video-jav.net

Papież do Polaków: trwajcie w miłości bliźniego

Do trwania w ofiarnej miłości bliźniego zachęcił Franciszek pielgrzymów polskich podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie

Polub nas na Facebooku!

“Serdeczne pozdrowienie kieruję do polskich pielgrzymów. Drodzy bracia i siostry, za kilka dni zostanie zamknięta Brama Święta Jubileuszu Miłosierdzia. Nie zamyka się jednak miłosierne serce Boga, nie gaśnie Jego czułość wobec nas grzeszników, nie przestają płynąć strumienie Jego łaski. Tak też nie mogą się zamknąć nasze serca i nie możemy przestać pełnić dzieła miłosierdzia wobec potrzebujących. Doświadczenie miłosierdzia Bożego, jakie przeżywaliśmy w tym Roku Jubileuszowym niech pozostanie w was jako natchnienie do ofiarnej miłości bliźniego. Niech wam towarzyszy błogosławieństwo Pana!” – powiedział papież pozdrawiając Polaków.

Papieską katechezę streścił po polsku ks. prałat Paweł Ptasznik z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej:

„Krzywdy cierpliwie znosić”. Cierpliwość wobec osób uciążliwych. W Biblii wielokrotnie sam Bóg okazuje miłosierdzie, znosząc narzekania swojego ludu, który najpierw płacze, bo jest niewolnikiem w Egipcie i Bóg go wyzwala; następnie, na pustyni narzeka, bo nie ma nic do jedzenia (por. 16,3), i Bóg zsyła mannę i przepiórki (por. 16,13-16), ale mimo to narzekania nie ustają. Mojżesz działał jako pośrednik między Bogiem a ludem, i także on niekiedy okaże się uciążliwym dla Pana. A Bóg okazuje cierpliwość, ucząc Mojżesza i lud także tego istotnego wymiaru wiary. Również Jezus w ciągu trzech lat swego życia publicznego musiał mieć wiele cierpliwości.

Często spotykamy ludzi, którzy zatrzymują się na rzeczach powierzchownych, ulotnych i banalnych. Czasem dlatego, że nie spotkali nikogo, kto by ich pobudził do poszukiwania czegoś innego i do doceniania prawdziwych skarbów. Uczenie odkrywania, czego chce od nas Pan, i jak możemy na to odpowiedzieć, jest wprowadzaniem na drogę rozwoju w osobistym powołaniu, która jest drogą prawdziwej radości. Umiejętność doradzania, upominania i nauczania nie może jednak wiązać się z poczuciem, że jesteśmy lepsi od innych, ale zobowiązuje nas do głębokiego zastanowienia się, czy postępujemy zgodnie z tym, czego wymagamy od innych. Nie zapominajmy o słowach Jezusa: „Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?” (Łk 6,41). Niech Duch Święty pomoże nam być cierpliwymi w znoszeniu ludzi uciążliwych oraz pokornymi i prostymi w służeniu radą.

W dzisiejszej audiencji udział wzięli między innymi uczestnicy pielgrzymki osób niepełnosprawnych zorganizowanej przez Stowarzyszenie „SIÓDEMKA” z Katowic.


st (KAI) / Watykan

CBOS: większość Polaków za zakazem handlu w niedzielę

Prawie dwukrotnie więcej Polaków popiera projekt zakazu handlu w niedzielę - wynika z badania przeprowadzonego przez CBOS. Na ich opinie ma wpływ religijność, wiek, sympatie polityczne. Projekt wprowadzenia zakazu handlu w niedzielę popiera 61 proc., natomiast przeciw takiemu rozwiązaniu jest 32 proc. badanych

Polub nas na Facebooku!

Poparcie dla zakazu handlu w niedzielę przeważa w zdecydowanej większości analizowanych grup społeczno-demograficznych, przy czym częściej popierają je kobiety (65 proc.) niż mężczyźni (57 proc.). Najbardziej sceptyczni wobec projektu są mieszkańcy największych i najmniejszych miast, osoby dobrze wykształcone i sytuowane, jednak i wśród nich przeważają zwolennicy zakazu.

Co naturalne, w grupach społeczno-zawodowych wprowadzenie zakazu najczęściej popierają pracownicy usług (81 proc.), najwięcej jego przeciwników jest wśród właścicieli firm (53 proc.) oraz kadry kierowniczej i specjalistów (48 proc.).

Jednak to religijność ma największy wpływ na stosunek do planowanej ustawy – im częstszy deklarowany udział w praktykach religijnych, tym częstsze poparcie dla zakazu handlu w niedzielę – istnieje tu dość ścisła korelacja. Wśród osób uczestniczących w praktykach religijnych kilka razy w tygodniu jest ono niemal powszechne (sięga 93 proc.). Osoby niepraktykujące, wśród których poparcie dla wprowadzenia zakazu handlu w niedzielę jest stosunkowo najmniejsze, minimalnie częściej odrzucają to rozwiązanie (48 proc.), niż je akceptują (46 proc.).

Stosunek do projektu jest w dużej mierze uwarunkowany także poglądami politycznymi badanych. Za wprowadzeniem zakazu handlu w niedzielę najczęściej opowiadają się ankietowani identyfikujący się z prawicą (75 proc.), a najrzadziej badani określający swoje poglądy polityczne jako lewicowe, wśród których więcej jest przeciwników tego rozwiązania (53 proc.) niż jego zwolenników (42 proc.).

W elektoratach partyjnych najwięcej zwolenników wprowadzenia zakazu handlu w niedzielę jest wyborców PiS, najwięcej zaś przeciwników wśród sympatyków Nowoczesnej.

CBOS zapytał badanych o częstotliwość robienia zakupów w niedzielę. Prawie połowa (48 proc.) przyznała, że w ten dzień dokonuje zakupów, w tym 17 proc. robi je dość często, 31 proc. deklaruje niezbyt często robi zakupy w niedziele, a 21 proc. – nigdy.

Ankietowani ocenili też przypuszczalne ekonomiczne skutki zakazu handlu w niedzielę. Większość z nich uznała, że będą raczej niekorzystne (51 proc.) niż korzystne (27 proc.). Co do oceny całościowych efektów tego rozwiązania dla społeczeństwa – opinie są podzielona niemal pół na pół – 46 proc. uważa, że będą korzystne, 41 proc. jest przeciwnego zdania.

Autorzy badania przypominają, że ponad pół miliona Polaków podpisało się pod obywatelskim projektem ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele. Inicjatorem projektu jest Krajowy Sekretariat Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”, poparło go wiele różnych środowisk. Projekt zakłada zakaz handlu w niedzielę z wyłączeniem kilku niedziel w roku. Zgodnie z jego zapisami otwarte mogłyby być sklepy, w których sprzedaje sam właściciel. Wyjątkiem mają być też m.in. stacje benzynowe, piekarnie, apteki, kioski i kwiaciarnie.

Inicjatorzy projektu ustawy w jego uzasadnieniu powołali się na ustawodawstwo wielu europejskich krajów, w których handel w niedzielę jest ograniczony. Zwolennicy zakazu handlu w niedzielę uzasadniają potrzebę jego wprowadzenia względami społecznymi, przede wszystkim poprawą sytuacji pracowników handlu. Przeciwnicy zaś obawiają się jego negatywnych skutków społeczno-ekonomicznych – zmniejszenia zatrudnienia oraz spadku obrotów w handlu.

Badanie „Aktualne problemy i wydarzenia” (316) przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich ( face-to-face) wspomaganych komputerowo (CAPI) w dniach 8-15 września 2016 roku na liczącej 981 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.


aw, CBOS / Warszawa