video-jav.net

„Wystrzegajmy się małoduszności”

Niech Bóg nas wyzwoli od grzechu, który nas paraliżuje jako chrześcijan: małoduszności - zaapelował papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Zaznaczył, że postawa taka sprawia, iż tracimy pamięć, nadzieję, odwagę i cierpliwość

Polub nas na Facebooku!

W swojej homilii Ojciec Święty wyszedł od pierwszego czytania dzisiejszej liturgii z Listu do Hebrajczyków, (Hbr 10,32-39), którego autor przypomina, że wiara podtrzymuje wytrwałość, i że życie chrześcijańskie musi opierać się na pamięci, życiu chwilą obecną oraz przyszłością.

Franciszek zaznaczył, iż życie chrześcijańskie nie zaczyna się dzisiaj. Trzeba pamiętać o wszystkim, zarówno o tym co dobre, jak i mniej dobre, by umieścić swoją historię przed Bogiem, nie zakrywając lub ukrywając:

„«Przypomnijcie sobie dawniejsze dni»: dni entuzjazmu, rozwoju wiary, kiedy zaczęliśmy żyć wiarą, doznane doświadczenia… Nie rozumiemy życia chrześcijańskiego, także codziennego życia duchowego bez pamięci. Nie tylko nie rozumiemy, ale nie możemy żyć życiem chrześcijańskim, bez pamięci. Pamięci Bożego zbawienia w moim życiu, pamięci o biedach w moim życiu; ależ jak Pan ocalił mnie od tych bied? Pamięć jest łaską: łaską proszenia. «Panie, obym nie zapomniał Twego kroku w moim życiu, obym nie zapomniał chwil dobrych, ale i złych; radości i krzyży». Chrześcijanin jest człowiekiem pamięci” – stwierdził papież.

Następnie Ojciec Święty zaznaczył, że autor Listu do Hebrajczyków zachęca nas także, byśmy żyli w nadziei na spotkanie z Jezusem, nie można bowiem żyć po chrześcijańsku nie mając nadziei na spotkanie z Panem. Przypomniał, że życie jest krótkie, jak oddech i szybko mija. Nadzieja na spotkanie z Panem Jezusem sprawia, że żyjemy w napięciu między pamięcią a nadzieją, przeszłością a przyszłością.

Ponadto Franciszek zauważył, że czytany dziś fragment Listu do Hebrajczyków zachęca nas do życia odważnego i cierpliwego, to znaczy, szczerze, bez wstydu, znosząc różne koleje życia, a nie stania w miejscu. Grzechem, który paraliżuje chrześcijaninem jest bowiem małoduszność, nie pozwala nam z powodu lęku iść naprzód. Tymczasem Pan Jezus zachęca nas: „Wstańcie, nie lękajcie się!” (Mt 17,7). Małoduszni, to ludzie nazbyt troszczący się o siebie, lękający się wszystkiego.

„«Żadnego ryzyka, proszę, nie … ostrożnie … Zachowuję wszystkie przykazania, każde po kolei ».Tak, to prawda, ale to też ciebie paraliżuje, sprawia, że zapominasz o otrzymanych wielu łaskach, odejmuje pamięć, odbiera nadzieję, bo nie pozwala, byś szedł naprzód. A chwila obecna chrześcijanina, chrześcijanki o takiej mentalności to jakby sytuacja kogoś, kto idzie ulicą, niepodziewanie zaczyna padać, ubranie się marszczy, a sukienka kurczy… Dusze ograniczone … to jest małoduszność: to grzech przeciw pamięci, odwadze, cierpliwości i nadziei. Niech Pan sprawi, byśmy wzrastali w pamięci, w nadziei, niech daje nam każdego dnia odwagę i cierpliwość oraz uwolni od tego, co jest małodusznością, lęku przed wszystkim, …Dusze zamknięte, żeby się zachować. A Jezus powiedział: «Kto chce zachować swoje życie, straci je» (Łk 9,24)” – powiedział Ojciec Święty.


st (KAI) / Watykan

Bez kategorii

Kard. Nycz wśród kibiców na Wielkiej Krokwi

Kamil Stoch w Pucharze Świata stanął na najwyższym miejscu na podium. Puchar wręczył mu prezydent RP Andrzej Duda. Zawody na Wielkiej Krokwi w Zakopanem w niedzielę 22 stycznia oglądał także metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz

Polub nas na Facebooku!

Wiernymi kibicami skoków narciarskich w Zakopanem są również miejscowi duszpasterze. – Piękne narodowe święto, cieszymy się tutaj razem. Jak tylko mamy taką okazję, to zawsze jesteśmy na Pucharze Świata pod Wielką Krokwią – mówił ks. Bogusław Filipiak, dziekan zakopiański i proboszcz parafii przy Krupówkach.

 

Wiernym kibicem Pucharu Świata w Zakopanem jest i kard. Kazimierz Nycz, który zasiadł na trybunach vipowskich. Towarzyszył mu ks. Leszek Mirek, dyrektor zakopiańskiej “Księżówki”.
– Po prostu tutaj lata nasz mistrz świata – mówił z radością ks. Leszek. Podobne okrzyki wznosili prowadzący doping pod Wielką Krokwią. W tym roku mija 15 lat od oprawy dopingowej w Zakopanem w czasie Pucharu Świata.

 

Z szalikiem w barwach narodowych przyszedł kibicować jeszcze ks. Marian Mucha, kustosz sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej na Krzeptówkach. – Dostajemy specjalne zaproszenie, trudno, aby z nich nie skorzystać. Wsparcie duchowe dla zawodników też potrzebne – mówił z radością ks. Marian Mucha.

 

Wśród kibiców byli nawet parafianie z Zaolzia. – Nie mogło nas tu zabraknąć. Puchar Świata w Zakopanem jest na stałe wpisany w kalendarz duszpasterski – mówił z radością jeden z duszpasterzy.

Przed zawodami na Wielkiej Krokwi prezydent RP Andrzej Duda wziął udział w trzeciej edycji 12H Slalom Maraton. Zawody rozpoczęła prezentacja wszystkich zawodników, wspólne zdjęcie oraz błogosławieństwo, którego udzielił proboszcz parafii św. Krzyża w Zakopanem ks. Mariusz Dziuba. Trasę jako pierwszy przejechał prezydent Andrzej Duda. Wśród zawodników był także ks. Dziuba.


jg / Zakopane

Katolicka Agencja Informacyjna