służyć, ale posłani przeze Mnie”, bo nie jesteście więksi ode mnie, „sługa nie jest większy od swego pana” – przypomniał Ojciec Święty. Jednocześnie podkreślił, że chodzi tutaj o prawdziwą pokorę, a nie udawaną i dodał, że idzie tutaj o podstawy Kościoła. Tą drogą poszli męczennicy i wielu świętych, będąc świadomymi, że są jedynie sługami.

Franciszek nawiązał także do słów Pana Jezusa zapowiadających zdradę Judasza: „Ja wiem, których wybrałem; lecz potrzeba, aby się wypełniło Pismo: «Kto ze Mną spożywa chleb, ten podniósł na Mnie swoją piętę»”. Dlatego papież zachęcił do chwili milczenia, aby spojrzał na nas Pan.

„Pozwólmy, aby do mego wnętrza wkroczyło spojrzenie Jezusa. Wiele odczujemy: miłość, a być może nic nie odczujemy … będziemy zablokowani, będziemy się wstydzić. Ale zawsze pozwólmy, aby przyszło spojrzenie Jezusa” – zachęcił Ojciec Święty.

Na zakończenie swojej homilii Franciszek nawiązał do słów Piotra w Tyberiadzie: „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham” (J 21, 17). Miłość aż do końca, służba i użyjmy słowa trochę wojskowego, ale potrzebnego: podporządkowanie, to znaczy On jest największy, ja jestem sługą – podsumował swoją homilię papież.

KAI/ad

Urzędnicy nie mają prawa odbierać nadziei – protest ws. Alfiego Evansa

"Jesteśmy przekonani, że rodzice mają prawo walczyć o życie swojego dziecka, a Państwo Brytyjskie i jego urzędnicy nie mają prawa odbierać nadziei w tej walce" - brzmi fragment listu skierowanego w środę wieczorem do ambasadora Wielkiej Brytanii w Polsce Jonathana Knotta przez protestujących w obronie Alfiego Evansa.

Polub nas na Facebooku!

Organizująca pikietę Fundacja Mamy i Taty sporządziła list do ambasadora Jonathana Knotta, w którym zwróciła się do niego jako do “przedstawiciela Korony Brytyjskiej w Polsce oraz jako do ojca trójki dzieci”.

“Jesteśmy obecni przed Ambasadą, aby solidaryzować się z Alfie Evansem i jego rodzicami. Jesteśmy przekonani, że rodzice mają prawo walczyć o życie swojego dziecka, a Państwo Brytyjskie i jego urzędnicy nie mają prawa odbierać nadziei w tej walce” – napisali uczestnicy protestu.

Zwrócili też uwagę, że wyrok brytyjskiego sądu de facto jest wyrokiem śmierci wydanym w imię bezdusznego prawa. Wyrokiem tym bardziej wątpliwym, iż inne placówki medyczne zaoferowały pomoc w leczeniu chłopca.

“Apelujemy o amnestię dla Alfiego Evansa! O pozwolenie na leczenie go na terytorium Włoch lub innego kraju gotowego udzielić mu wsparcia medycznego” – brzmiał fragment listu autorstwa Marka Grabowskiego, prezesa Fundacji Mamy i Taty.

Zgromadzeni przed brytyjską ambasadą mieszkańcy Warszawy składali na chodniku pluszowe maskotki, zapalili znicze i modlili się w ciszy. Wśród zniczy umieszczono także kartkę z napisem “Free Alfie Evans” i “Save Alfie Evans” (uwolnić i ocalić Alfiego Evansa).

W skrzynce na korespondencję do brytyjskich dyplomatów włożona została karteczka z prośbą o modlitwę za 2-letniego chłopczyka oraz białe kwiaty.

Protest przed ambasadą w Warszawie ma być kontynuowany także w czwarte i piątek o tej samej porze, od godz. 22.00. Podobne pikiety z udziałem Polaków mają się odbyć przy brytyjskich konsulatach i ambasadach w wielu krajach.

Brytyjski sąd apelacyjny podtrzymał w środę decyzję w sprawie ciężko chorego 2-letniego Alfiego Evansa, orzekając, że – wbrew woli rodziców – nie może on zostać przewieziony do szpitala w Rzymie, o co starały się włoskie władze, przyznając m.in. chłopcu obywatelstwo. Tymczasem media na Wyspach informują, że ojciec chłopca chce oskarżyć lekarzy o morderstwo.

lk (KAI) / Warszawa

Sąd Apelacyjny odrzucił apelację w sprawie Alfiego Evansa

Po trwającej blisko 5 godzin rozprawie, Sąd Apelacyjny w Londynie odrzucił apelację złożoną przez ojca Alfiego Evansa i tym samym odmówił zgody na transport chorego dwulatka do Włoch "gdyż nie jest to w jego najlepszym interesie".

Polub nas na Facebooku!

Po blisko pięciogodzinnej rozprawie Sądu Apelacyjnego w Londynie, zapadł wyrok w sprawie dwuletniego Alfiego Evansa, cierpiącego na niezdiagnozowaną i najprawdopodobniej nieuleczalną chorobę neurologiczną. Sąd odrzucił apelację złożoną przez ojca chłopca. Tym samym choremu dziecku po raz drugi odmówiono zgody na wyjazd do Włoch, w celu kontynuowania leczenia, argumentując to faktem, że “nie jest to w jego najlepszym interesie”.

Alfie Evans przebywa obecnie w szpitalu Alder Hey w Liverpoolu. W poniedziałek został odłączony od aparatury podtrzymującej życie, na polecenie sądu i wbrew woli jego rodziców. Po 11 godzinach chłopcu ponownie podano tlen, a władze szpitala poinformowały, że kontynuowane będzie leczenie paliatywne. Rodzice chłopca walczyli o przetransportowanie go do należącego do Watykanu szpitala pediatrycznego Dzieciątka Jezus w Rzymie. Także dyrektor szpitala przybył do Liverpoolu, by osobiście porozmawiać z władzami placówki, w której przebywa chłopiec, jednak nie został wysłuchany.

Apele o ratowanie chłopca ponawia wiele środowisk Kościelnych i świeckich. Kilkukrotnie prosił o to papież Franciszek, wezwanie ponawiał także prezes papieskiej Akademii Życia abp Vicenzo Paglia. Wiele instytucji zbiera podpisy pod petycjami o pomoc dla Alfiego. CitizenGo zebrała ponad 200 tys. podpisów pod apelem skierowanym do władz szpitala Alder Hey. Z kolei ojciec Alfiego Thomas Evans, prowadzi w internecie zbiórkę podpisów pod prośbą do królowej Elżbiety II i brytyjskiego Parlamentu.

Niespełna 2-letni Alfie Evans cierpi na niezdiagnozowaną i najprawdopodobniej nieuleczalną chorobę neurologiczną. Od grudnia 2016 r. przebywa w szpitalu Alder Hey w Liveropplu, gdzie, wg lekarzy, utrzymywany jest przy życiu jedynie dzięki aparaturze medycznej.


KAI

QUIZ. Sprawdź, czy zdasz maturę!

Matura tuż, tuż. Sprawdź, na ile jesteś przygotowany!

Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

1. Kiedy odbywa się pierwszy egzamin maturalny w 2018 roku?

W tym roku - niezależnie od kasztanów i nastrojów maturalnych - pierwszy egzamin odbędzie się w piątek, 4 maja. Będzie to matura z języka polskiego.

2. Przedmiotami obowiązkowymi na egzaminie maturalnym (w części pisemnej) są

Wśród przedmiotów obowiązkowych są język polski, matematyka i język obcy nowożytny. Na napisanie tych matur na obu poziomach - podstawowym i rozszerzonym - potrzeba aż 9 godzin!

3. Nie można zdawać matury z

Wśród przedmiotów do wyboru na maturze nie ma religii. Rozmowy nad wprowadzeniem jej co jakiś czas pojawiają się w debacie politycznej i społecznej.

4. Zdasz maturę z matematyki jeśli

Choć św. Juda Tadeusz może pomóc, to “z pustego nawet Salomon nie naleje”. Aby zdać podstawową maturę z matematyki, musisz przekroczyć próg 30%.

5. Jeden z głównych patronów Polski urodził się poza jej granicami - w jednym z krajów sąsiadujących. W którym?

Św. Wojciech - jeden z patronów Polski i pierwszy jej męczennik - urodził się w Czechach. Tam też, w praskiej archikatedrze, spoczywają jego szczątki.

6. Który z wymienionych Polaków nie był duchownym?

Z wymienionych tutaj postaci tylko Cyprian Kamil Norwid nie pełnił żadnej funkcji duchownego. Stanisław Staszic był księdzem, choć przez ostatnie 20 lat swojego życia nie nosił sutanny i nie pełnił posług duszpasterskich. Jan Paweł Woronicz - poeta, senator i mecenas sztuki - był także biskupem krakowskim, arcybiskupem warszawskim i prymasem Królestwa Polskiego, a prekursor polskiej powieści, Ignacy Krasicki, był biskupem warmińskim i arcybiskupem gnieźnieńskim.

7. Który z bohaterów literackich był nazywany księdzem, chociaż nim nie był?

Aby odpokutować swoje czyny Jacek Soplica wyjechał z Polski do Rzymu i wstąpił do zakonu bernardynów. Tam, nazywając się Księdzem Robakiem, był tajnym emisariuszem Napoleona. Nie mamy jednak informacji, że rzeczywiście księdzem został.

8. Wyobraź sobie, że uczestniczysz w cudownym rozmnożeniu. W jednym koszu znajduje się 5 chlebów i 2 ryby. Dwukrotnie losujesz dla siebie posiłek. Jakie jest prawdopodobieństwo, że 2 razy wylosujesz rybę?

Choć można byłoby się zastanawiać, czy losowanie odbyło się przed czy po rozmnożeniu, w tym obliczeniu matematyka jest bezlitosna. Prawdopodobieństwo, że dwukrotnie wylosujesz rybę, wynosi 1/21.

9. Na terenie jakiego państwa znajduje się jezioro, po którym chodził Jezus?

Jezioro Galilejskie, po którym chodził Jezus, leży na terenie Izraela. To tutaj właśnie tutaj Jezus dokonywał cudów: uciszył burzę, chodził po wodzie, nakarmił głodujące tłumy, a także powoływał uczniów. Jezioro to nazywane jest przez niektórych morzem, z racji swojego rozmiaru. Nieustannie Jezioro Galilejskie zasila rzeka Jordan, czyniąc je środowiskiem niezwykle sprzyjającym do rozwoju życia. Zupełnym przeciwieństwem Jeziora Galilejskiego jest Morze Martwe, w którym z powodu braku odpływu zasolenie jest tak wysokie, że życie w takich warunkach jest niemal niemożliwe.

10. Który z fizyków uważał, że "Gwiazdą Betlejemską" było astronomiczne zjawisko koniunkcji Saturna, Jowisza i Marsa?

Był to Johannes Kepler – niemiecki matematyk, astronom i astrolog, jeden z czołowych przedstawicieli rewolucji naukowej w XVII wieku. Kepler zaobserwował w 1603 roku tzw. potrójną koniunkcję Jowisza i Saturna. Jest to zjawisko polegające na tym, że w ciągu niecałych sześciu miesięcy Jowisz i Saturn trzy razy zbliżają się na niebie, tworząc koniunkcje. Zjawisko to jest dość rzadkie, powtarza się mniej więcej co 800 lat. Według obliczeń Keplera podobna koniunkcja miała miejsce właśnie jesienią roku 7 p.n.e.

11. “Znów za rok matura…” (oby nie) to słowa piosenki śpiewanej przez zespół:

O tym egzaminie powstało już wiele piosenek, jednak największą popularność zdobył przebój Czerwonych Gitar. Oby nie sprawdził się scenariusz, jaki opisuje ten kultowy utwór!

12. Patronem zdających egzaminy jest

Patronem studentów i zdających egzaminy jest św. Józef z Kupertynu. Co ciekawe, urodził się w biednej rodzinie, był słabego zdrowia, miał ogromne problemy z nauką i z ledwością opanował umiejętność czytania oraz pisania. Na dodatek był wyśmiewany przez swoich rówieśników. Będąc już w zakonie bardzo starał się, o święcenia kapłańskie. Jedno z podań głosi, że niestety nie potrafił wyjaśnić żadnej Ewangelii za wyjątkiem tej, w której znajdowały się słowa: „Błogosławione wnętrzności, które Cię nosiły” i właśnie ten fragment otrzymał do interpretacji podczas egzaminu na studia teologiczne. Komisja egzaminacyjna była zachwycona jego odpowiedzią i Józef został przyjęty. Chociaż nauka nadal sprawiała mu ogromne trudności, wszystkie egzaminy zdawał w równie nadzwyczajny sposób.

Redakcja portalu

Redakcja portalu

Zobacz inne artykuły tego autora >
Redakcja portalu
Redakcja portalu
zobacz artykuly tego autora >

CitizenGo: ponad 200 tys. podpisów w obronie Alfiego Evansa

Już ponad 200 tys. osób podpisało petycję w obronie Alfiego Evansa, przygotowaną przez CitizenGo. Jej autorzy zachęcają do dalszego składania podpisów pod apelem adresowanym do władz szpitala Alder Hey, w którym przebywa chłopiec. CitizenGo Polska zaprasza też do wyrażenia solidarności z Alfiem i jego rodzicami poprzez zapalenie świecy przed jedną z ośmiu brytyjskich placówek konsularnych w Polsce.

Polub nas na Facebooku!

Publikujemy treść petycji CitizenGo w obronie Alfiego Evansa, adresowanej do dyrekcji szpitala Alder Hey, w którym przebywa 2-letni chłopiec z poważnym uszkodzeniem mózgu.

Szanowni Państwo,

domagamy się zaprzestania łamania praw człowieka w przypadku Alfie’go Evans’a. Brak planów na leczenie chłopca, domaganie się sądowej zgody na odłączenie go od aparatury przy jednoczesnym blokowaniu rodzicom możliwości przetransportowania ich dziecka do innego szpitala, który podjąłby próbę ratowania go, uważamy za niedopuszczalne.

Wzywamy do wycofania przez Państwo w sądzie wniosku o odłączenie chłopca od aparatury oraz umożliwienie podjęcia próby leczenia go w innym miejscu.

Wraz z całą międzynarodową społecznością domagam się szacunku dla niepełnosprawnego dziecka i szacunku dla jego życia.

Petycję można podpisać wirtualnie na stronie: http://www.citizengo.org/pl/lf/148038-ratujmy-alfiego-evansa?m=5&tcid=47649769

Członkowie CitizenGo Polska zachęcają też by wyrazić solidarność z Alfiem i jego rodzicami, poprzez zapalenie świecy przed jedną z ośmiu brytyjskich placówek konsularnych w Polsce. Placówki te znajdują się w Warszawie, Poznaniu, Krakowie, Szczecinie, Wrocławiu, Łodzi, Katowicach i Lublinie.

KAI/awo

Trwa batalia o życie Alfiego Evansa [AKTUALIZACJA]

Dwulatek z Liverpoolu Alfie Evans, cierpiący na niezidentyfikowaną chorobę mózgu, został w poniedziałek o 21:17 odłączony od respiratora i od tego czasu oddycha samodzielnie. We wtorek jego rodzice usłyszeli kolejny wyrok sądu zabraniający im zabrania chłopca do Włoch, pomimo przyznania mu włoskiego obywatelstwa. Ich apelacja od tego wyroku została odrzucona.

Anna Druś
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Aktualizacja:

Rodzice Alfiego Evansa spotkają się dziś z lekarzami odpowiedzialnymi za leczenie ich synka w szpitalu Alder Hey w Liverpoolu by przedyskutować możliwości zabrania dziecka do domu. Informację przekazał mediom ojciec Alfiego dodając, że syn oddycha, jego stan się nie pogorszył, choć przyznał, że czwartkowy poranek był trudny i chłopiec nie obudził się tak jak zwykle.

Sąd apelacyjny odrzucił w środę wieczorem odwołanie od wtorkowego wyroku Sądu Najwyższego, podtrzymując zakaz wywożenia chłopca do szpitala we Włoszech >>(czytaj więcej)

Sąd oparł się lawinowej obronie i argumentom wytaczanym przez prawników występujących w imieniu rodziców chłopca. Efektu nie przyniosły na razie również liczne protesty pod ambasadami brytyjskimi oraz 200 tys. podpisów pod petycją w obronie chłopca >>(czytaj więcej)

Rodzice chłopca, którzy nie śpią od 3 dób, relacjonowali mediom, że Alfie walczy, choć nie daje oznak cierpienia, duszenia się czy braku komfortu. – Jest w dobrej kondycji, zadowolony, walczy, takimi słowami mogę podsumować jego kondycję odkąd odłączono go od systemu wspomagającego. Alfie jest stabilny i gotowy do drogi. Otrzymuje wodę i trochę leków – mówił w środę po południu ojciec Alfiego Thomas Evans.

Protestujący pod ambasadą Wielkiej Brytanii w Warszawie wystosowali list w sprawie Alfiego Evansa zaadresowany do Ambasadora >> (czytaj więcej)

Sąd Najwyższy w Wielkiej Brytanii zdecydował we wtorek wieczorem po nadzwyczajnym posiedzeniu w sprawie Alfiego Evansa, że rodzice nie mogą zabrać go do Rzymu na leczenie w klinice Dzieciątka Jezus. – To, że jest włoskim obywatelem nie zmienia faktu, że jest również obywatelem brytyjskim, więc podlega naszym wyrokom – powiedział w oświadczeniu sędzia. Nie wykluczył jednak możliwości zabrania chłopca do domu, o ile wyrażą na to zgodę lekarze. Lekarze ze szpitala Alder Hey jednak tłumaczą, że “nie wypisują pacjentów w takim stanie z dnia na dzień”. Mówią również, że “żyją w prawdziwym strachu” z powodu emocji towarzyszących tej sprawie.

Chłopiec jest odłączony od respiratora od poniedziałkowego wieczoru. Rodzice napisali, że stało się to o 21:17 23 kwietnia. Alfie cały czas oddycha samodzielnie, choć z trudnością, ma podawany jedynie tlen w masce, dożylnie składniki odżywcze i czasem wodę. 

Sprawa otarła się już o najwyższe szczeble władzy, interweniował włoski minister, ambasador, lekarze z kliniki Dzieciątka Jezus. Jeszcze we wtorek wieczorem podkreślali, że samolot gotów do transportu chłopca do Włoch jest dostępny w każdej chwili. Nie udało się jednak przedstawić przekonujących argumentów brytyjskim sędziom.

Zdaniem lekarzy opiekujących się chłopcem jego śmierć bez podłączenia do respiratora może nastąpić w każdej chwili, ale stan samodzielnego oddechu może utrzymywać się nawet przez kilka dni. 

O pomoc chłopcu kolejny raz apelował w poniedziałek na Twitterze papież Franciszek, zaś rząd Włoch nadał mu włoskie obywatelstwo, by chłopiec mógł być przewieziony i leczony w tym kraju.

W środę o to samo zaapelował również prezydent RP Andrzej Duda. “Alfie Evans musi zostać ocalony. Jego dzielne małe ciało udowodniło raz jeszcze, że cud życia potrafi być silniejszy od śmierci. Być może to, czego trzeba, to odrobina dobrej woli ze strony mocodawców. Alfie, modlimy się za ciebie i twoje wyzdrowienie!” – napisał Andrzej Duda po angielsku na swoim prywatnym profilu na Twitterze.

Fundacja Mamy i Taty organizuje natomiast 3-dniowy protest pod ambasadą Wielkiej Brytanii w Warszawie. >>czytaj więcej

 

Kto ma prawo żyć?

W poniedziałek 23 kwietnia brytyjskie media żyły historią dwóch chłopców: nowonarodzonym synkiem księżnej Kate oraz dwuletnim Alfiem Evansem z Liverpoolu, który o 14 lokalnego czasu miał być odłączony od respiratora, zgodnie z wyrokiem sądu i postanowieniem lekarzy, jednak wbrew woli rodziców. Wielu komentatorów w mediach społecznościowych zestawiało nawet obie historie pytając: czemu ten ma prawo żyć, a tamten już nie? Sprawa rozgrzewała wielkie emocje, a ich eskalacja miała miejsce pod szpitalem, w którym leży mały Alfie.

Tuż przed wykonaniem “wyroku” – jak owo odłączenie nazywają walczący o życie Alfiego – nastąpił jednak zwrot w sprawie. Pojawiła się informacja, że administracja Włoch nadała Alfiemu Evansowi włoskie obywatelstwo, co komplikuje możliwość egzekucji postanowienia brytyjskiego sądu. Do szpitala Adler Hey, w którym chłopiec przebywa, wraz z tą nowiną przybyli również lekarze szpitala Dzieciątka Jezus w Rzymie, którzy chcą przejąć opiekę nad chłopcem. Mieli wspólnie z brytyjskimi lekarzami omówić od strony medycznej ten przypadek. Inni sugerowali, że być może uda im się skłonić ich do zgody na przewiezienie chłopca do Rzymu.

Działania papieża Franciszka

W poniedziałek wieczorem do sprawy odniósł się ponownie papież Franciszek pisząc na Twitterze: “Poruszony modlitwami i ogromną solidarnością wokół małego Alfiego Evansa, ponawiam apel o wysłuchanie cierpienia jego rodziców i współpracę przy ich wysiłkach zmierzających do znalezienia nowych form terapii chłopca”. Jak ujawnił wczoraj włoski dziennik “Avvenire” papież kilkakrotnie w ostatnich dniach telefonował prywatnie do różnych osób w Wielkiej Brytanii zaangażowanych w tę sprawę. Sami rodzice Alfiego pisali również osobiste listy do królowej Elżbiety, która jako jedyna mogłaby podważyć wyroki kolejnych brytyjskich sądów nadające lekarzom prawo decydowania o losie chłopczyka.

 


ZOBACZ INNE ARTYKUŁY NA TEN TEMAT:

Nieludzki świat “wolnych” ludzi – komentarz Anety Liberackiej

Protest przed Brytyjską Ambasadą w obronie Alfiego Evansa

Bioetyk o sprawie Alfiego Evansa

Papież twittuje w sprawie Alfiego Evansa

Co dalej z małym Alfiem?

Papież spotkał się z ojcem Alfiego Evansa

Anna Druś

Anna Druś

dziennikarka i redaktor sekcji news, w Stacji7 od marca 2018. Wcześniej pracowała w "Pulsie Biznesu", "Newsweeku" i Katolickiej Agencji Informacyjnej. Z wykształcenia teolog i dziennikarz

Zobacz inne artykuły tego autora >
Anna Druś
Anna
Druś
zobacz artykuly tego autora >

Ciało św. Jana XXIII opuści Watykan

Ciało świętego papieża Jana XXIII, znajdujące się obecnie w sarkofagu w ołtarzu bocznym bazyliki św. Piotra w Watykanie będzie na 18 dni wywiezione do diecezji Bergamo we Włoszech. Rodzima diecezja świętego dostała na to zgodę od papieża Franciszka z okazji 60. rocznicy wyboru Angelo Giuseppe Roncalli'ego na stolicę Piotrową.

Polub nas na Facebooku!

– Dziękujemy papieżowi Franciszkowi za ten gest ojcowskiej miłości. Jest to dla nas wielka radość i szczególna łaska – powiedział biskup Bergamo Francesco Beschi.

Ciało świętego opuści Watykan 24 maja aby przez 18 dni przebywać w sanktuarium na terenie diecezji Bergamo: najpierw w katedrze, potem w Sanktuarium św. Jana XXIII w Sotto il Monte. W tym czasie to tam będą odbywać się główne obchody przypadającej w tym roku 60. rocznicy jego wyboru i 55. rocznicy śmierci. 10 czerwca św. Jan XXIII ponownie trafi do Watykanu.

Angelo Giuseppe Roncalli czyli papież Jan XXIII urodził się 25 listopada 1881r. w Sotto il Monte niedaleko Bergamo. Po święceniach i rocznej służbie w korpusie dyplomatycznym Watykanu został wybrany metropolitą Wenecji w 1953 r. Wybrano go na papieża 28 października 1958 r. Podczas swego krótkiego, bo zaledwie 5-letniego pontyfikatu zwołał Sobór Watykański II, który uroczyście otworzył 11 października 1962 r. Zmarł 3 czerwca 1963 r.

ad, Catholic Herald

Nieludzki świat “wolnych” ludzi

Alfie Evans. Chłopiec - Wojownik. Walczący z nieludzkim sądem, prawem, brakiem wyboru i ludźmi wolnymi, w demokratycznym i tolerancyjnym świecie, w którym niby każdy jest równy

Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Polub nas na Facebooku!

Decyzja Sądu Brytyjskiego w sprawie rodziny Evansów jest nieludzka na wielu płaszczyznach. Rozdziera się serce, gdy okazuje się, że w dwudziestym pierwszym wieku, w szpitalu, wśród lekarzy, którzy powinni łagodzić cierpienie i ratować życie, siłowo, wobec protestów bezsilnej rodziny, skazuje się dziecko na wielogodzinne umieranie przez duszenie się.

Tak zdecydował Sąd Brytyjski: odłączony od aparatury chłopiec nie może zostać zgodnie z życzeniem rodziców przetransportowany do Włoch, gdzie otrzymałby opiekę i możliwość godnego życia i godnego odejścia. Sędzia wyjaśnił: “to ostatni rozdział w sprawie tego niezwykłego chłopca”. Niektórzy komentatorzy mówią, iż to werdykt trudny, choć szlachetny.

Otóż nie. Nie jest szlachetne skracanie cierpienia człowieka poprzez odebranie mu życia. Gdyby to dotyczyło członka naszej rodziny, naszego dziecka, mojego dziecka, nikt nie dałby się przekonać, że zadanie mu śmierci (głodowej śmierci!) jest dla niego lepsze.

Wszystkie te argumenty rodzą ból, rozpacz, niemoc, poczucie niesprawiedliwości. Przejmuje pytanie, dokąd nas ten brak logiki, ta hipokryzja doprowadzi, w świecie, gdzie tak dużo mówi się o równości, tolerancji, wolności wyboru, również w kontekście wolności wyboru co do życia lub śmierci dziecka nienarodzonego.

Sądy, które w jednych sytuacjach są “pro choice”, w innych tego wyboru odmawiają. Dziwne, że w jednej i drugiej sytuacji nie jest to decyzja “pro life”.

Jawnych sprzeczności jest więcej. Przecież część społeczeństwa walczy i manifestuje, by rodzice mieli wybór, czy chore dziecko ma się narodzić, czy nie. Kobiety walczą o prawo wyboru narodzin nawet dziecka zdrowego. Paradoksalnie rodzicom Alfiego prawo wyboru się zabiera. Sądy, które w jednych sytuacjach są “pro choice”, w innych tego wyboru odmawiają. Dziwne, że w jednej i drugiej sytuacji nie jest to decyzja “pro life”.

Mama Piotrusia, cierpiącego na podobną chorobę jak Alfie, pisze: mamy świadomość, że nie uda się go wyleczyć. Nie walczy się o zdrowie, ale o komfort życia, o to, żeby mógł oddychać, żeby nie był głodny, nie czuł bólu i żeby się nie bał. Cieszą się każdym dniem i tym, że pozwolą mu odejść, kiedy przyjdzie jego czas. Bez bólu, bez walki, w ramionach najbliższych mu ludzi. Tylko tyle.

Tylko tyle należy się rodzinie Evansów. Prawo do godności życia i godności odejścia ich dziecka. Wtedy, kiedy przyjdzie jego czas. Nie wcześniej. Nie z powodu decyzji tego nieludzkiego świata, nie z powodu pokrętnie pojmowanej, nielogicznej wolności…

To nie może być “ostatni rozdział”.

Aneta Liberacka

Aneta Liberacka

Redaktor naczelny portalu Stacja7.pl, prezes Fundacji Medialnej 7. Z wykształcenia matematyk, doświadczenie zawodowe jako manager zdobywała w takich korporacjach jak Comarch czy HP, prowadząc projekty w Europie, Ameryce Środkowej i krajach arabskich. Mama czwórki dzieci, chętnie zabierająca głos w sprawach rodzinnych. Pochodzi z Koziebród - miejscowości, w której znajduje się przepiękne sanktuarium Maryjne.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Aneta Liberacka
Aneta
Liberacka
zobacz artykuly tego autora >

Bóg i Kościół pomagają w walce ze złem

Chrzest nie jest formułą magiczną, ale darem Ducha Świętego, który uzdalnia tego, kto go otrzymuje „do walki ze złym duchem - mówił w środę 25 kwietnia papież Franciszek podczas audiencji generalnej na Placu Świętego Piotra, konynuując cykl katechez o Chrzcie św. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dziś około 20 tys. wiernych.

Polub nas na Facebooku!

Oto pełny tekst katechezy:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Kontynuujmy naszą refleksję nad Chrztem w świetle Słowa Bożego.

Ewangelia oświeca kandydatów i pobudza do posłuszeństwa wiary: „Chrzest jest bowiem w szczególny sposób «sakramentem wiary», ponieważ jest sakramentalnym wejściem w życie wiary” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1236). A wiara jest powierzeniem siebie Panu Jezusowi, uznawanemu za „źródło wody […] ku życiu wiecznemu” (J 4,14), „światłość świata” (J 9,5), „życie i zmartwychwstanie” (J 11, 25), jak naucza droga, którą także dzisiaj przebywają katechumeni, będący już blisko przyjęcia sakramentów inicjacji chrześcijańskiej. Wychowani słuchaniem Jezusa, Jego nauczaniem i Jego dziełami, katechumeni przeżywają na nowo doświadczenie Samarytanki spragnionej wody żywej, niewidomego od urodzenia, który otwiera oczy na światło, Łazarza wychodzącego z grobu. Ewangelia niesie w sobie siłę, by przemienić tych, którzy przyjmują ją z wiarą, wyrywając ich z panowania złego, aby nauczyli się służyć Panu z radością i nowością życia.

Do źródła chrzcielnego nigdy nie idziemy sami, ale towarzyszy nam modlitwa całego Kościoła, jak przypomina litania do wszystkich świętych, poprzedzająca modlitwę egzorcyzmu i przedchrzcielne namaszczenie olejem katechumenów. Są to gesty, które od czasów starożytnych, zapewniają tych, którzy przygotowują się do odrodzenia jako dzieci Boże, że modlitwa Kościoła pomaga im w walce ze złem, towarzyszy im na drodze dobra, pomaga im uciec od władzy grzechu, aby przejść do królestwa Bożej łaski. Modlitwa Kościoła. Kościół modli się za wszystkich, modlimy się za siebie a także za innych. To piękne modlić się za innych. Nawet jeśli nie mamy nikogo blisko, warto modlić się za tych, którzy są w potrzebie, za niewierzących. W ten sposób łącząc się w Kościele modlimy się za innych. Nie zapominajcie: modlitwa Kościoła trwa nieustannie, a my musimy wejść w tę modlitwę i modlić się za cały lud Boży i za wszystkich potrzebujących modlitwy. Dlatego droga katechumenów dorosłych jest naznaczona przez powtarzające się egzorcyzmy wypowiadane przez kapłana (por. KKK, 1237), czyli modlitwy, proszące o wyzwolenie od wszystkiego, co oddziela od Chrystusa i przeszkadza wewnętrznemu zjednoczeniu z Nim. Także dla dzieci prosimy Boga, by uwolnił je od grzechu pierworodnego i uświęcił jako mieszkania Ducha Świętego (por. Obrzęd Chrztu Dzieci, n. 56). Trzeba modlić się za dzieci, za ich zdrowie duchowe i cielesne. To sposób chronienia dzieci poprzez modlitwę. Jak zaświadczają Ewangelie, sam Jezus walczył i wypędzał demony, aby ukazać nadejście królestwa Bożego (por. Mt 12,28): Jego zwycięstwo nad władzą Złego pozostawia wolną przestrzeń dla panowania Boga, które raduje i jedna z życiem.

Chrzest nie jest formułą magiczną, ale darem Ducha Świętego, który uzdalnia tego, kto go otrzymuje „do walki ze złym duchem”, wierząc, że „Bóg posłał na świat swojego Syna, aby zniszczyć władzę szatana i przenieść człowieka z ciemności do przedziwnego królestwa światła” (por. Obrzęd chrztu dzieci, n. 49). Z doświadczenia wiemy, że życie chrześcijańskie zawsze podlega pokusie oddzielenia się od Boga, od Jego woli, od komunii z Nim, aby powrócić do więzów ziemskich pokus. Chrzest przygotowuje nas, daje nam moc do tej codziennej walki, także walki z diabłem, bo jak mówi św. Piotr jest „jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć” (1 P 5,8), zniszczyć.

Oprócz modlitwy, jest też namaszczenie na piersi olejem katechumenów, którzy „otrzymują w nim siłę, by wyrzec się szatana i grzechu, zanim zbliżą się do źródła i odrodzą się w nim do nowego życia” (obrzędy błogosławieństwa olejów: wprowadzenie, n. 3). Ze względu na to, że olej przenika do tkanek ciała, przynosząc mu korzyści, starożytni zapaśnicy zwykli byli namaszczać się olejem, aby wzmocnić mięśnie i łatwiej uciec przed uściskiem przeciwnika. W świetle tej symboliki, pierwsi chrześcijanie przyjęli zwyczaj namaszczania ciała kandydatów do chrztu olejem poświęconym przez biskupa, aby zaznaczyć tym „krzyżmem zbawienia”, że moc Chrystusa Zbawiciela umacnia, by walczyć ze złem i przezwyciężyć je (por. Obrzęd chrztu dzieci, n. 98).

Trudno jest walczyć ze złem, uciekać od jego podstępów, odzyskać siły po męczącej walce, ale musimy wiedzieć, że całe życie chrześcijańskie jest walką. Ale musimy też wiedzieć, że nie jesteśmy sami, że Kościół modli się, aby jego dzieci, odrodzone w Chrzcie św. nie uległy zasadzkom zła, ale pokonały je mocą Paschy Chrystusa. Umocnieni przez zmartwychwstałego Pana, który pokonał księcia tego świata (J 12, 31), także i my możemy powtarzać z wiarą świętego Pawła: „Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia” (Flp 4,13). Wszyscy możemy zwyciężyć, ale z mocą pochodzącą od Jezusa. Dziękuję.

Bawaria nakazuje zawiesić krzyże w urzędach

Rząd krajowy w Monachium postanowił, aby od 1 czerwca br. we wszystkich budynkach państwowych Bawarii zawisły krzyże. Jak oświadczyła Kancelaria Wolnego Państwa Bawarii w przyszłości w widocznym miejscu w wejściu do urzędu powinien zawisnąć krzyż jako "widoczny znak uznania podstawowych wartości porządku prawnego i społecznego w Bawarii i Niemczech".

Polub nas na Facebooku!

W tym celu Rada Ministrów postanowiła zmienić zasady ogólnego regulaminu działania organów Wolnego Państwa Bawarii. Do jego wprowadzenia zobowiązane są od 1 czerwca urzędy gminne, powiatowe i okręgowe.

– Krzyż jest fundamentalnym symbolem naszej bawarskiej tożsamości i sposobu życia – oświadczył premier Bawarii Markus Söder (CSU) i dodał: “Stoi on za elementarnymi wartościami takimi jak miłość bliźniego, ludzka godność i tolerancja”. Po ogłoszeniu decyzji premier Söder zawiesił krzyż w wejściu Kancelarii Wolnego Państwa Bawarii.

KAI/ad