Życie na misji to nie scenariusz (8)

Na drodze do Bouar nie było ani jednej wioski, która by nie ucierpiała. Cały czas puste domy, spalone domy, prawie pusta wioska i tak w kółko.

Ewelina
Krasnowska
zobacz artykuly tego autora >

W drodze do Bouar, gdzie zamierzaliśmy odpocząć, nieustannie powtarzał się jeden widok. Były to opuszczone bądź spalone wioski. Gdzieniegdzie widzieliśmy ludzi albo dzieci, które na dźwięk samochodu wcale nie biegły za nami i nie machały jak zazwyczaj, tylko uciekały. Wiedzieliśmy, jaki był powód takich reakcji. Czasami  zatrzymywaliśmy się, aby porozmawiać z wystraszonymi mieszkańcami, dla których widok samochodu równał się z wizytą Seleki.

Na drodze do Bouar nie było ani jednej wioski, która by nie ucierpiała. Cały czas puste domy, spalone domy, prawie pusta wioska i tak w kółko, aż dojechaliśmy do Bouar. A na miejscu względny spokój, od dwóch dni stacjonują żołnierze francuscy i Miska, są też obecne organizacje charytatywne różnego rodzaju. Pierwszego wieczoru mieliśmy spotkanie z przedstawicielami wojsk francuskich, którzy zbierali informacje o sytuacji panującej w naszym regionie.

Życie na misji to nie scenariusz (8)

W Bouar o dziwo nie widać ludzi z Antybalaki, która wcześniej była wszechobecna. Jednak nocami towarzystwo wychodziło z cienia i czasami słychać było strzały. Chyba już mogę użyć takiego stwierdzenia, że takie strzały (znaczy się takie pojedyncze strzały) nie robią teraz na mnie takiego wrażenia, jak wcześniej.

W tym czasie udało nam się odwiedzić inne misje, a głównym tematem spotkań były nasze wcześniejsze doświadczenia, którymi się wymienialiśmy. Po niecałych dwóch tygodniach wracamy na naszą misję tą samą drogą. Widać, że ludzie powoli wracają do domów, jednak wioski, które były doszczętnie spalone, nadal często świecą pustkami.

Życie na misji to nie scenariusz (8)

Pomimo tego, że w drodze spędziliśmy w sumie 4 dni, cieszyłyśmy się z tej podróży. Bardzo rzadko trafia się okazja wyjazdu wszystkich misjonarzy z jednej placówki, w jednym czasie. Nie narzekając wcale na usytuowanie naszej misji, która jest bardzo oddalona od innych misji, a fatalne drogi odcinają nas wręcz od reszty kraju, podróżuje się tu głównie za  potrzebami. Tym bardziej miło było poodwiedzać parę miejsc i poczuć się trochę bardziej swobodnie… Mimo wszystko, nie zamieniłabym tych dziurawych ścieżek na inne, najlepsze asfaltowe drogi na świecie.

Ewelina Krasnowska

Zobacz inne artykuły tego autora >
Ewelina
Krasnowska
zobacz artykuly tego autora >

Zawsze będę częścią Ciebie

"Jesteś rytmem mojego życia i kocham się z Tobą bawić." Wyjątkowa reklama Nivea na Dzień Matki

 

Nowenna do Ducha Świętego. Dzień 1.

Panie Jezu Chryste, pragniemy przyjąć łaskę Ducha Świętego i przynosić owoce cnót

Otylia Brendel
Otylia
Brendel
zobacz artykuly tego autora >

Modlitwa wstępna (odmawiana w każdym dniu nowenny)

Duchu Święty, Boże, który w dniu narodzin Kościoła raczyłeś zstąpić widomie na apostołów, aby oświecić ich rozum, zapalić serca, utwierdzić w wierze i życie ich uświęcić, błagamy Cię najgoręcej w czasie tej nowenny, abyś również nam raczył udzielić tych samych darów dla naszego uświęcenia i wzrostu chwały Bożej. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

 

Modlitwa w pierwszym dniu nowenny

W ostatnim dniu oktawy Święta Namiotów, Jezus “zawołał donośnym głosem: Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie, niech przyjdzie do Mnie i pije! A powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego” (J 7,37.39).

Módlmy się: Panie Jezu Chryste, jak drzewo po przyjęciu wody rozwija się i przynosi owoce, również i my pragniemy przyjąć łaskę Ducha Świętego i przynosić owoce cnót. Amen.

 

Litania do Ducha Świętego

Kyrie, elejson. Chryste, elejson. Kyrie, elejson.
Chryste, usłysz nas, Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

Duchu Święty, Trzecia Osobo Trójcy Przenajświętszej, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, który od Ojca i Syna pochodzisz, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, który na początku stworzenia świata unosiłeś się nad wodami, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, który w postaci gołębicy pojawiłeś się nad Chrystusem w wodach Jordanu, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, który zstąpiłeś na Apostołów w postaci języków ognistych, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, który żarem gorliwości przepełniłeś serca uczniów Pańskich, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, który odrodziłeś nas w wodzie Chrztu świętego, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, który nas umocniłeś w Sakramencie Bierzmowania, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, przez którego Bóg czyni nas dziećmi Swoimi, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, który wlewasz miłość Boską do serc naszych, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, który nas uczysz prawdziwej pobożności, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, źródło radości, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, strażniku sumień naszych, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, obecny w nas przez łaskę swoją, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, dawco mądrości i rozumu, zmiłuj się nad nami.
Duchu, Święty, dawco rady i męstwa, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, dawco umiejętności i pobożności, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, dawco bojaźni Bożej, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, dawco wiary, nadziei i miłości, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, natchnienie skruchy i żalu wybranych, zmiłuj się nad nami.

Bądź nam miłościw, przepuść nam, Duchu Święty.
Bądź nam miłościw, wysłuchaj nas, Duchu Święty.
Bądź nam miłościw, wybaw nas, Duchu Święty.

Od zwątpienia w zbawcze działanie łaski, wybaw nas, Duchu Święty.
Od buntu przeciwko prawdzie chrześcijańskiej, wybaw nas, Duchu Święty.
Od braku serca wobec bliźnich naszych, wybaw nas, Duchu Święty.
Od zatwardziałości w grzechach, wybaw nas, Duchu Święty.
Od zaniedbania pokuty, wybaw nas, Duchu Święty.
Od wszelkich złych i nieczystych spraw i myśli, wybaw nas, Duchu Święty.
Od nagłej i niespodziewanej śmierci, wybaw nas, Duchu Święty.
Od potępienia wiekuistego, wybaw nas, Duchu Święty.
My grzeszni, Ciebie prosimy, wysłuchaj nas Duchu Święty

Abyś Kościołem Twoim świętym rządzić i zachować go raczył, wysłuchaj nas Duchu Święty
Abyś nas w wierze katolickiej utwierdzić raczył, wysłuchaj nas Duchu Święty
Abyś nam wytrwałości i męstwa udzielić raczył, wysłuchaj nas Duchu Święty
Abyś umysły nasze pragnieniem posiadania nieba natchnąć raczył, wysłuchaj nas Duchu Święty
Abyś w nas godne mieszkanie dla siebie przygotować raczył, wysłuchaj nas Duchu Święty
Abyś nas w cierpieniach pocieszyć raczył, wysłuchaj nas Duchu Święty
Abyś nas w łasce Twojej utwierdzić raczył, wysłuchaj nas Duchu Święty
Abyś nas wszystkich do zbawienia doprowadzić raczył, wysłuchaj nas Duchu Święty

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

P.: Stwórz, Boże, we mnie serce czyste.
W.: I odnów we mnie moc ducha.

Módlmy się:
Duchu Święty, który zgromadziłeś wszystkie narody w jedności wiary, przybądź i napełnij serca Twoich sług łaskę Swoją, zapal w nas ogień Twojej miłości i chroń od wszelkiego złego. Amen.

 

Otylia Brendel

Otylia Brendel

Z wykształcenia psycholog, z zamiłowania śpiewaczka, z Bożego (jak ufa) zamierzenia redaktor portalu Stacja7.pl. Wielbicielka muzyki liturgicznej, kawy i "Przyjaciół" oraz żywy dowód na to, że da się lubić Warszawę i Kraków jednocześnie.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Otylia Brendel
Otylia
Brendel
zobacz artykuly tego autora >

Bp Ryś: deficyt powołań powinien być dla nas mobilizacją

To, że ubywa powołań, powinno być dla nas mobilizacją, żeby się modlić o nie dla Kościoła w całej Europie. To jest też wezwanie do ewangelizacji, bo powołania są tam, gdzie jest przeżywana wiara – zwłaszcza w rodzinach i we wspólnotach – mówił bp Grzegorz Ryś w środę wieczorem w Krakowie podczas spotkania

Podczas spotkania zatytułowanego „100 pytań do bp. Grzegorza Rysia” biskup pomocniczy krakowski odpowiedział m.in. na pytanie, co stałoby się, gdyby Kościół uznał celibat za niepotrzebny.

Jego zdaniem, dziś motywacje, dla których Kościół podtrzymuje tę praktykę, są znacznie głębsze niż wtedy, gdy ją wprowadzano. – Odpowiedniość celibatu nie oznacza konieczności. Gdyby się okazało, że jakiś papież z bardzo ważnych powodów uzna, że w Kościele łacińskim można czynić celibat dobrowolnym, to od tego z całą pewnością ten Kościół się nie zawali – tłumaczył bp Ryś, dodając, że sam jest zwolennikiem celibatu.

 

Biskupa pytano również o to, jak Kościół postrzega opiekę nad schorowanymi rodzicami w rozumieniu czwartego przykazania „Czcij ojca swego i matkę swoją”. Jak zauważył, nie ma dokumentów kościelnych regulujących te kwestie, jednak liczy się tu przede wszystkim miłość, która jest istotą relacji rodzinnych.

– To jest przywilej mieć możliwość bycia przy swoich rodzicach, słuchać ich dopóki są w stanie mówić i dzielić się swoim doświadczeniem. Gdybym ja znalazł się w takiej sytuacji, pewnie zrobiłbym wszystko, żeby im pomóc. Nawet swojego biskupstwa bym nie traktował jako okoliczności łagodzącej ten obowiązek – zapewniał.

 

Poruszono również kwestię powszechnego marnotrawstwa jedzenia w czasach, kiedy tak wiele ludzi umiera z głodu. – Żyjemy w świecie, w którym żywność się topi w morzu, żeby podtrzymać cenę. Mamy łatwą zdolność przerzucania odpowiedzialności na Pana Boga za rzeczy, które sami robimy, a robimy rzeczy straszne. Bóg nie stworzył świata, żeby w nim dzieci umierały z głodu. Taki świat stworzyli ludzie – podkreślał biskup.

Zapytany o to, jak się modlić, bp Ryś przekonywał, że należy to robić tak, jak się potrafi. – Apeluję o prostotę, bo modlitwa to rozmowa z Kimś, kogo kocham i Kto jest ode mnie ważniejszy. Wtedy wiem, że chodzi o słuchanie, a nie o gadanie – wyjaśnił.

 

Z kolei na pytanie o to, czy palenie w piecu śmieciami jest naruszeniem piątego przykazania zauważył, że warto na wstępie uświadomić sobie, dlaczego ktoś tak postępuje. Może być bowiem tak, że kogoś nie stać na normalny opał. – Każdy chciałby żyć inaczej, gdyby było go na to stać. Tu sprawdza się też wspólnota w Kościele. Warto pomóc ludziom, którzy palą byle czym, żeby przeżyć – mówił biskup.

 

Podczas spotkania pytano także o to, czy Pan Bóg ma poczucie humoru, jaka jest ulubiona książka biskupa, a nawet, czy wybiera się w tym roku na spotkanie Lednica 2000. Konferencję bp. Rysia w parafii św. Brata Alberta w Krakowie zorganizowało Duszpasterstwo Akademickie „u Brata”.


ps / Kraków

Katolicka Agencja Informacyjna

 

Filipiny: islamiści porwali księdza i 15 wiernych

W mieście Marawi na południu filipińskiej wyspy Mindanao terroryści, związani z tzw. Państwem Islamskim, uprowadzili 23 maja księdza i piętnastu wiernych, a wśród nich także siostry zakonne oraz podpalili miejscową katedrę i siedzibę biskupa. W ostatnim czasie znacząco nasiliły się tam działania islamskich ekstremistów

Na wieść o porwaniu prezydent Filipin Rodrigo Duterte wprowadził na całej wyspie stan wyjątkowy.

 

Około stu islamistów z ugrupowania Maute, przyznającego się do powiązań z Państwem Islamskim, zaatakowali w katedrze wiernych uczestniczących w nowennie do Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych, patronki tej prałatury terytorialnej. Wyważyli drzwi świątyni i porwali modlące się w niej osoby, następnie napadli na siedzibę biskupstwa i porwali wikariusza generalnego ks. Teresito Soganubę. Zanim odjechali, podpalili oba budynki, powodując ogromne zniszczenia. Biskup Edwin de la Peña uszedł z rąk oprawców tylko dlatego, że w czasie ataku przebywał z wizytą duszpasterską w pobliskiej wiosce. Po powrocie zastał zgliszcza i przerażonych wiernych.

 

„Terroryści przejęli władzę w całym mieście. Mieszkańcy są sterroryzowani i siedzą pozamykani w domach” – powiedział biskup watykańskiej agencji misyjnej Fides. Do miasta, liczącego 200 tys. mieszkańców – w większości muzułmanów – przybyły wojska rządowe. Istnieją uzasadnione obawy, że walki z terrorystami mogą doprowadzić do rozlewu krwi niewinnych ludzi. „Dziś przypada święto patronalne naszej prałatury, stąd też Maryi Wspomożycielce Wiernych zawierzamy naszą przyszłość oraz proces pokojowy na tej targanej ciągłymi niepokojami wyspie” – podkreślił bp de la Peña.

 

Na razie nic nie wiadomo o losach porwanych osób. “Uruchomiliśmy swoje kanały: kościelne, przywódców islamskich i mamy nadzieję, że wkrótce rozpoczniemy rozmowy w sprawie uwolnienia zakładników całych i zdrowych” – oświadczył hierarcha. Dodał, że poproszono również papieża, “aby modlił się za nas i mógł poprosić terrorystów o zwolnienie porwanych w imię naszego wspólnego człowieczeństwa”. Przypomniał, że od wielu miesięcy miejscowy Kościół stale otrzymywał różne pogróżki. Podkreślił, że “przemoc i nienawiść prowadzą tylko do zniszczenia, toteż prosimy wiernych na całym świecie, aby razem z nami modlili się o pokój”.

 

Na filipińskiej wyspie Mindanao od lat działają grupy separatystów dążących do utworzenia tam niepodległego państwa muzułmańskiego. Ostatnio mocno się one zradykalizowały na skutek zacieśnienia kontaktów z fundamentalistami z tzw. Państwa Islamskiego. Na wieść o najnowszym zamachu prezydent R. Duterte przerwał swą wizytę w Rosji i prosto z Moskwy wrócił na Filipiny, aby podjąć działania w zaistniałej sytuacji. Obecnie wojsko rządowe otacza Marawi, którego burmistrz poprosił dowództwo, aby nie bombardowało miasta, oszczędzając jego mieszkańców.


kg (KAI/RV/FIDES) / Marawi

Katolicka Agencja Informacyjna

 

Mężczyzna pochodzi sprzed Edenu – z dziczy

Ks. Piotr Pawlukiewicz zwraca uwagę na to, że mężczyzna został stworzony, gdy jeszcze nie było Edenu, w dziczy. Stąd męskie tęsknoty i tu jest klucz do siły mężczyzny

ks. Piotr
Pawlukiewicz
zobacz artykuly tego autora >

ks. Piotr Pawlukiewicz

Zobacz inne artykuły tego autora >
ks. Piotr
Pawlukiewicz
zobacz artykuly tego autora >

Samotność. Mężczyzna z rodu Maryi

Samotność nie jest przeklęta. W samotności możesz odkryć swój największy głód

Adam Czuszel OSPPE
Adam
Czuszel OSPPE
zobacz artykuly tego autora >
Marcin Jończyk
Marcin
Jończyk
zobacz artykuly tego autora >

Można uciekać przed samotnością, udawać że jej nie ma, robić wszystko by ją zagłuszyć. Ale nie uciekaj przed samotnością, bo tylko w niej spotkasz Jezusa Chrystusa.

Adam Czuszel OSPPE

Adam Czuszel OSPPE

Zobacz inne artykuły tego autora >
Marcin Jończyk

Marcin Jończyk

Ekspert od form multimedialnych, operator i montażysta, zawsze ma ręce pełne roboty. Samouk, któremu umiejętności zazdroszczą zawodowcy z wieloletnim stażem.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Adam Czuszel OSPPE
Adam
Czuszel OSPPE
zobacz artykuly tego autora >
Marcin Jończyk
Marcin
Jończyk
zobacz artykuly tego autora >

Prymas Polski: Gdy Chrystus kogoś powołuje, daje również siły

- Gdy Chrystus kogoś powołuje, daje również siły, by iść, przynosić owoc, by w tym zmieniającym się i skomplikowanym świecie kochać, jak On kochał - powiedział abp Wojciech Polak. Prymas Polski przewodniczył dziś jubileuszowej modlitwie w katedrze gnieźnieńskiej, gdzie księża świętujący 50-lecie święceń kapłańskich dziękowali za dar powołania.

Metropolita gnieźnieński przypomniał księżom jubilatom słowa kard. Stefana Wyszyńskiego, który dokładnie przed półwieczem 24 maja 1967 roku udzielił im w katedrze gnieźnieńskiej święceń kapłańskich. Prymas Tysiąclecia uczestniczył w uroczystościach w klasztorze w Lądzie, upamiętniających bp. Michała Kozala i księży-męczenników z Dachau. I właśnie ta „lądzka modlitwa” – jak stwierdził abp Polak – naznaczyła w pewnym sensie dzień święceń kapłańskich księży jubilatów, stanowiła bowiem „żywe wspomnienie ofiary i heroiczności kapłanów męczenników i pozwalała spojrzeć na kapłańską posługę w świetle Bożych zmagań o miłość w ludzkich sercach”.

„Wchodzicie w świat, który Was męczy i który ma swoje udręki. Nie zastaniecie w nim pokoju” – cytował kard. Wyszyńskiego abp Polak, przyznając, że w ciągu minionych pięćdziesięciu lat, na kapłańskiej drodze księży jubilatów były różne zmagania, także te osobiste o wierność Bogu i ufność w sercu, o to, by ich życie i kapłańska posługa były zwycięstwem wiary w ludzkich sercach.

„Od panowania cywilizacji kolektywistycznego raju na ziemi, w czasach której rozpoczynaliście swoją kapłańską posługę, przeszliśmy bowiem, jak trafnie ujmuje to papież Franciszek, do cywilizacji zranionej anonimowością” – mówił Prymas Polski.

Abp Polak zauważył, że w wielu ludzkich sercach, doszło do duchowego pustynnienia, będącego owocem projektu społeczeństw, które pragną budować bez Boga, albo które niszczą swoje chrześcijańskie korzenie.

„Widzimy ten świat wciąż rozdarty wojnami i przemocą, poraniony rozpowszechnionym indywidualizmem, dzielący ludzi i stawiający jednych przeciw drugim. Czy jednak wobec tych, zaledwie zarysowanych obrazów, ma zrodzić się dziś w nas pesymizm? – pytał abp Polak.

Duchowny dodał jednak, że “gdy Chrystus kogoś wybiera i powołuje, daje również siły, by iść, przynosić owoc, by i w tym zmieniającym się i skomplikowanym świecie kochać, jak On kochał” – podkreślił abp Polak powtarzając na koniec słowa kard. Wyszyńskiego sprzed półwiecza: „Nie lękajcie się! Bądźcie ufni!”

Podczas Mszy św. księża jubilaci modlili się m.in. w intencji biskupów i kapłanów, swoich zmarłych rodziców, wychowawców, profesorów i pracowników seminarium duchownego. W imieniu kapłanów podziękowanie złożył ks. Jerzy Ziętek, proboszcz parafii pw. św. Michała Archanioła w Niestronnie. We Mszy św. uczestniczyli także najbliżsi i parafianie księży jubilatów oraz dzieci pierwszokomunijne z parafii pw. Niepokalanego Serca NMP w Laskowicach Pomorskich.


bgk / Gniezno

Wyjątkowy Osioł. Premierowy utwór z nowej płyty Arki Noego

"Raz osiołek skarżył się, że taki nijaki jest. Czemu nie jest wielki tak jak słoń?” Posłuchaj piosenki o „Wyjątkowym ośle”, tytułowego utworu z nowej płyty Arki Noego!

Robert Friedrich
Robert
Friedrich
zobacz artykuly tego autora >

Raz osiołek skarżył się, że taki nijaki jest. Czemu nie jest wielki tak jak słoń?

Czemu nie jest tak jak lew, który nigdy nie bał się? Inni mają coś, tylko nie on.

Czemu nie jest tak jak ptak, nie poleci, skrzydeł brak. Nie jest nawet sprytny tak jak wąż.

Raz osiołek skarżył się, że taki nijaki jest, uparty jak osioł mówią wciąż.

Hej osiołku, właśnie ciebie wybrał dobry Bóg, żeby do Jerozolimy Jezus wjechać mógł!

 

Prezentujemy tytułowy utwór z nowej płyty Arki Noego „Wyjątkowy osioł”!

 

 

Przeczytaj więcej o nowej płycie Arki Noego:


ARKA NOEGO: „Wyjątkowy Osioł”


 

Robert Friedrich

Robert Friedrich

Muzyk, kompozytor, wokalista, gitarzysta, obecnie związany z zespołem Luxtorpeda, członek Acid Drinkers i 2 Tm 2, 3. Ojciec siedmiorga dzieci i dziadek czwórki wnuków. Ze Stacją7 związany przez twórczość muzyczną Arki Noego, której przed 15 laty był pomysłodawcą.

Zobacz inne artykuły tego autora >
Robert Friedrich
Robert
Friedrich
zobacz artykuly tego autora >

24 maja – Dzień Modlitwy za Kościół w Chinach

Dziś 24 maja na całym świecie obchodzony jest Dzień Modlitwy za Kościół w Chinach. Tego dnia przypada wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych. Jest ona otaczana szczególną czcią w sanktuarium maryjnym w Sheshan koło Szanghaju. Ustanowienie takiego dnia jest inicjatywą papieża Benedykta XVI z 2007 r. Modlitwy w intencji Kościoła w komunistycznych Chinach, gdzie Kościół cierpi prześladowania, odbędą się także w Polsce

Główna Msza św. w intencji Kościoła w Chinach zostanie odprawiona w stołecznym kościele pw. Świętego Krzyża dziś o godz. 18.00. Liturgii będzie przewodniczył prowincjał zgromadzenia księży werbistów o. Eryk Koppa.

Po Mszy św. o sytuacji Kościoła katolickiego w Chinach opowie ks. Jan Hou, werbista wyświęcony tam na kapłana przed trzema laty. Obecnie ks. Hou pracuje w stołecznej parafii na ul. Ostrobramskiej, gdzie mieści się także duszpasterstwo chińskich katolików.

Instytucją, która w Polsce w sposób szczególny zajmuje się pomocą Kościołowi w Chinach, jest Stowarzyszenie Sinicum im. Michała Boyma SJ (www.sinicum.pl). Skupia ono księży i siostry zakonne zaangażowane w prace na rzecz rozwoju Kościoła w tym kraju.

“W tym roku szczególnie powinniśmy modlić się o powodzenie rozmów prowadzonych przez Watykan z rządem Chin – powiedział KAI prezes Stowarzyszenia ks. Antoni Koszorz SVD. Przypomniał, że rozmowy mające zagwarantować odpowiedni status i wolność Kościołowi katolickiemu w Państwie Środka ciągną się już trzy lata.

W tym najludniejszym kraju świata katolicy stanowią mniej niż 1 proc. populacji.

Obchodzony w Kościele powszechnym Dzień Modlitwy za Kościół w Chinach ma przybliżyć wszystkim katolikom realia, w jakich żyją ich współbracia w wierze. Na przykład chińscy biskupi nie mogą odbywać wizyt ad limina Apostolorum, a więc spotykać się z papieżem.

Warto wspomnieć, że Kościół w naszym kraju pomaga w kształceniu chińskich sióstr zakonnych, kleryków i świeckich. Także młodzież polska związana z ruchem oazowym od lat wyjeżdża do Chin, głosząc tam rekolekcje.

Trzy lata temu po raz pierwszy zorganizowano seminarium dla chińskich sióstr zakonnych na temat życia zakonnego. Uczestniczyło w nim 18 sióstr z 16 różnych zgromadzeń. Przez trzy tygodnie odwiedzały wspólnoty życia konsekrowanego w naszym kraju, m.in. Warszawę, Jasną Górę i Łagiewniki, słuchały w wykładach. Podobne seminarium odbędzie się także we wrześniu br.

Stowarzyszenie Sinicum rozesłało do wszystkich polskich parafii informacje o Kościele w Chinach i zachętę do włączenia się w modlitwę w intencji tamtejszych wiernych. Proboszczowie otrzymali teksty modlitwy, komentarze do Mszy Świętej, modlitwę wiernych, propozycje do homilii i nabożeństw majowych.

Stowarzyszenie Sinicum zachęca do stałego, aktywnego włączenia się w pomoc duchową, organizacyjną i materialną Kościołowi w Chinach poprzez członkostwo wspierające w Stowarzyszeniu Sinicum im. Michała Boyma S. Organizacja ta pomaga m.in. w kształceniu chińskich sióstr zakonnych i kleryków w Polsce.

Prezes Stowarzyszenia Sinicum ks. Antoni Koszorz SVD zwraca uwagę, że nie sposób opisywać Kościoła katolickiego w Chinach w kategoriach czarno-białego podziału na Kościół wierny Stolicy Apostolskiej i podporządkowane komunistom Katolickie Stowarzyszenie Patriotów Chińskich.

“Sytuacja jest bardziej skomplikowana, natomiast zarówno Jan Paweł II jak i Benedykt XVI zwracali się do jednego Kościoła w Chinach” – podkreśla werbista. Przypomina, że w liście z 2007 r. Benedykt XVI wzywał do pojednania pomiędzy Kościołem mającym mandat komunistycznych władz i tym podziemnym, który dochowuje większej wierności papieżowi.

Ustalenie dokładnej liczby wyznawców Chrystusa w Chińskiej Republice Ludowej (ChRL) jest bardzo trudne, i to z kilku powodów. Nie ma tam oficjalnych i w pełni wiarygodnych statystyk dotyczących życia religijnego, nie tylko zresztą chrześcijaństwa.

Można przyjąć, że katolików w ChRL jest od 9 do 12 mln, przy czym według danych oficjalnych liczba ta nie przekracza 6 mln (rządowe Biuro Spraw Religijnych mówi o 5,7 mln). Z kolei azjatycka katolicka agencja prasowa UCANews wymienia liczbę ok. 13 mln katolików, co stanowiłoby 1 procent ogółu mieszkańców Państwa Środka.

Rozbieżności w liczbach dotyczą też innych stron życia Kościoła: według bardzo wiarygodnego Ośrodka Badań pw. Ducha Świętego w Hongkongu (HSSC) w Chinach jest 138 diecezji katolickich, w tym 116 „czynnych”, czyli takich, które przejawiają jakąś działalność i 22 „bierne”, o których nic nie wiadomo.

Tymczasem kontrolowane przez władze Patriotyczne Stowarzyszenie Katolików Chińskich i oficjalna, również kontrolowana, Chińska Konferencja Biskupia ( PSKCh-ChKB) podają, że w kraju tym jest 97 diecezji. Według HSSC tamtejszy Kościół ma 67 biskupów w Kościele oficjalnym („patriotycznym”) i 37 w Kościele „podziemnym”, podczas gdy dane oficjalne mówią o ok. 60 biskupach diecezjalnych i pomocniczych (oczywiście wyłącznie w Kościele „patriotycznym”).

Ocenia się, że w Chinach jest ok. 2,6 tys. księży należących do PSKCh i ponad 1,4 tys. „podziemnych”, co dawałoby razem mniej więcej 4 tys. duchownych katolickich w tym kraju.

HSSC podaje, że istnieje tam 10 wyższych seminariów duchownych. W 2014 w Kościele chińskim odnotowano nieco ponad 20 tys. chrztów.

Światowy Dzień Modlitw za Kościół z Chinach ustanowił Benedykt XVI w swym liście „do biskupów, kapłanów, osób konsekrowanych, do wiernych Kościoła katolickiego w Chińskiej Republice Ludowej” z 27 maja 2007. Papież wyraził w nim uznanie i wdzięczność za mężne trwanie w wierze, mimo wielu trudności i podziałów, stwarzanych w większości przez władze.


tk, kg / Warszawa

Donald Trump w Watykanie: nadzieja na współpracę

Zadowolenie z dobrych relacji dwustronnych, wspólnego zaangażowania na rzecz życia oraz wolności religijnej i swobody sumienia, a także nadzieja na współpracę w dziedzinie opieki zdrowotnej, edukacji i pomocy imigrantom wyrażono podczas wizyty prezydenta USA Donalda Trumpa w Watykanie. Amerykański przywódca został przyjęty przez Ojca Świętego, a następnie spotkał się z Sekretarzem Stanu Stolicy Apostolskiej, kard. Pietro Parolinem

W komunikacie z rozmów wyrażano satysfakcję z powodu dobrych stosunków dwustronnych między Stolicą Apostolską a Stanami Zjednoczonymi, a także wspólnego zaangażowania na rzecz życia, wolności religijnej i swobody sumienia. Wyrażono pragnienie dobrej współpracy między Kościołem katolickim a państwem w Stanach Zjednoczonych, zaangażowanym w służbę ludziom w dziedzinie opieki zdrowotnej, edukacji i pomocy imigrantom.

 

Dyskusje umożliwiły także wymianę poglądów na różne tematy dotyczące spraw międzynarodowych i krzewienie pokoju na świecie poprzez negocjacje polityczne i dialog międzyreligijny, ze szczególnym uwzględnieniem sytuacji na Bliskim Wschodzie i ochronę wspólnot chrześcijańskich – czytamy w komunikacie opublikowanym przez Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

 

Prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump przybył do Watykanu o godz. 8.15. Z racji audiencji generalnej wjazd nastąpił przez Ingresso del Perugino, obok Domu Świętej Marty. Następnie samochód prezydencki udał się na dziedziniec św. Damazego, gdzie Donald Trump wraz z małżonką Melanią zostali powitani honorami przez Gwardię Szwajcarską oraz prefekta Domu Papieskiego abp Georga Gänsweina. Amerykański prezydent przywitał się z także przedstawicielami szlachty papieskiej (Gentiluomini di Sua Santità) i udał się do pałacu apostolskiego. W drodze nas spotkanie z Ojcem Świętym abp Gänswein wyjaśniał szczegóły lokalizacyjne pałacu apostolskiego. Papież powitał swego gościa przed Biblioteką, a następnie, o 8.30 rozpoczęła się rozmowa w cztery oczy. Trwała ona około 30 minut. Tłumaczem był ks. prał. Mark Miles z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej. Zdaniem dziennikarzy atmosfera początkowo wydawała się nieco napięta, by w trakcie rozmowy nastąpiło jej wyraźne ocieplenie.

 

W międzyczasie pracownicy Sekretariatu Stanu zapoznawali członków delegacji z dziełami sztuki zgromadzonymi w pałacu apostolskim. Była to też okazja do krótkich rozmów nieformalnych. O godz. 9.02 do Ojca Świętego i Donalda Trumpa dołączyli pozostali członkowie delegacji amerykańskiej: najpierw członkowie rodziny – małżonka Melania, zięć Jared Kushner i córka Ivanka Trump, a następnie przedstawiciele administracji – na czele z Sekretarzem Stanu USA, Rexem Tillersonem. Przedstawiono dary: Ojciec Święty przekazał Donaldowi Trumpowi egzemplarz swego orędzia na Światowy Dzień Pokoju 2017 na temat wyrzeczenia się przemocy (z osobistym podpisem), encyklikę Laudato si’ i adhortacje: Evangelii Gadium oraz Amoris laetitia, a także medalion wyobrażający pokój. Obdarował też swoich gości różańcami. Mówiąc po hiszpańsku papież stwierdził: „Przekazuję to Panu, bo mam nadzieję, że może być Pan tym drzewem oliwnym, aby czynić pokój”, na co Trump odpowiedział: „Możemy wykorzystać pokój”. Ze swej strony prezydent USA przekazał Ojcu Świętemu karton z książkami pastora Martin Luther Kinga, wyrażając nadzieję, że będą one dla papieża motywem radości.

 

O 9.10 papież pożegnał się ze swoimi gośćmi, zaś Donald Trump zapewnił Franciszka, że nie zapomni tego spotkania oraz wypowiedzianych przez Papieża słów.

Po audiencji u Ojca Świętego prezydent Trump wraz Sekretarzem Stanu USA, Rexem Tillersonem udali się na spotkanie z Sekretarzem Stanu Stolicy Apostolskiej, kard. Pietro Parolinem, któremu towarzyszył sekretarz ds. relacji Stolicy Apostolskiej z Państwami, abp Paul Richard Gallagher. Rozmowa ta trwała około 50 minut.

 

Następnie Donald Trump wraz z małżonką i towarzyszącymi osobami zwiedził Kaplicę Sykstyńską oraz bazylikę watykańską.

 

Z Watykanu prezydent USA udał się na spotkania z prezydentem Włoch, Sergio Mattarellą oraz premierem Paolo Gentilonim. Natomiast jego małżonka Melania udała się do należącego do Stolicy Apostolskiej szpitala pediatrycznego „Bambino Gesu” na wzgórzu Janikulum, leżącego w pobliżu Kolegium Północnoamerykańskiego, gdzie mieszkają studiujący w Wiecznym Mieście księża z USA. Z kolei córka Ivanka, pełniąca funkcję asystentki prezydenta USA udała sią do siedziby Wspólnoty św. Idziego na Zatybrzu, na spotkanie poświęcone walce z procederem handlu ludźmi. Wzięły w nim udział kobiety – ofiary wyzysku. Poruszano też kwestię możliwej współpracy między Stanami Zjednoczonymi a Kościołem w walce z tym odrażającym zjawiskiem.

 

Nagranie z wizyty Donalda Trumpa w Watykanie


st (KAI) / Watykan

Katolicka Agencja Informacyjna

 

Papież do Polaków: zawierzajmy życie Matce Bożego Syna

Do zawierzania swego życia Maryi, Wspomożycielce Wiernych zachęcił Franciszek Polaków podczas dzisiejszej audiencji ogólnej

Oto słowa Ojca Świętego skierowane do pielgrzymów polskich:

 

Witam serdecznie uczestniczących w tej audiencji Polaków. Każdy człowiek, każdy z nas, w trudnych momentach życia bywa zagubiony i bezradny. Potrzebujemy czyjegoś wsparcia, pomocy, rady – zwłaszcza w sferze ducha. Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny, Wspomożycielki Wiernych, które dzisiaj obchodzimy, uświadamia nam wielkość daru, jakim dla każdego z nas jest wsparcie i opieka Matki Bożego Syna. Zawierzajmy Jej nasze życie. W zwątpieniach często wzywajmy Jej pomocy: Wspomożycielko Wiernych wstawiaj się za nami. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

 

Drodzy bracia i siostry, dobrze pamiętamy ewangeliczną scenę dwóch uczniów idących do Emaus. Przed Paschą byli pełni entuzjazmu, spodziewali się, że Jezus, któremu zawierzyli życie objawi swoją moc, rozpocznie panowanie nad światem. Tak się jednak nie stało. Krzyż postawiony na Kalwarii rozwiał ich nadzieje. Zrozpaczeni, pełni obaw uciekają z Jerozolimy. Rozpamiętują bolesne wydarzenia męki i śmierci ich Mistrza. Nie są nawet w stanie rozpoznać Go, gdy przyłącza się do nich w drodze. Pan Jezus wchodzi z nimi w dialog, rozpoczyna swoją „terapię nadziei.” Przede wszystkim pyta i słucha. Pozostawia im czas, aby dogłębnie zrozumieli to, co się wydarzyło. Pragnie przywrócić im nadzieję. Podobnie czyni z nami. W pewnym momencie, jak owym uczniom, tak i nam pozwala się poznać. Mówi do nich i do nas przede wszystkim słowami Pisma Świętego. Przypomina, że prawdziwa nadzieja nigdy nie jest za niską cenę: zawsze przechodzi przez porażki. Pan Jezus potwierdzi tę prawdę powtarzając gest ustanowienia Eucharystii: bierze chleb, błogosławi go, łamie i daje uczniom do jedzenia. Przypomina, że Kościół ma być znakiem tej Ofiary, znakiem Jego miłości, uobecnianej we wspólnocie wierzących. Ma on być wspólnotą nadziei, prowadzącą do Boga i świętości. Dlatego w chwilach smutków, niepowodzeń niech nam towarzyszy świadomość obecności idącego z nami przez życie Chrystusa.

 

Papieską katechezę streścił po polsku ks. prał. Sławomir Nasiorowski z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej:

 

Wśród pielgrzymów polskich byli dziś wierni z Polskiej Akcji Katolickiej w Wiedniu; parafii Najświętszego Serca Jezusowego w Rzepinie; parafii Podwyższenia Krzyża Świętego z Kłodnicy (archidiecezja katowicka); pracownicy Służby Zdrowia z diecezji radomskiej; pracowników firmy SKOK – z okazji srebrnego jubileuszu; pracownicy Szpitala Powiatowego w Łęcznej, (archidiecezja lubelska); Grupa z Gimnazjum im. gen. Kazimierza Tańskiego w Chmielniku; Grupa ze Społecznego Gimnazjum Usteckiego Towarzystwa Oświatowego w Ustce; Grupa z Gimnazjum im. Mariusza Zaruskiego w Ustce; Uczniowie i nauczyciele Zespołu Szkół im. Jana III Sobieskiego w Legionowie; Młodzież, zwycięzcy konkursu wiedzy o św. Giannie Beretta-Mola i św. Janie Pawle II, z Solca Kujawskiego i Bydgoszczy; Grupa rolników z Opalenicy (arch. poznańska).


st (KAI) / Watykan

Katolicka Agencja Informacyjna

 

Franciszek: stale modlę się o pokój na Ukrainie

Podczas dzisiejszej audiencji ogólnej Ojciec Święty zapewnił o swej nieustannej modlitwie w intencji pokoju na Ukrainie. Uczynił to pozdrawiając ukraińskich uczestników międzynarodowej pielgrzymki żołnierzy do Lourdes

Papież powiedział: Chrystus zmartwychwstał! Pozdrawiam pielgrzymów ukraińskich, którzy ukraińskich uczestników międzynarodowej pielgrzymki żołnierzy do Lourdes. Stale modlę się do Pana o pokój dla umiłowanej ziemi ukraińskiej.


st (KAI) / Watykan

Katolicka Agencja Informacyjna