Miłosierna 14. Supermoc #8. Od Logosu do czynu

„Kierowniku! Złotóweczkę na bułeczkę?”. Taki tekst serwowany jest wielu z nas na ulicach czy dworcach, zwłaszcza, gdy śpieszymy się i nie mamy czasu na żadną refleksję. Często wielu „filozofów ulicznych” ze szczerością przyznaje, iż to „chmielowy nektar” jest tym, czego potrzebują. Wówczas z uwagi na to, że mamy węża w kieszeni lub po prostu jesteśmy oszczędni i ostrożni, proponujemy kupno jedzenia. Jest to skuteczna forma weryfikacji ich zamiarów.

Miłosierna Czternastka
Miłosierna
Czternastka
zobacz artykuly tego autora >

Problem głodu na świecie? No coś ty!

Czy nakarmienie kogoś głodnego ma jakieś szersze znaczenie niż tylko podzielenie się bułką z bezdomnym na dworcu? Wiadomo przecież, że przede wszystkim dbamy o siebie, a potem o bliźnich. Kiedy oglądałem w Święta serwisy informacyjne, w kilku reportażach zaskoczył mnie fakt, że tak wiele jedzenia jest przez nas i wiele firm wyrzucanych do śmieci. O ile firm zbytnio nie rozruszamy, to możemy wiele z naszego menu ofiarować głodującym.

 

Zacznij od siebie

Zawsze warto sprawdzić czy nie marnuje się jedzenia, czy nie kupuje się za dużo. Trzeba spojrzeć we właściwy sposób na swoje odżywianie: czy jem zdrowo i w odpowiednich ilościach? Może nie jest przypadkiem, że w bogatych społeczeństwach więcej jest ludzi z nadwagą niż ludzi głodnych i niedożywionych? Czy moi bliscy, za których odpowiadam,są zdrowo i rozsądnie żywieni?W opowieściach jednej z sybirackich rodzin usłyszałem o tym, jak wychudzone i głodne dzieci żołnierza Armii Andersa były instruowane przez swego ojca, by darowane na Bliskim Wschodzie miski ryżu jeść powolutku i w małych ilościach pomimo odczuwalnego głodu, żeby z zapchania się jedzeniem nie umrzeć.

 

Wspieraj innych

Warto wspierać inicjatywy, choćby facebookowe, mające na celu wspieranie banków żywności, stowarzyszeń czy charytatywne pospolite ruszenia, które karmią biednych, bezdomnych. Przy okazji wygoogluj na przykład dane Eurostatu. Zobacz, ile osób głoduje na świecie, ile milionów ton żywności marnuje się rocznie. Czasem wystarczy, że przynajmniej raz na tydzień, że to Ty zrobisz małżonkowi czy rodzicowi, kumplowi z pracy czy szkoły, któremu się nie przelewa, kanapki do pracy czy do szkoły. Ale nawet nie po to, by mu się odpłacić za to, że kiedyś w czymś Ci pomógł. Czasem zrób siatkę kanapek, przejdź się po parku i daj tym, którym potrzebna jest pomoc.

 

flour-759920_1920

 

Paella na ulicach

Pośród wielości metod pomocy głodującym, których nie brakuje na świecie, hitem jest dla mnie gotowanie na ulicach Barcelony resztek jedzenia, z których wyczarowuje się całkiem znośny, smaczny i zdrowy posiłek, który rozpromienia piękne choć smutne twarze wykluczonych i odrzuconych. A kiedy tam pojedziesz i zobaczysz to dobro, które jest w tych średnio wierzących Hiszpanach, to nawet Twoje katolickie polskie serce zyskuje moc.

 

Prosto z groty

Jaki mesydż płynie z uobecnianej liturgicznie groty betlejemskiej? Tak jak Bóg przechodzi od Logosu do czynu, tak i my powinniśmy ten wzorzec przyjąć. Wcielić słowa w czyn. Niech Chrystus będzie obecny nie tylko w naszych słowach, lecz przede wszystkim w nas czyniących górę dobra. Bo jeśli chcesz pomóc ogarnąć się komuś odrzuconemu, to warto go najpierw zapytać: „Czy jesteś głodny? A może chcesz coś zjeść?”. Bo tak naprawdę dzielenie posiłku z innymi sprawia, że czujesz i budujesz więź z innymi.

 

Trening #8

Dzisiaj zadanie trochę innego rodzaju. Na pewno dobrze znasz tekst, który mówi o tym, że „Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1,14). Tym razem chcielibyśmy żebyś poświęcił 15 minut na rozważenie, co to zdanie znaczy dla Ciebie. Jakie znaczenie ma to, że Chrystus stał się jednym z nas? I w jaki sposób ustawia to relację do innych osób? Jeśli On, Bóg, przyjął ludzkie ciało, przez co się uniżył, to jaki mam być ja, żeby pokazać, że mam takiego Boga? A jak masz więcej czasu niż 15 minut, które możesz poświęcić na czytanie Pisma Świętego, to dzisiaj zastanów się nad całym prologiem Ewangelii wg św. Jana (J 1, 1-18).


Jan Wółkowski, doktorant I roku na Wydziale Teologicznym UMK w Toruniu


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Miłosierna Czternastka

Miłosierna Czternastka

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Miłosierna Czternastka
Miłosierna
Czternastka
zobacz artykuly tego autora >

Miłosierna 14. Supermoc #7. Być chlebem dla innych

Kiedy więc Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą do Niego, rzekł do Filipa: «Skąd kupimy chleba, aby oni się posilili?» (J 6, 5).

Miłosierna Czternastka
Miłosierna
Czternastka
zobacz artykuly tego autora >

Nad Jeziorem Tyberiadzkim wokół Jezusa zgromadziły się liczne tłumy, które przybyły oglądać znaki, które On czynił, uzdrawiał bowiem chorych. Pewnie większość z nich przyszła tam tylko popatrzeć, zaspokoić głód emocji, nasycić swą ciekawość. Jezuswiedząc o tym doskonale, zatrzymuje wszystkich dostrzegając podstawową potrzebę – zwyczajny głód człowieka.

Znamy przekaz o cudownym rozmnożeniu chleba. Wspominają o tym wszyscy Ewangeliści. U Jana znajdujemy kontynuację tej historii. Następnego dnia tłumy znów poszukują Jezusa, który wie, że ludzie przyszli tylko dlatego, że wczoraj zjedli do syta. Mistrz zaczyna nauczać i tłumaczyć, że On sam jest prawdziwym pokarmem przez dar swojego Ciała i swojej Krwi. Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie (J 6, 35).Niestety oni nie zrozumieli tego, co do nich mówił i szósty rozdział Janowej Ewangelii kończy się dość przykrą wzmianką o odejściu Jego uczniów. Odtąd wielu uczniów Jego się wycofało i już z Nim nie chodziło. Rzekł więc Jezus do Dwunastu: «Czyż i wy chcecie odejść?» (J 6, 67).

Jezus pojawia się nad Jeziorem Tyberiadzkim ponownie w rozdziale 21. Dzieje się to tuż po zmartwychwstaniu. Szymon Piotr wraz z innymi uczniami poszli łowić ryby. Przez całą noc nic nie złowili. Nad rankiem przychodzi do nich Jezus i zadaje im pytanie«Dzieci, czy macie co na posiłek?» (J 21, 5).Oni odpowiedzieli przecząco, ale na prośbę Jezusa «Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie»(J 21,6) zarzucają sieci a tenapełniają się mnóstwem ryb. To zdarzenie przypomina cud rozmnożenia chleba. Cała historia kończy się dialogiem Jezusaz Szymonem Piotrem.I tym razemnie pojawia się pytanie, ale polecenie«Pójdź za Mną!» (J 21, 19).

No dobra, ale co te dwa fragmenty mają wspólnego z uczynkami miłosierdzia, a szczególnie z wezwaniem nakarmienia głodnych? Otóż bardzo dużo. Zauważmy, że Jezus gromadzi swoich uczniów wokół „stołu”. W obu przypadkach uczniowie spożywają z Nim posiłek. I tam On z nimi rozmawia, wyjaśnia, wskazuje, w końcu powołuje i daje misję. Jezus pokazuje nam, że jeśli pragniemy dzielić się z innymi, sami musimy mieć. On chce nas obdarować, ale potrzebne jest nasze zaangażowanie. Musimy przynieść chleby, ryby, zarzucić sieci… On zadba, aby niczego nam nie zabrakło.

 

bread-821503_1920

 

Benedykt XVI w Sacramentum Caritatis (88) wskazuje, że każda celebracja eucharystyczna uobecnia sakramentalnie dar, jaki Jezus uczynił z własnego życia przez śmierć na Krzyżu dla nas oraz dla świata całego. […] Eucharystia przynagla każdego Weń wierzącego, by stawał się „chlebem łamanym” dla innych, a więc by angażował się na rzecz świata bardziej sprawiedliwego i braterskiego. Myśląc o rozmnożeniu chleba i ryb, winniśmy rozpoznać, że Chrystus nadal, również i teraz, wzywa swych uczniów, by osobiście angażowali się: «Wy dajcie im jeść» (Mt 14, 16). Naprawdę, powołaniem każdego z nas jest, byśmy wraz z Jezusem byli chlebem łamanym za życie świata.

Jezus codziennie zaprasza nas na ucztę, karmiąc nas Swoim Ciałem i Krwią pozwala nam się nasycić. Gdy przestaniemy gromadzić się wokół Stołu Pańskiego szybko okaże się, że to, co mamy to za mało, by nasycić tłumy. I nawet jeśli zaangażujemy się w kolejne akcje, by im pomóc, nie pokażemy im chleba życia, bo sami już dawno go nie spożywaliśmy. Dlatego musimy uświadomić sobie, że decydujące znaczenie ma dla nas przeżywanie Mszy Świętej. Z Eucharystii czerpiemy zapał potrzebny do głoszenia światu Chrystusa i znajdujemy siły do codziennego angażowania się na rzecz drugiego człowieka. Czyż możemy zatrzymać miłość, którą celebrujemy w tym sakramencie? Naprawdę, powołaniem każdego z nas jest, byśmy wraz z Jezusem byli chlebem łamanym za życie świata.

 

Trening #7

Spróbuj bardziej przeżyć najbliższą Mszę Świętą. W czasie konsekracji złóż na ołtarzu to, co masz – twoje talenty, zalety, predyspozycje. Zauważ, że nawet jeżeli jest tego niewiele, On potrafi to pomnożyć i dokonać rzeczy niezwykłych. Potrzeba tylko Twojego zaangażowania. Po powrocie spróbuj podzielić się z kimś tym, czego doświadczyłeś. Może w ten sposób obudzisz w kimś pragnienie chleba życia.


Mateusz Pryczkowski, alumn IV roku WSD w Pelplinie

 


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Miłosierna Czternastka

Miłosierna Czternastka

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Miłosierna Czternastka
Miłosierna
Czternastka
zobacz artykuly tego autora >

Miłosierna 14. Supermoc #6. Niekończąca się mąka

Zaspokojenie głodu, obok zaspokojenia pragnienia, jest podstawową potrzebą biologiczną człowieka. Dlatego w ludzką naturę wpisane są zachowania, które ukierunkowują go na zdobywanie i spożywanie pokarmu.

Miłosierna Czternastka
Miłosierna
Czternastka
zobacz artykuly tego autora >

Długotrwały głód przyczynia się do spowolnienia (a czasami wręcz zahamowania) procesów rozwojowych/wzrostowych, co nieuchronnie prowadzi do śmierci. Bez pożywienia człowiek może przeżyć jedynie średnio 2-3 tygodnie (oczywiście, jeżeli nie będzie pozbawiony w tym czasie równocześnie wody, bez której może przetrwać zaledwie około 7 dni). Zdarzają się co prawda przypadki takiego spowolnienia metabolizmu, że czas ten ulega zdecydowanemu wydłużeniu, ale nie są to przypadki częste.

Wobec takiego stanu rzeczy, nie powinno nikogo dziwić, że pierwszym uczynkiem miłosierdzia względem ciała, który powinniśmy praktykować, to nakarmić tych, którzy nie są w stanie – z różnych powodów – o własnych siłach zatroszczyć się o zaspokojenie głodu…

Ktoś powie, że może prościej byłoby, gdyby to sam Bóg zapewnił ludziom takie warunki życia, aby nikt nie był głodny…No cóż… To nic innego, jak zastanawianie się nad faktem istnienia zła i cierpienia, przy równoczesnym zdawaniu sobie sprawy, że nad wszystkim czuwa wszechmocny i wszechobecny Dobry Bóg… Niestety, wszyscy obciążeni jesteśmy konsekwencjami grzechu pierwszych ludzi i wszyscy potrzebujemy miłosierdzia Boga…

Myślę, że warto w tym kluczu spojrzeć na kilka scen z życia proroka Eliasza. Ten starotestamentalny prorok żyje w północnym państwie izraelskim za panowania króla Achaba, do którego to właśnie posyła go Bóg. Prorok – w imieniu Boga – ogłasza Achabowi, że na niego i jego państwo spadnie straszliwa klęska suszy, której konsekwencją będzie wielki głód, ponieważ czci on obce bóstwa, sprzeniewierzając się tym samym Jedynemu Bogu Jahwe. Sam Eliasz,w momencie wypowiedzenia słów proroctwa,otrzymuje od Boga nakaz schronienia się na pustyni przy potoku Kerit, gdzie kruki przynoszą mu też chleb i mięso. Potok na pustyni w czasie wszechobecnej suszy oraz kruki przynoszące prorokowi pożywienie, to obrazy, które wydają się jednoznacznie wskazywać na opatrzność i miłosierdzie Boga względem wiernego sługi.

 

6

 

W wielu kulturach kruk, ze względu na swoją bystrość, pojętność i oswajalność uważany jest za posłańca bogów. Czy w powyższej scenie pełni podobną rolę…? Gdyby nawet nie, to równie dobrze można pokusić się o interpretację, w której Bóg Jahwe, zawieszając niejako z jednej strony prawa natury, a z drugiej strony aktywując je, stwarza warunki umożliwiające przetrwanie czasu głodu temu, który ów głód ogłasza. Tak, czy inaczej, Jahwe mógłby zapewne chronić i karmić proroka przez cały okres suszy na stworzonej specjalnie „życiodajnej pustyni”. Jednak po jakimś czasie potok wysycha, a Bóg nakazuje Eliaszowi pójść do pewnej wdowy, która ma go od tej chwili żywić. Może wydawać się to nieco dziwne, ponieważ kobieta mieszka w mieście fenickim – Sarepcie k/Sydonu i jest poganką. Ale nakaz Jahwe jest świętym nakazem…

Kiedy Eliasz spotyka u bram pogańskiego miasta ubogą wdowę zbierająca drwa, pierwsze o co prosi, to woda.Wysłuchanie pierwszej prośby, ośmiela go do wyartykułowania kolejnej – o kromkę chleba. Ta druga prośba wydaje się być już znacznie trudniejsza do spełnienia, ponieważ kobieta ma jedynie garść mąki i odrobinę oliwy, z których zamierza przyrządzić sobie i swojemu synowi podpłomyki, aby potem czekać już tylko na śmierć.

Eliasz, widząc jej strach, mówi: Nie bój się! Idź, zrób, jak rzekłaś; tylko najpierw zrób z tego mały podpłomyk dla mnie i przynieś mi! A sobie i twemu synowi zrobisz potem. Bo Pan, Bóg Izraela, rzekł tak: „Dzban mąki nie wyczerpie się i baryłka oliwy nie opróżni się aż do dnia, w którym Pan spuści deszcz na ziemię” (1Krl 17,13-14). Wypełnienie słów proroka sprawia, że dzban mąki rzeczywiście nie wyczerpuje się i baryłka oliwy nie opróżnia się przez cały okres suszy. Miłosierdzie okazane przez ubogą wdowę Eliaszowi skutkuje miłosierdziem Boga względem niej i jej dziecka.

 

5

 

Powinno nas to tym bardziej zadziwić, że kobieta nie należy do narodu wybranego i nie wierzy w Boga Jahwe. Na ten fakt zwróci później uwagę sam Pan Jezus, kiedy nauczającw rodzinnym Nazarecie, powie: „Zaprawdę, mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej” (Łk 4,25-26).

Dzisiaj Pan Bógrównież nieustannie czyni nas głodnymi i posyła do głodnych, abyśmy wszyscy doświadczając miłosierdzia, stawali się miłosierni.Bądźmy zatem miłosierni, jak miłosierny jest nasz Ojciec Niebieski…

 

Trening #6

Dzisiaj coś, co może przyjść Ci z większą trudnością niż dawanie. Chodzi bowiem o proszenie. I nie proszenie na zasadzie „proszę, czy mógłbyś mi powiedzieć…”, ale „proszę, daj mi kawałek chleba, bo jestem głodny”. Chodzi o Twój materialny głód. Ile razy jesteś głodny, ale wstydzisz się poprosić o to, żeby ktoś się z Tobą podzielił? A wstydzisz się z różnych powodów. Być może dlatego, że osoba, która miałby się z Tobą podzielić nie jest Twoim przyjacielem, albo dlatego, że zwyczajnie wstydzisz się tego, że jesteś głodny. To jest Twój dzień, żeby się przełamać. Nie bój się i nie wstydź się prosić.


Iwona Łapo, studentka teologii na Wydziale Teologicznym UMK w Toruniu


Jeśli podobają Ci się nasze artykuły, możesz nas wesprzeć:

Wesprzyj nas
Miłosierna Czternastka

Miłosierna Czternastka

Zobacz inne artykuły tego autora >
Show comments
Miłosierna Czternastka
Miłosierna
Czternastka
zobacz artykuly tego autora >