fot. dinax / Cathopic

Dlaczego Boże Narodzenie obchodzimy 25 grudnia?

Data 25 grudnia nie jest datą historyczną. Ewangelie nie mówią, kiedy narodził się Jezus. Chrześcijanie pierwszych wieków w ogóle nie zajmowali się kwestią ustalenia dokładnej daty narodzin. Dlaczego więc właśnie tego dnia obchodzimy Boże Narodzenie?

Reklama

Fakty i mity

Najpopularniejsza dzisiaj teoria, która mówi o początkach Bożego Narodzenia, to teoria zastępstwa, która przyjmuje, że chrześcijańskie święto obchodzone na pamiątkę narodzin Jezusa powstało, aby zastąpić obchodzone właśnie 25 grudnia święto pogańskie. Ta teoria, chociaż powszechnie przyjęta, czy w dobrej, czy w złej woli (bo przyjmowana jest również w środowiskach chrześcijańskich, katolickich), okazuje się nieprawdziwa z punktu widzenia historycznego z dwóch powodów.

Po pierwsze możemy stwierdzić, że święto Bożego Narodzenia po raz pierwszy było obchodzone w Betlejem wtedy, kiedy powstała tam Bazylika Narodzenia, czyli za czasów Konstantyna Wielkiego (poświęcona w 328 roku). Bazylika została zbudowana nad grotą, w której narodził się Jezus, aby uczcić miejsce narodzenia, ale i samo narodzenie Jezusa. Jeżeli to właśnie w Betlejem powstała tradycja obchodzenia tego święta, to z pewnością nie po to, żeby uczcić święto słońca, które jest obchodzone w Rzymie, Egipcie i innych krajach. Jest to zwyczaj czysto chrześcijański.

W kolejnych latach tradycja obchodzenia tego święta rozwija się i przyjmuje w Rzymie. Teza, że święto ma korzenie zarówno pogańskie, jak i chrześcijańskie jest więc również fałszywa, ponieważ zostało tam przyjęte jako już ukształtowane w zupełnie innym kręgu kulturowym.

Reklama
Reklama

Ewangelie nie mówią, kiedy narodził się Jezus

Po drugie, jeżeli badamy religie rzymską, czy grecką, okazuje się, że święta, które przypadały 25 grudnia nie były dla tych religii ani szczególnie ważne, ani dominujące. Sam kult słońca był czczony kilka razy w ciągu roku. W zasadzie nie było więc czego zastępować! Powszechnie głoszona teza, że 25 grudnia obchodzono święto narodin Mitry czy Horusa, nie ma żadnego uzasadnienia w źródłach starożytnych. Okazuje się, że to jest wymysł czasów nowożytnych, teoria wyssana z palca.

Wreszcie, co warto podkreślić i co jest rzeczą oczywistą, data 25 grudnia nie jest datą historyczną. Ewangelie nie mówią kiedy narodził się Jezus. Chrześcijanie pierwszych wieków w ogóle nie zajmują się kwestią ustalenia dokładnej daty narodzin, ale szukają takiego momentu w ciągu roku, który najlepiej wyrażałby symbolicznie prawdę o przyjściu światłości na świat. Święto Paschy, czyli śmierci i zmartwychwstania obchodzimy wtedy, kiedy rodzi się nowe życie, a więc w pierwszą wiosenną pełnię księżyca (możemy tu dostrzec symbolikę światłości, równonocy wiosennej, wiosny – istotne są więc odniesienia astronomiczne. Podobnie, kiedy powstaje drugie wielkie święto – narodzenie, szuka się takiego dnia w roku astronomicznym, który najlepiej wyrażałby tą prawdę.

Zwycięstwo światła nad ciemnością

Przyjście Mesjasza na świat było wielokrotnie zapowiadane w Starym Testamencie: “przyjdzie światłość”, “powstanie gwiazda z Jakuba”, “przyjdzie słońce sprawiedliwości”, “wzejdzie słońce z wysoka”. Ewangelia również przedstawia narodzenie jako przyjście światłości, która rozświetla mroki tego świata. Przy opisie narodzenia w Betlejem mamy światłość, która pojawiła się nagle w nocy i obudziła pasterzy. Zauważmy, że to gwiazda prowadzi magów ze wschodu – zobaczmy jak ważna jest symbolika światłości, gwiazdy, słońca, jego powstania i rozświetlania ciemności.

Reklama
Reklama

Właśnie 25 grudnia jest tym momentem, kiedy noce przestają się wydłużać, a zaczyna wydłużać się dzień. To symboliczna, bo nie dokładnie astronomiczna data przesilenia zimowego. W przyrodzie jest to moment zwycięstwa światła nad ciemnością, dnia nad nocą, wejścia światłości w ciemność. Światłość zaczyna odsuwać tę ciemność i ogarniać świat.

Ponieważ Narodzenie Jezusa było przedstawiane jako przyjście światłości na świat, wejście światłości w ciemność, datę święta Bożego Narodzenia wybrano tylko i wyłącznie ze względów astronomicznych. Pamiętajmy, że w tamtym czasie cały rok liturgiczny miał wielką symbolikę astronomiczną, był wpisany w rytm przyrody, ponieważ w chrześcijaństwie chodzi o uświęcenie czasu – zarówno pór roku, jak i pór dnia. Modlimy się rano, w południe i wieczorem, aby uświęcić poszczególne momenty dnia. Data Bożego Narodzenia jest przykładem takiego uświęcenia czasu.

Reklama
Reklama

Dołącz do naszych darczyńców. Wesprzyj nas!

Najciekawsze artykuły

co tydzień w Twojej skrzynce mailowej

Raz w tygodniu otrzymasz przegląd najważniejszych artykułów ze Stacji7

SKLEP DOBROCI

Reklama

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
WIARA I MODLITWA
Wspieraj nas - złóż darowiznę